Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to tylko niezdolność do dialogów
pomiędzy mną a umarłym.

rozsypałam już niemal wszystkie szepty,
nieliczne błądzą jeszcze po zaświatach
jak niechciana korespondencja.
chwile zamykam w miniaturach,
by się nie wymknęły i nie zaczęły gadać.
łatwiej zmiąć i wyrzucić rozdarte fragmenty.

prościej odwrócić się,
ruch warg pozostawić niezaadresowanym,
poczekać łapczywie aż umarły sam dotknie
zimnymi od świtu dłońmi.
pozwolić się opleść, zagarnąć.
poczuć wreszcie jak wnika głęboko -
- ożywczy łyk zatrutej wody.

w gasnącym pulsowaniu rozmawiają ze sobą
oddech i próżnia,
krew i skrzep,
ja i

Opublikowano

Cześć Bubaku ! Wiersz mnie przyciągnąl w jednej chwili, podoba mi sie bardzo część o zamykaniu w miniatury, dzieleniu na kawałki, czegoś, co ciężko się przełyka

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Druga część podoba mi się trochę mniej i mam pomysł na zmiane jednego wersu


Co do końcówki - trudno mi zająć obiektywne stanowisko, bo jak słyszę krew i skrzep to robi mi się słabo. Więc po prostu nie wiem, czy zakończenie o.k., na pewno dobrze to wywarzyłeś.
Dobry wiersz, pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cześć!
Dziękuję :)
a tak się namęczyłem nad tym skrzepem:(
:)
co do propozycji, to zbyt wygładza wszystko (ale mogę to jeszcze uokropnić i chyba tak zrobię:) powiedzmy, że jest to, miedzy innymi, wiersz o miłości, a w niej pociąga mnie wyłącznie to, co "niefajne".
Podziękowałem? a tak...
więc jeszcze raz:
dziękuję bardzo
Pozdrawiam
Adam
Opublikowano

Hmmm...to bardzo smutny wiersz...
przynajmniej ja tak odczuwam.
Ciekawie poruszyłeś temat stary jak świat.
Temat miłości...
Całość na plus ze względu na koncepcję myśli jaką ten tekst niesie ze sobą,
chociaż ja bym jeszcze zastanowiła się
nad wykreśleniem "aż", "a" itp. tego wiersz za wiele
nie potrzebuje,sam sobie dobrze radzi;)

P S przepraszam najmocniej ale muszę to dopowiedzieć:)
jak dla mnie ten wiersz kojarzy się z nekrofilią...ale
to mu w żaden sposób nie ujmuje:)
Proszę potraktuj tą uwagę badzo żartobliwie ;D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


:))))) baaardzo,
mi miejscami też się tak kojarzył :)
cóż takie upodobania ma peelka.
Dobra, bo zaczynam przeginać ;)
Jeśli chodzi o usuwanie literek - właściwie to trzeba upłynnić całą trzecią strofę i pewnie coś tam się zmieni w szyku zdań.
Dziękuję bardzo za wizytę i miłe słowa
Pozdrawiam
Adam
Opublikowano

Zmieniłeś "brudną wodę' na "zatrutą" i tak jest lepiej. "Krew i skrzep" są trafne, bo w odniesieniu do miłości czy życia to żywe i martwe, wielomówiące. Już się chyba przywyczaiłam po pierwszyn szoku, ostro działa u mnie wyobraźnia. Pozdrawiamcię.

Opublikowano

Pewnie nie skorzystasz, ale skoro przyszło już do głowy,
to na wszelki, powiem: skażonej, a.podskórnej wody.
Skrzep - mnie się źle kojarzy, może zator, blizna?
Nie odmówię sobie przyjemności ponownego czytania wieczorem.
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No nie wiem... peelka mogłaby mieć trochę odmienne zdanie:)

co do reszty - zrobiłem się właśnie krwistoczerwony na licu mym
i uciekłem...

Adam (cichnący w oddali)

dziękuję
Opublikowano

Gwiazda porno, Jenna Jameson, ma w swojej karierze produkcję, gdzie zabawia się w prosektorium (nieboszczyk w końcu odżywa i zaczyna się zabawa, ale ciiii... nie chcę zdradzać zakończenia). W pierwszej chwili pomyślałem, że to ona jest tu PeeLem.

Opublikowano
to tylko niedrożność dialogów
między mną a umarłym.

Ciekawie tu u Ciebie i tylko to bym zmienił, jakoś mi mocniej do pointy pasuje i chyba nie traci na przekazie. Pozazdrościć, gratuluję weny :)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...