Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oto mój argument przeciwko poezji. Proszę się z nim zapoznać i trochę pomyśleć, zanim ktoś będzie plusował wulgaryzmy:

Wszędzie klną i przeklinają
Znowu nowy wierszyk mają
Publika bije brawa
Bo bez przekleństw to "żenada".

Marni wieszcze, źli poeci
Mówiąc szczerze, wierszokleci;
Zabazgrają nam poezje
W takie dzieła ja nie wierzę

Język Polski jest zbyt piękny
By go kalać bazgrołami
Kto przeklina, jego wina
Tutaj nie będzie z nami.

Pisz po Polsku, żeby wstydu
Nam nie było przy czytaniu,
Żeby nasze dzieci mogły
Coś poczytać przy śniadaniu.

Precz anarchio!!! Precz szatanie!!!
My też mamy własne zdanie
Złego my nie "polecamy"
Własne piękne Wiersze mamy!!!

  • Odpowiedzi 72
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

ledwo głupi
Komentarzy: 404

A od czego się zaczyna? Horrory, telewizja, komputerowe szaleństwo, a potem przybiera to postać literatury i szerzy się jak zaraza, jak narkotyki, alkohol i orgie. Do czego to ma prowadzić? Jeżeli ktoś promuje na zielono żeby ktoś to czytał, a tutaj wulgarny wiersz, to jak?

Opublikowano

Podpisuję się pod tym komentarzem, bo też jest do niczego. Nawet skrócony:

ściemasz!
wiatr w dupki zagląda
perkozom





Dnia: Dzisiaj 17:39:29, napisał(a): Boskie Kalosze
Komentarzy: 2534

Kolejne paskudztwo pod pięknym wierszem.

Oto dowód, jak najlepsi Poeci są tutaj traktowani.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jakieś dziecko dziś na ławce
rzekło "kurwa, ale wieje!"
a ja na to jego matce,
że ma rację, bo już jesień

I, że można o niej długo
me-te-o-ro-logicznym słowem,
a tu dziecko, proszę: kurwa"
wyraziło ją po prostu
Opublikowano

Mogę odpowiedzieć na serio?

Nie wszystko, co się pisze ma być czytane przez dzieci przy śniadaniu. Nie jestem zwolennikiem wulgaryzmów w wierszach, podobnie w życiu. Wulgaryzmy pełnią swoją funkcję w języku, nie lubię gdy ktoś nadużywa, ale założenie, że poezja nie może zawierać wulgaryzmów jest moim zdaniem przesadą.

Może mi ktoś odpowie, też na serio.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zgadzam się. Wulgaryzmy to niezbyt chwalebna część naszej mowy... ale zawsze część i to bardzo naturalna, najpierwotniejsza. Oczywiście, że ich obecność nie powinna być częsta, a tym bardziej trzeba potępić jak ktoś je wkleja bo chce prowokować/czy myli, że to fajnie brzmi - Jednak czasem tak jak przyprawa muszą sie znaleźć żeby poprawić smak - czy jak lekarstwo uleczyć coś - tyle, że w nadmiarze może szkodzić.

pozdr./
Opublikowano

Haniu:)...wulgaryzmy istnieją w każdym jezyku..i zawsze będą istnieć:)...jest coś takiego jak wolność wyboru. Nie narzucajmy nikomu stylu pisania, zasad moralnych.Jezeli wiersz nie odpowiada proponuje nie czytać...Tak chyba prościej:)..pozdrawiam
Bernadetta

Opublikowano

Widzicie, moje życzenie odniosło skutek pozytywny. Wulgaryzmy już nie są "polecane". Dlatego warto czasem dać jakiś dobry argument, a nie tylko krytykować i krytykować złośliwie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mniej więcej gdzieś przy Sobocie w weekendy było tam po robocie Z powodu Jasia Naszego kochasia Całą odwalał, bo przyniósł go bociek
    • @Nefretete o a to miłe porównanie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      emwoo to przecież prawie nastolatka gdzie mi starej babie do Niej Ale to miłe dziękuję  Miło że zerkasz pozdrawiam serdecznie @violetta
    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...