Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak sobie; co Pan na to?
zatrzymało - ciekawie, ale nie powaliło - takie tam

Myślę że te zmiany rozbiją konstrukcję wiersza.
A tego nie chcę.
Poza tym czy " w trawach kontraście" nie brzmi dziwnie?
Miło że zatrzymało.
Pozdrawiam kkk
Opublikowano

Dobra miniatura, ukazuje zamknięty cykl życia człowieka, a może nawet miłości, która w jednym miejscu gaśnie, by w innym zapłonąć poprzez przyrodniczą allegorię jabłko - pestka - jabłko. Można by z tego tematu zrobić fajne haiku, ale i tak zobrazowana ascetyczna, acz nader wymowna poetyka również spełniła swoją rolę z powodzeniem. Najpozdrawiam.
T.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




mnie nie pasuje "uspokojone"
i zbędne "powrócą".
ta łakoma ziemia na zakończenie byłaby wystarczającym pożeraczem :)

długa fraza, dlaczego nie 13-tka?
pozdrawiam
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



„Uspokojone”- wydawało mi się, że to słowo dobrze oddaje stan stabilizacji.
W „powrócą” moim zdaniem jest nadzieja z pewnością.
A 13-tka? Hm, chyba jeszcze do niej nie dorosłem.
Pozdrawiam ciepło krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...