kall Opublikowano 4 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 nie sposób spotkać drugą taką głębię - granat co delikatnie się rumieni sam nie sprosta tu potrzeba współpracy - dwie palety zmysłów - a jeden odcień tak zacny - z gracją unosi się nieskazitelna woń koloru * nadaremnie zabiegam o tę jedność o bycie w idealnej konsystencji uroku wszak burzliwe niebo nad nami i moje poczerwieniałe oczy?nie. to nie daje fioletu
zak stanisława Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 kobietykochają się fioletach i owszem ale tych o których piszesz na początku i tylko wtedy gdy dopada je depresja, bo fiolet jest symbolem depresyjności, ale są i takie fiolety, co oczu nie upiekszają, a łzy jak perły są ich dopełnieniem Podoba mi się twoje spojrzenie na fiolety, ino ie takie listopadowe :( cmok siarczysty
egzegeta Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 wybacz kall że już od razu przystępuję do mieszania;) zamiast zachwytu owszem, bardzo mi sie podoba, ale jeszcze bardziej przypadłby mi, gdyby pierwsze wersy były takie: nie sposób spotkać - granat co delikatnie się rumieni albo nie sposób spotkać granat co tak delikatnie się rumieni pozdrawiam:)
Rachel_Grass Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 po przeczytaniu tytułu, jakże trafnego w swej prostocie, nie byłam w stanie skupić się na treści. ale wrócę.
aluna Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Pozdrawiam !Fiolet wcale nie świadczy o depresji (choć bezspornie jest symbolem żałoby),ubrany w błyszczące cekiny nabiera innej wymowy. Dobry wiersz -daje nowe przemyślenia odnośnie palety barw i uczuć.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wstrząśniete, niemieszane, pzdr
złamane skrzydło Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 ja też lubię fiolet, co daje radosną głębię w granat co się rumieni pięknie o barwach zdawałoby się smutnych, u ciebie się uśmiechają, radość ze spełnienia? kłaniam się
Baba_Izba Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Bardzo się spodobał wiersz, uwaga "egzegeta" - wydaje mi się dobra. Jestem szczególnie przywiązana do fioletu; wiosną tzw "perski" bez - intensywny fiolet - a zapach! Jesienią - fioletowe astry - moje ulubione. Lubię również fioletowe ciuszki. Pięknie peel gra tym kolorem. Pozdrawiam - baba p/s no i fiołki!!!
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 bardzo obiecujący tytuł granat z fioletem i te poczerwieniałe oczy to nie a może "kobiety lubią brąz" przekaz jest a jaki kolor ma bycie w idealnej konsystencji uroku? pozdrawiam Jacek
adam_bubak Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 gryzłem się i gryzłem i wyszło mi, że się podoba - za drugą strofę. no, ale ja nie znoszę fioletu... ;)
kasiaballou Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Z tytułem mogłabym polemizować, natomiast nie sposób zarzucić Autorowi braku wrażliwości plastycznej - wytrawny wzrokowiec - wprawny petycki obraz - jestem pod duuużym wrażeniem. Wiersz poprowadzony wytrawnym piórem - ode mnie pozytywka. Pozdrówki :) kasia.
kall Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 witam wszystkich serdecznie!stasiu: czy ja wiem - jak dla mnie fiolet jest po prostu kolorem na wskroś dostojnym. ale czy depresyjnym - trudno orzec. na pewno nie jest jakimś stricte zabawowo-żywym kolorskiem, ale w subtelnym połączeniu może oddać również i dobry nastrój. zresztą dobrze napisała aluna - i dla obu pań buziak ogromny!egzegeto: hm. spodobała mi się ta druga twoja przemiana. tylko wtedy będę musiała zrezygnować z głębi, a ona wydawała mi się dość pożyteczna. ale może i masz rację - muszę to przemyśleć. w każdym razie - dziękuję za miłe czytanie:-)rachel: czekam czekam.:-)darku: mimo że agentem 007 od wierszy nie jestem to dziękuję. za dobre słowo - i wizytę:-)złamane: czy się uśmiechają - na pewno z początku tak. ale czy w finale również? peel sobie troszkę niestety przysmęcił i koniec końców - pochlipuje. bo nie wszystkie połączenia granatu i czerwieni dalją ten szlachetny odcień.babuniu: fiołki fiołki, ma się rozumieć! toć to symbole wiosny w całej swej okazałości. i bzy... jednak troszkę tego fioletu nam się na tym świecie chowa. pozdrawiam serdecznie!jacku: kolor chciałam tutaj zanimizować - pokazać, iż dany odcień stworzyć można nie tylko poprzez mieszanie odpowiedznich farb ale również przez uczucia chociażby. i tak ciemnoniebieskie zakochane oczy i czerwone namiętne usta dałyby ten fiolet, który tak bardzo chciałby peel. fiolet szczęśliwych, zakochanych. za to dostaje niezbyt dobrze układającą się znajomość i spłakane oczy - tego już w tej dostojny, urokliwy fiolet zapisać się nie da. choć bardzo by się chciało zrobić z tego sytuację pełną gracji, uroku - w domyśle miłości. bardzo się cieszę, że pan do mnie zajrzał:-)adamie: oj wiadomo - jesteś wkoncu facetem, a to kobiety się kochają w fioletach. ale czy wy przypadkiem nie kochacie nas właśnie za to, że tak się różnimy? :-)kasiu: że niby pani w fioletach się nie lubuje? oj uwierzyć nie mogę. no dobra, może troszkę;-) dziękuję pięknie za miłe słówka - bardzo miłe. pozdrawiam wszystkich serdecznie /kal.
Rachel_Grass Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 już wiem, co mnie uwiera. chodzi o pokaźną ilość myślników. choć rozumiem ich pochodzenie i znaczenie, nie podobają mi się. poza tym - bardzo w porządku. wczytałam się, cosik dla się wyniosłam :)
Witold Marek Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 To będzie wypowiedź jak nie o wierszu, trudno: prawie wszystko mnie tutaj ujmuje, tyle że od razu chce się... przełożyć na inny wiersz, mało tego: miejscami napisany wręcz z odwrotnej perspektywy, od podszewki. "Gracja", "nieskazitelność, "urok" - ryzykowałbym tezę, że czas mija, w tym sensie, że te i podobne słowa użyte 30 lat temu są wciąż świeższe niż użyte tu i teraz; a twierdziłbym, że nasza świadomość i samoświadomość poetycka dostarcza nam potencji ujęcia tego inaczej. Niemniej pozostając (mimo iż nadal głodny) w zasięgu - powiedzmy - zapachu tego tekstu - pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się