Rachel_Grass Opublikowano 6 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2009 straszy, bo nic nie ma. a jeśli już jest, to wszystko. bo spójrz: nieobecność, bezimienność, bezsenność, ale droga każda. dwa kamienie. wielkie kontrasty tu widzę, wielką przestrzeń, ale nie wiem, czy mój strach jest adekwatny. może to jakaś agorafobia or whatever ;)
H.Lecter Opublikowano 6 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przy " nie wiesz dokąd iść ", " każda " droga, to jakieś monstrualne dorzecze możliwości (wszystko ), ścieśniających się i ginących w klaustrofobicznej drodze/ rzece ( bo nic nie ma )... Rachel, ty z tych nie bojących... ; ) Dzięki.
Rachel_Grass Opublikowano 6 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. więc sobie wystaw, jak przerażający jest ów wiersz powyżej :)
H.Lecter Opublikowano 6 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. więc sobie wystaw, jak przerażający jest ów wiersz powyżej :) Frankenstein poezji - piękne ... : )
Goliard Opublikowano 7 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przekonująca przestroga. (warto by dziasiaj trafić na wybory, trochę czasu jeszcze pozostało:) świadomość ostatecznie niczego nie zmienia - a jednak:) ''suchością traw karmi się bezsenność ognia'' - zachwyca, ''słowem wąskostopym'' nie brzmi dobrze. robi się bardzo wschodnie - czyżby ktoś przemieniał się w buddyjskiego mnicha?:) pozdr.
H.Lecter Opublikowano 7 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przekonująca przestroga. (warto by dziasiaj trafić na wybory, trochę czasu jeszcze pozostało:) świadomość ostatecznie niczego nie zmienia - a jednak:) ''suchością traw karmi się bezsenność ognia'' - zachwyca, ''słowem wąskostopym'' nie brzmi dobrze. robi się bardzo wschodnie - czyżby ktoś przemieniał się w buddyjskiego mnicha?:) pozdr. Bardziej chyba, w mniszka lekarskiego... ; ) Dzięki, Marcinie.
Wstrentny Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ten wers - wymawiany - przeczy sobie ponieważ otwiera usta. poza tym kojarzy się z grą półsłówek a wówczas brzmi... ;) moim zdaniem do wymiany. poza tym ładne. pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Osobiście widzę tu wiersz o zdradzie. Odczytując go w ten sposób, stwierdzam, że jest dobry. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 8 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ten wers - wymawiany - przeczy sobie ponieważ otwiera usta. poza tym kojarzy się z grą półsłówek a wówczas brzmi... ;) moim zdaniem do wymiany. poza tym ładne. pozdrawiam. Szczerze mówiąc, nie bardzo " łapię " te zarzuty... ; ) Dzięki, Wstrentny.
H.Lecter Opublikowano 8 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Każda droga, Żubrze... ; ) Dzięki.
adam_bubak Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no tak, pierwsze wrażenie to po prostu - ładne. skłamałem cię - troszkę zajeżdża mi oklepaniem, nie potrafię się z tego wytłumaczyć, po prostu takie wrażenie. No ale coś w nim jest, może ta nieobecność, która w tym wierszu o dziwo jest wręcz namacalna, tak jakby te wszystkie minimalistyczne frazy, podkreślanie braku niosło odwrotny skutek. myślę że to kwestia nagromadzenia wrażeń na niewielkiej "przestrzeni", wiersz przeto wydaje się "większy" niż jest w rzeczywistości, na granicy przesytu słowami, czyli Dobrze :) Pozdrawiam Adam
Wstrentny Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ten wers - wymawiany - przeczy sobie ponieważ otwiera usta. poza tym kojarzy się z grą półsłówek a wówczas brzmi... ;) moim zdaniem do wymiany. poza tym ładne. pozdrawiam. Szczerze mówiąc, nie bardzo " łapię " te zarzuty... ; ) Dzięki, Wstrentny. to coś takiego jak ten dowcip o żabie u fotografa, którą poprosił żeby na dany znak powiedziała: "powidła"a wtedy wyjdzie ładnie bo będzie miała wąskie usta. tymczasem w kluczowym momencie żaba mówi: "marmolada". poza tym "mantra zrasta się" brzmi brzydko -gdyby powtórzyć to raz po raz głośno da się w końcu słyszeć... "mantra zasra się" :)
f.isia Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szczerze mówiąc, nie bardzo " łapię " te zarzuty... ; ) Dzięki, Wstrentny. to coś takiego jak ten dowcip o żabie u fotografa, którą poprosił żeby na dany znak powiedziała: "powidła"a wtedy wyjdzie ładnie bo będzie miała wąskie usta. tymczasem w kluczowym momencie żaba mówi: "marmolada". poza tym "mantra zrasta się" brzmi brzydko -gdyby powtórzyć to raz po raz głośno da się w końcu słyszeć... "mantra zasra się" :) w temacie zrastania myślę, że 1. trochę nie masz racji, bo "zrastanie się z ustami" raczej należy rozumić jako wrastanie w usta, a nie zarastanie ust 2. trochę racji masz, bo przy czytaniu na głos (zwłaszcza jak się zna podpowiedź wstrętną), można wstrętnie przeczytać ;) misię najlepiej kursywa, jest w niej przewrotna prawda "manowcowa" reszta też może być ;)
H.Lecter Opublikowano 8 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no tak, pierwsze wrażenie to po prostu - ładne. skłamałem cię - troszkę zajeżdża mi oklepaniem, nie potrafię się z tego wytłumaczyć, po prostu takie wrażenie. No ale coś w nim jest, może ta nieobecność, która w tym wierszu o dziwo jest wręcz namacalna, tak jakby te wszystkie minimalistyczne frazy, podkreślanie braku niosło odwrotny skutek. myślę że to kwestia nagromadzenia wrażeń na niewielkiej "przestrzeni", wiersz przeto wydaje się "większy" niż jest w rzeczywistości, na granicy przesytu słowami, czyli Dobrze :) Pozdrawiam Adam Nieobecna obecność/ obecność nieobecności - nooo, tak... : ) Dzięki, Adamie.
H.Lecter Opublikowano 8 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szczerze mówiąc, nie bardzo " łapię " te zarzuty... ; ) Dzięki, Wstrentny. to coś takiego jak ten dowcip o żabie u fotografa, którą poprosił żeby na dany znak powiedziała: "powidła"a wtedy wyjdzie ładnie bo będzie miała wąskie usta. tymczasem w kluczowym momencie żaba mówi: "marmolada". poza tym "mantra zrasta się" brzmi brzydko -gdyby powtórzyć to raz po raz głośno da się w końcu słyszeć... "mantra zasra się" :) Jesteś wstrentny, Wstrentny... : ) Żaba w tym wersie, ma być żabą bez oparcia w styliście... ; )
H.Lecter Opublikowano 8 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to coś takiego jak ten dowcip o żabie u fotografa, którą poprosił żeby na dany znak powiedziała: "powidła"a wtedy wyjdzie ładnie bo będzie miała wąskie usta. tymczasem w kluczowym momencie żaba mówi: "marmolada". poza tym "mantra zrasta się" brzmi brzydko -gdyby powtórzyć to raz po raz głośno da się w końcu słyszeć... "mantra zasra się" :) w temacie zrastania myślę, że 1. trochę nie masz racji, bo "zrastanie się z ustami" raczej należy rozumić jako wrastanie w usta, a nie zarastanie ust 2. trochę racji masz, bo przy czytaniu na głos (zwłaszcza jak się zna podpowiedź wstrętną), można wstrętnie przeczytać ;) misię najlepiej kursywa, jest w niej przewrotna prawda "manowcowa" reszta też może być ;) Wiersz należy czytać jeden raz, po cichu i bez wstrentnych podpowiedzi... ; )) Kursywa, to Talmud. Za resztę - dzięki, fisiu.
Agata_Lebek Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierwsze dwa wersy - ziemsko prawdziwe. Każda droga do Niego/Niej prowadzi !;) skłamałem cię pod nieobecność nieba - czasem jest tak, że sami siebie okłamujemy, bywa nieświadomie, albo kiedy prawda jest zbyt okrutna... lżejszą od bieli w oddechu bez imienia słowem wąskostopym obok zwinną - chodzi tu o duszę swoją własną, która jest także częścią tej większej, bezimiennej tak suchością traw karmi się bezsenność ognia staram się odrzucić symbolikę religijną, tak mi podpowiada intuicja ;) resztę zdziała podświadomość ;) i co widzę ? metafizyka to potęga :)) jak światło w tunelu ;) mantra zrasta się z ustami w kamień na kamieniu kamień do mnie PRZEMÓWIŁ mam pisać dalej ;)?
H.Lecter Opublikowano 9 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierwsze dwa wersy - ziemsko prawdziwe. Każda droga do Niego/Niej prowadzi !;) skłamałem cię pod nieobecność nieba - czasem jest tak, że sami siebie okłamujemy, bywa nieświadomie, albo kiedy prawda jest zbyt okrutna... lżejszą od bieli w oddechu bez imienia słowem wąskostopym obok zwinną - chodzi tu o duszę swoją własną, która jest także częścią tej większej, bezimiennej tak suchością traw karmi się bezsenność ognia staram się odrzucić symbolikę religijną, tak mi podpowiada intuicja ;) resztę zdziała podświadomość ;) i co widzę ? metafizyka to potęga :)) jak światło w tunelu ;) mantra zrasta się z ustami w kamień na kamieniu kamień do mnie PRZEMÓWIŁ mam pisać dalej ;)? Petros przemówił, ziemsko prawdziwie... ; )) Dzięki, Agatku. : )
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2009 No tak, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
Krzysztof_Kurc Opublikowano 10 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2009 Kazdy znajduje coś innego dla siebie. To chyba dobrze? Ja tu też znalazłem i nie muszę pisać co. Bo to już jest tylko moje. Pozdrawiam KKK
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się