Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mija właśnie rok, od kiedy zmieniła się scena polityczna Polski. Warto spojrzeć co się dzieje.
To już rok, od kiedy upadł rząd, przebrzydłych "karłów" reakcji. I od razu widać zmiany. I to na lepsze. Na czele gospodarki stoi Waldemar P. Cały świat zazdrości nam, tak błyskotliwego i szybkiego ministra. Jego słynne "o bezrobotnych nie trzeba się martwić" jest już wpisane w "złotych myślach wieku". Od razu spadło bezrobocie. Lepszy był minister sprawiedliwości Pan Ćwiąkalski. Na jego widok kryminaliści momentalnie wieszali się na kratach. I to przy strażnikach. Ale wszystkich przebił Donald z Radkiem. Donald rzekł "eci, peci, dostaniecie!" a Radek przywiózł sobie nowy płaszcz z błamami pakistańskimi !!! Czyli staropolskie przysłowie NIE OGLĄDAJ SIĘ NA RADKA BO STRACISZ GłOWĘ jest na topie.

Opublikowano

Chcę tylko zaznaczyć....to ja pierwszy wiedziałem, że Waldek-Strażak, to...przyszłość Polski. I na tym forum, jako pierwszy zauważyłem jego niesamowite zdolności..menadżerskie (!!!). Nie ładnie, podkradać czyjeś "zdobycze". Ale...all is ok. Pozdrawiam Maszę lub Paszę (sułtańską, ewentualnie..rolniczą )

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


takim żenującym ględzeniem jest polska debata publiczna wybrukowana
fuj!


No, bo nie zauważyłaś tematu. O polityce, czyli fuj. Kaczyński ? Jego śmieszność już chyba przemija, trzeba szukać nowych idoli.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Powiedzmy, że odbieram twoją sygnaturkę jako żart, ale prymitywny.


Co do sygnaturki Mr. Suicide - udowodnij tą absurdalność.

mrs

Zapytaj się Boga, on ci udowodni. Nie musi być chrześcijański, może być muzułmański.
Opublikowano

jak to: nie zauważyłam tematu? ględzeniem, żonglowaniem zgnilizną jest twój tekst
jakiś czas temu siedziałam z nosem w doniesieniach z Sejmu

nie chodzi o śmieszność Kaczyńskiego, niestety, nic tu nie przemija i nie przeminie, póki nie pojawi się poważna alternatywa, póki co - cisza na morzu

takie wy_wódki jak twoja powyżej czemu mają służyć? ani to śmieszne, ani lotne, ostatnie zdanie pokazuje natomiast, jak bardzo żałosne

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Powiedzmy, że odbieram twoją sygnaturkę jako żart, ale prymitywny.





Powiedzmy, że odbieram twoją sygnaturkę jako żart, ale prymitywny.


Co do sygnaturki Mr. Suicide - udowodnij tą absurdalność.

mrs
Przepraszam, czy temat dotyczy mojej sygnatury czy polityki ? Po drugie - winno się pisać absurdalność Po trzecie - pytanie nie do mnie, tylko autora tych słów, jeżeli już
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Co do sygnaturki Mr. Suicide - udowodnij tą absurdalność.

mrs

Zapytaj się Boga, on ci udowodni. Nie musi być chrześcijański, może być muzułmański.


No tak, do dyskusji potrzebny rzeczowy przeciwnik a tu "krótkie spodenki".

mrs
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Co do sygnaturki Mr. Suicide - udowodnij tą absurdalność.

mrs

Zapytaj się Boga, on ci udowodni. Nie musi być chrześcijański, może być muzułmański.
Wiele razy chciałem, naprawdę bardzo chciałem z nim porozmawiać, ale zawsze milczał
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zapytaj się Boga, on ci udowodni. Nie musi być chrześcijański, może być muzułmański.
Wiele razy chciałem, naprawdę bardzo chciałem z nim porozmawiać, ale zawsze milczał


Rozmowa z Bogiem zaczyna się od słuchania. Być może Bóg myśli o Tobie podobnie, jak Ty o Nim?

Jego najgłębsze milczenie zaraz po słowach Eloi Eloi lema sabachthani, jest zawsze czasem człowieka pozostawionego samemu sobie.


mrs
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie przesadzaj; naprawdę myślisz, że to chodziło o pieniądze?
taa, na pewno targowaliby się do ostatniej ćwierćdolarówki

jak fajnie, że zwykli obywatele wiedzą wszystko, co polski rząd zrobił w sprawie uwolnienia Polaka
srulululu, wiemy mniej, niż nam się wydaje i to jest normalne

nie wierzę, że jeśli rząd miał możliwość zrobienia czegoś w tej sprawie, to by tego nie zrobił

już nie raz obwieszczałeś, że nie podoba ci się nasza scena polityczna, teraz masz kolejny powód, żeby powytykać, jacy są beznadziejni

moim zdaniem - właśnie to jest beznadziejne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Deszcz gra na parapecie w okna bębni na dachach dzwoni czasem jak grajek uliczny gitarowo plumka na strunach z wiatru niesiony innym razem na harfie delikatnie kapie poruszając serca niesie melodię na pianinie wciskając kropel klawisze kapie też jak na bębnie smyczkiem czaruje magią mokrych skrzypiec oczarowuje instrument ma zawsze nastrojony do gry zawsze gotowy artysta cudowny solista wyjątkowy z chmur symfonicznych wirtuoz padający po koncertach biją brawo zasłuchani ludzie  
    • @Alicja_Wysocka Figlarne :) z podobaniem, pozdrawiam. 
    • pachnąca ziołami łąka w nieustającym tańcu ciągłe napięcie gra przeciwieństw i   szumne słowa splątanej roślinnej zieloności utrzymują  ulubioną ciepłotę ciała   tam  gdzie upadło nasiono codzienność    może być piękna    
    • @Alicja_Wysockapowtórzę się po raz 100: UROCZO :)
    • Link do piosenki:       Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie   Nieznajoma, nieznajoma   Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń   Nieznajoma, nieznajoma   Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała   Nieznajoma, nieznajoma   Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało?   Nieznajoma, nieznajoma   A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa?   Nieznajoma, nieznajoma   Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę   Nieznajoma, nieznajoma   Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...