Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

fiołkowy ranek w naparstku
bukiet zaplątany w cieniu
utkwiły słowa
balsamem na każdy dzień

nierozcięty aksamit bratków
schowany w pamiętniku
kolorem mchu podszyty
kapelusz z czarnej koronki

smutek ma twoje oczy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wzruszyłam się, ożyło wspomnienie

smutek ma twoje oczy

Czyż można wymowniej?
Metafory rewelacyjne, a jednocześnie subtelne.
Bardzo piękny wiersz Marlett.

Serdecznie pozdrawiam :)
Opublikowano

Zgadzam się - piękny wiersz. Tajemniczy, urzekający....
I ten "nierozcięty aksamit bratków".... Lubię takie plastyczne porówniania...
"Smutek ma twoje oczy" - prostotą stwierdzenia przykuwa uwagę.
I każe przeczytać jeszcze raz, czy to aby na pewno smutny wiersz...
Pozdrawiam.

Opublikowano

To jest tak, jak człowiek się budzi i jeszcze
zaspany, rozgląda się po otoczaniu, coś go "gniecie",
nie pamięta co, nagle sobie przypomina: ...
Ładny obrazek, zawarty w wierszu.
Pozdrawiam mile
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pablo
W tytule można się dopatrzeć jeszcze więcej:)
a naparstek może mieć wiele znaczeń.
Zostawiam czytelnikowi wolną rękę:)
Dzięki. PozdrawiaM.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wzruszyłam się, ożyło wspomnienie

smutek ma twoje oczy

Czyż można wymowniej?
Metafory rewelacyjne, a jednocześnie subtelne.
Bardzo piękny wiersz Marlett.

Serdecznie pozdrawiam :)
Teresko
Cieszy mnie jeśli wiersz kojarzy się z obrazem i uczuciami:)
Serdecznie dziękuję. PozdrawiaM.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


droga Marlett, to jakiś stary wiersz,
którego żal zmieniać, czy jak,
przecież ty znasz dobrze warsztat, pozdrawiam
Jacku
Cuchnie fiołkami?
..a ja liczyłam na pomoc w warsztacie:)
Serdeczności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski   Znam to z opowiadań rodziców, tato był wówczas młodym nauczycielem i osobiście podawał dzieciom ten płyn. No i było tak, jak wspominasz. Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 Dzięki Bereniko. Widziałam jak chodzą na flanelowych nóżkach, one są miękkie i chcą się przewrócić i jeszcze ta mowa bełkotliwa, która udaje trzeźwość - to jest obrazek pod takim tytułem.   Serdeczności zostawiam i pozdrowienia :)         @Sekrett, dziękuję :)
    • @Simon Tracy   Klimat gęsty jak moskiewski mróz – Bułhakow odczuwalny w każdym zdaniu, ale z własnym, rozpoznawalnym głosem. Behemot w smokingu z czerwoną różą w butonierce i cylindrem na łebku to świetny obraz. Szuflada jako współwinowajca, maszynopis jako dowód zbrodni, samogon jako jedyna forma oddechu - szczegóły budują atmosferę.  A koniec  – cyrograf podpisany krwią brzmi tu bardziej jak wyzwolenie niż potępienie. Żerebcow nie boi się Diabła, bo czerwony terror okazał się gorszy od piekła.  Jestem pod ogromnym wrażeniem!  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko97 za bogaty w szczerość komentarz i w ogóle za docenienie mojej pracy. Ten wiersz "chodził" za mną przynajmniej przez 20 ostatnich lat, ale wtedy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę pisał wiersze. Naprawdę, bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa. Sam byłem jednym z tych nieświadomych dzieci tamtych czasów. Miałem wtedy 8 lat. Co prawda w innych szkołach płyn lugola był podawany 3 dni po fakcie, ale akurat dla części mojej klasy (w tym i dal mnie) zabrakło go, więc nieco później (zresztą w dawce mniejszej niż wymagana) otrzymaliśmy go. Cała ta "profilaktyka" ówczesnej "służby zdrowia" to był jeden, wielki pic na wodę i każdy o tym wiedział. To znaczy nie można niczego ująć pracownikom sektora farmacji, bo oni naprawdę robili co mogli, żeby chronić społeczeństwo, a zwłaszcza dzieci. Chodzi o to, że informacja o skażeniu mogła być podana DUŻO wcześniej. Pierwsza informacja o przekroczeniu norm radiacyjnych, która była przesłana ze stacji w Mikołajkach przeleżała na biurku ówczesnych zakłamanych partyjniaków z PZPR przy niemałym współudziale kanalii z SB (zaangażowaniu w blokowanie przekazu informacji w mediach, etc). Za tamtych czasów w szkole podstawowej już za samo publiczne stwierdzenie, że ruscy to zakłamańcy (w sensie elity rządzącej) można było mieć tzw."nieodpowiednie zachowanie" na świadectwie, co groziło powtarzaniem klasy. Ot, taki terror mentalny przewidziany w tamtych czasach dla dzieci przez aparatczyków z PZPR. To jest jeden z powodów dlaczego niezbyt miło wspominam czasy PRL.
    • @Berenika97 bardzo ładnie to wytłumaczyłaś. Dziekuję za Twoją obecność.   To już jest chyba tak, że każdy czeka na Twój cenny komentarz pod swoim wierszem :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...