Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"iść czy nie iść"

głupie pytanie
nie po to nasi rodzice mniej lub bardziej kontestowali stan przeszły
nie po to był wałęsa i solidarność (chociaż uważam wałęsę po 90 za tłustego śmiesznego durnia)
żebyśmy teraz nie korzystali z tego prawa wyboru jakie mamy

to nawet nie jest kwestia powinności tylko godności, wstyd nie głosować wiedząc, że jeszcze 25-30 lat temu większość osób w tym kraju bardzo by chciała głosować, ale miała do wyboru tylko przymus.

amen

  • Odpowiedzi 45
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Michał Zawadowski napisał:

"iść czy nie iść"

głupie pytanie ;

Witaj Michale - masz racje że głupie pytanie - lecz nie bez pokrycia
skoro tylko tylu nas poszło do urn .
Podam przykład ze swojego podwórka - uprawnionych do glosowania
było pięć tysięcy mieszkańców a zagłosowało tylko pięćset .

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czyżby więc większość tych, którzy "jeszcze 25-30 lat temu bardzo chcieli głosować, ale mieli do wyboru tylko przymus" spoczywała już w grobie?

Jakie jest Wasze zdanie: dlaczego tylu ludzi nie poszło do urn? O ile pamiętam na przedostatnich wyborach, to właśnie młodzi ludzie całkiem się spisali i poszli tłumnie oddać swój głos. Co z tymi, którzy pamiętają czasy socjalizmu? Dlaczego oni olewają głosowanie? Przecież walczyli m.in. o wolne demokratyczne wybory...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czyżby więc większość tych, którzy "jeszcze 25-30 lat temu bardzo chcieli głosować, ale mieli do wyboru tylko przymus" spoczywała już w grobie?

Jakie jest Wasze zdanie: dlaczego tylu ludzi nie poszło do urn? O ile pamiętam na przedostatnich wyborach, to właśnie młodzi ludzie całkiem się spisali i poszli tłumnie oddać swój głos. Co z tymi, którzy pamiętają czasy socjalizmu? Dlaczego oni olewają głosowanie? Przecież walczyli m.in. o wolne demokratyczne wybory...


Zanim zapadnie cisza wyborcza, to chciałbym zapytać: Co nam przyjdzie z tego głosowania. Jaki mamy interes w tym, żeby pójść do urn. Jak nowe posady wybrańców polskich partii przełożą się na nasz byt.

Takie pytania zadecydowały o tej klęsce wyborczej - a może jeszcze coś innego
coś czego pojąć nie potrafię równie jak ty Amerrozzo.
Opublikowano

ja byłem pierwszy raz na wyborach, zagłosowałem i ta osoba, na którą głosowałem wygrała.

PS: wszystko pięknie, ale to chyba portal od poezji, co?

Taka agitacja jest nie na miejscu, moim zdaniem oczywiście.

Chyba, że to Pan odpowiada za sms, który przyszedł do mnie przed wyborami z "Parlamentu Europejskiego",z prośbą o udział w wyborach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Obawiam się, że takie przypadki się nie zdarzają, wbrew pozorom politycy nie są tylko idiotami myślącymi tylko o pensji...
Poza tym właśnie - jeśli nie wiesz nic o kandydatach (a na to zdaje się wskazywać twoja wypowiedź), to może faktycznie lepiej byś został w domu. Bo oddanie głosu na byle kogo jest jednak dużo gorsze od niepójścia na wybory.

...Ale to pokazuje, jak bardzo nasze społeczeństwo jest niedojrzałe politycznie. Nie dość, że niektórzy politycy, to jeszcze zwykli obywatele.

Mylisz się, duzo osób głosowało na partię co wygrała wybory, każdy chyba słyszał o programie 3x15 i co? gdzie podatek liniowy? Byli dojrzali wyborcy zdecydowali podatek liniowy i co? Partia nagle zmieniła plany. Inna partia obiecywała wprowadzenie kary śmierci, wygrała wybory 2 lata wcześniej nawet ma prezydenta. Dla mnie wybory to kupowanie towaru w ciemno.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kolejny rozsądny człowiek.

A reszta niech więcej telewizji ogląda i kupuje kawałki o "niedojrzałości politycznej"...

a nie oddawanie głosu to wypinanie dupy nawet bez westchnienia "o, tak" lub "o, nie". jak ktoś lubi dać się... bez słowa zgody lub sprzeciwu to jego prawo. jak światli ludzie mówili, mamy "wolność do" i "wolność od". pytanie którą wolność i kiedy uważamy za ważniejszą. brawo Panowie! a jak zaczniecie już swoje narzekania, to zapraszam do drogerii po wazelinę. lepsza niż musztarda po obiedzie, bo nie będzie piekło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdyby konstytucja zakazywała, albo chociaż przewidywała sankcje, za demagogię, populizm, kłamstwa wyborcze itp., to jasne, poszedłbym głosować.
A tak to nie będę sam siebie poniżał - zagłosuję, a ci jak zwykle zagrają mi na nosie.

No ale rzekłeś: jak ktoś lubi dać się...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To kwestia nerwów ;)) Dzięki, miło mi.
A mnie nie miło, bo mnie obraziłeś.

W jaki sposób?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A mnie nie miło, bo mnie obraziłeś.

W jaki sposób?
Piszesz, ze na wybory nie poszla "raczej cała rzesza różnej maści blokersów i innych takich". Ci, którzy nie poszli, to rozkapryszeni niedojrzali obywatele. Więc czuję się pośrednio obrazona(bo wydaje mi się, że potrafię odróżnić liberalizm od socjalizmu, czy pseudoliberalizmu). Natomiast poszli Ci bardziej świadomi, równocześnie sam nie orientujesz się w podatku liniowym, np.
Ja mam już dosyć frazesów, chcę konkretów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jesli wspominam o podatku liniowym, to znaczy, ze jednak zapoznałam się z przebiegiem dyskusji. A gdzie przeczytaleś, że nie znam szczególów, jesli chodzi o podatek liniowy?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Postawa obywatelska? To jak w PRL-u trzeba było iść głosować i najlepiej nie wchodzić za kotarę. Dlaczego zawsze muszę słuchać takich frazesów?

O tym, że nie jets to forum polityczne, napisałam tylko w tym sensie, że nikt tu nie musi komuś przedstawiać całego wykładu, ze szczególną analizą poszczególnych programów partii politycznych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jesli wspominam o podatku liniowym, to znaczy, ze jednak zapoznałam się z przebiegiem dyskusji. A gdzie przeczytaleś, że nie znam szczególów, jesli chodzi o podatek liniowy?

Nigdzie. To Ty mówisz że ja nie znam i autentycznie nie znam. W zasadzie nie wiem o co Ci chodzi w tym momencie. Jeśli znasz szczegóły a ja ich nie znam o czym otwarcie mówię, to może mi te tajemnicze szczegóły przedstawisz i razem osiągniemy szczęście komunikacyjne w pełnym zakresie ;)) Co? Idziesz na to? ;))

Autobus mi ucieka, siemano ;))
Wiesz, ja tez nie wiem o co ci chodzi.
Miłej wycieczki czerwonym autobusem.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie. Każdy pisze, tak jak rozumie rzeczywistość. I jesli ktoś rozumie ja poprzez stwierdzenie, ze nie ma to sensu, to ma prawo tak pojmować rzeczywistosc. Niekazdy obywatel musi być znawcą polityki, gospodarki,stosunkow miedzynarodowych. Każdy głosuje w zgodzie z własnym interesem, to normalne w demokarcji, ale co jesli ktoś nie ma swojego przedstawiciela na scenie politycznej?
Natomiast ktoś przytoczył ci (Józef) konkretne argumenty dlaczego nie głosuje, bo obietnice wyborcze są pustosłowiem. A ty odpowiadasz jakimś frazsem i pośrednio obrażasz osobę. Dzielisz społeczeńśtwo na uświadomionych i głupków, którzy nie poszli głOswać, bo mają wszystkow dupie.

Jeśli rozsądny człowiek to taki człowiek, który przejawia oburzenie i zarzuca pustosłowie politykom w sytuacji, w której nie rozumie okoliczności konkretnych decyzji; jeśli jego pole widzenia jest tak zawężone, że ogranicza się wyłącznie do własnych roszczeń kapryśnego obywatela, a nie ma względu na towarzyszące każdym kluczowym decyzjom perturbacje, także międzynarodowe, to ja takiego obywatela, nam Polakom, gratuluję.

Ogół w odpowiedzi na konkret.

Tyle pamietam, ze nic nie pamietam z PRL-u, jesli chodzi o moje doświadczenie zyciowe.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie. Każdy pisze, tak jak rozumie rzeczywistość. I jesli ktoś rozumie ja poprzez stwierdzenie, ze nie ma to sensu, to ma prawo tak pojmować rzeczywistosc. Niekazdy obywatel musi być znawcą polityki, gospodarki,stosunkow miedzynarodowych.
Natomiast ktoś przytoczył ci (Józef) konkretne argumenty dlaczego nie głosuje, bo obietnice wyborcze są pustosłowiem. A ty odpowiadasz jakimś frazsem i pośrednio obrażasz osobę.

Jeśli rozsądny człowiek to taki człowiek, który przejawia oburzenie i zarzuca pustosłowie politykom w sytuacji, w której nie rozumie okoliczności konkretnych decyzji; jeśli jego pole widzenia jest tak zawężone, że ogranicza się wyłącznie do własnych roszczeń kapryśnego obywatela, a nie ma względu na towarzyszące każdym kluczowym decyzjom perturbacje, także międzynarodowe, to ja takiego obywatela, nam Polakom, gratuluję.

Ogół w odpowiedzi na konkret.

Tyle pamietam, ze nic nie pamietam z PRL-u.

Nie każdy musi być znawcą, ale na jpodstawie jakiejś wiedzy musi opierać swoje zdanie. W tym sensie się rozumiemy chyba. No więc jeśli ktoś nie uzasadnia, albo uzasadnia niewystarczająco, to nie dziw się, że będę odczuwał niedosyt. Nikomu nie zabraniam nie pójść, nie mówić, że nie warto iść... Pytam się jedynie: dlaczego nie warto iść. No, dlaczego nie warto iść? Przekonaj mnie ;))

Spadam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Spirala   Negatywne myślenie czai się Jak wir powietrza Jak tajfun, tornado Zbliża się Rośnie w mojej głowie Kłuje porażkami Kaleczy winą Obdziera ze skóry żywymi wspomnieniami Jest tuż tuż   W skorupie ślimaka zamykam się Przyklejam do ziemi, do drzew Do trwaki skrawka Przetrwam?   Zadzwonił budzik Słońce rozlało się na szybie Wiatr głaszcze liście zielenią Świerszcz w trawie gra Na nerwach Jak w karty Jak z nut Albo w szachy Z kości słoniowej I alabastru Do rana Do rany przyłóż Przy łóżku chorego Chorągiew zawisła Biała
    • @Proszalny   Przeczytałam go wczoraj, w "trzech odcinkach" , ale było warto. :) To fascynujący tekst. Właściwie to proza poetycka - zwłaszcza na początku. Bardzo klimatyczna. Zbudowałeś hipnotyczną atmosferę zawieszoną między jawą a snem. Rozmyłeś granicę między rzeczywistością a wyobraźnią. Do końca nie wiem, czy Lyanne naprawdę przeżyła katastrofę, czy John Doe istnieje, czy jest duchem. Ta wieloznaczność podoba mi się. Są tu świetne motywy - latarnia, albatros, morze, sztorm i mgła - zacierają granice między światami. Silna jest warstwa psychologiczna. Można ten tekst odczytać jako opowieść o winie i odkupieniu, o samotności, traumie i o niespełnionej miłości.   Ale najciekawsza jest pętla czasowa - czy cała historia to powtórzenie, udręka, która rozgrywa się w nieskończoność? Czy John skazany jest na wieczne przeżywanie tej samej tragedii? Czy John i Lyanne są duchami? Na te pytania nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć - niech zostaną pytaniami retorycznymi. :) Od czego jest wyobraźnia. :)    ps. Zauważyłam pewne podobieństwo do E.A.Poe, np. śmierć kobiety, morze jako siła destrukcyjna, melancholia i poczucie nieuchronnej zagłady  u tytułowego bohatera, morderstwo i rozszczepienie rzeczywistości. To wszystko na duży plus. 
    • Zanim zamieszczę tekst potrzebuję zapytać, czy może się składać tylko z wulgaryzmów? Wynika z moich doświadczeń społecznych i wynikającej z nich frustracji i zdumienia.  Nie wiem, czy potrafię ubrać je w zrozumiałą formę literacką.  Tytuł - Refleksja.  Obawiam się, że może zostać również zbanowany przez administratorów. To drugi powód pytania. I - może w tym dziale nie będzie od razu publikowany. Pozdrawiam  
    • @hollow man Twoja twórczość to jak zwykle szczyty intelektualne
    • świat był biały aż raziło jak wapno w świeży grób byłaś światłem które nie wybacza usta jedyny punkt zapalny ręce tam Bóg składał broń i milczał wszystko wokół wyło od istnienia a ja rozpięty na tobie jak na słońcu piłem blask aż pękały żyły byłem aniołem w ogrodzie z lodu miłość to pępowina którą śmierć odgryza zębami u samej nasady istnienia ty jesteś światłem które nie mruga nad stołem sekcyjnym moich dni nagle zabrakło cię świat zmienił barwę stał się biały jak wyważone drzwi donikąd słońce wbija się w mózg jak zardzewiały gwóźdź ptaki prują niebo na krwawe szmaty kwiaty guzy na trupie ziemi horyzont pęka jak suchy strup odsłaniając gnijącą padlinę światła schnę gniję w białym fosforze nieobecności bez ciebie wyrwana tętnica i rzucona w zenit w jądro południa najpierw zdycha zapach potem dotyk traci linie papilarne kolor osypuje się jak suchy tynk zostaje próżnia wibrująca ślepa boleść czas wykręca ręce łamie kości sekundom rzuca je na żer nienasyconej bieli zostałem tylko ja biały negatyw twojego dotyku pogłos w czaszce gdzie każda sekunda jest igłą wbitą w ciszę świat był kiedyś oślepiający jak wybuch nowej gwiazdy życie drżało jak krzyk zarzynanego zwierzęcia ale ta biel ta sterylna furia wyżera oczy każe patrzeć na koniec wszystkiego w pełnym świetle twoje odejście było rzeźnią światła biel wisiała na hakach dnia i wtedy zobaczyłem czarną szczelinę w samym środku bieli jak język ognia który zjada wszystkie dni wszystkie miłości wszystkie blaski i zostajesz tylko ty wykuta w oślepiającej mroźnej bieli skamielina mojego ostatniego krzyku            
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...