Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Droga Pani Haniu,

Przykro mi, że świat Panią przeraża, ale świat już tak ma. Zbyt duży i skomplikowany jest, żeby go ogarnąć, a niezrozumiałe najczęściej budzi lęk. Trzeba jednak starać się zrozumieć ile się da. Nie można pozwolić, żeby przerażenie zamieniło się intelektualne ograniczenie.

Zobaczyła Pani jedno słowo, w jednym wierszu (z 10 tomików + pewnie kilkadziesiąt innych wierszy) i wypisuje jakieś kategoryczne sądy na temat tego poety, wartości jego wierszy, itp.

Ja tego pana nie znam. Przeczytałem jeden wiersz, moim zdaniem kiepski, ale na tej podstawie mogę napisać coś o jednym utworze, nie o autorze. A już z pewnością nie będę budować kategorycznych stwierdzeń czym poezja jest lub być powinna.

Do tego trzeba jeszcze mieć otwarty umysł i umieć czytać ze zrozumieniem - kontekstu i przesłania. Gdy jakiś poeta napisze czekam aż kurwy na moim osiedlu nie będą takie łatwe
to w zależności od kontekstu można zrozumieć, że podmiot liryczny oczekuje utrudnienia dostępu do ich usług przez władze (zwolennik porządku), wzrostu cen usług (zwolennik wysokiej jakości) lub podwórek bez porozrzucanego mięsa (zwolennik kultury i czystości języka). Ten ostatni będzie chyba Pani stronnikiem? A Pani potępi go, choć chce dobrze, bo zobaczy słowo "kurwa".

Życzę Pani więcej pokory i otwartego umysłu. A jak umysł nie wystarczy, to wiary - tu nikt nikogo nie gnoi i nie prześladuje. Co najwyżej czyjąś pisaninę.

Pozdrawiam

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Poezja to urodzajne pole.
Jest w czym wybierać.
A Pani co? Ma problem z wyborem?


Te skrajne poglądy prawicowe poezji, wyglądają jedynie na urażone ego. Niestety.

ps.

Nadal jest śmiesznie.
Jak to na orgu :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja też jestem przerażona. Jak widzę, nie dość że poezję.org opanowała grafomania
to jeszcze jej aktywistkom pozwala się zabierać głos w sprawie... poezji. Kpiny.
Zajrzałam do Pani wiersza i jest to kicz w czystej postaci. Tematyka nie czyni wiersza,
można pisac o smierci tandetnie, o miłości kiepsko i proszę nie mydlić nam tu oczu
motylkami, różami, achami, itp.
Niestety, nie ma do czego tu wracać. Tylko nazwa została z tego Portalu.
Nauczy mnie Pani czegoś? Czytając ten wiersz niestety nie. Proszę
bawić się dobrze, choć polecam też gupę dyskusykjną o haftowaniu.
Opublikowano

Jak widać walka ma sens, już został usunięty jeden obelżywy komentarz. Jak Poezja, Czysta Poezja nie będzie się bać agresji i przemocy, to będe czytła piękne wiersze Marianny i Benedykta, a nie wyrachowane przekleństwa.
Zreszta ja nikogo nie obrażam, wiersz może sie niepodobać, ale nie widze powodu aż takiej agresji i o tym chciałam powiedzieć. Mój wiersz ma takie same prawa jak inne wiersze tutaj, nawet te gorsze, z przekleństwami.

Pozdarwiam Hania.

Opublikowano

wiersze dzielą się na lepsze oraz gorsze i nie ma to nic wspólnego z podziałem na "z przekleństwami" i bez. jeśli użycie wulgaryzmu w wierszu nie pełni żadnej funkcji artystycznej to proszę tak napisać i uzasadnić. a nie wypisywać idiotyzmy w stylu poezja ducha, czystość, przekleństwo=morderstwo.

czy w ciasnej główce pomieści się jeszcze ta prosta zasada?

p.s. jest jeszcze trzecia kategoria - wiersze, które są przekleństwem (Pani, zdaje się, właśnie wpisała się do tej grupy).

Opublikowano

Można. Jak tylkow wierszu pojawią się "fekalia" czy "fucki" to jest on super. A jak się pojawi coś o Miłości, to od razy ataki i to niewybredne na tyle, że musiałam prosić moderatora o pomoc. To ma być uzasadnienie?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


U mnie notorycznie pojawiają się "fucki", ekskrementy, gwałty, tortury i jestem za każdym razem z góry na dół zrugany.

Ostatni komentarz Spiro jest wart uwagi.

O miłości proszę pisać, ale robić to z polotem. Ludzie nie psioczą na temat, ale na wykonanie, bo jeśli chodzi o temat, to wszystko jest dla ludzi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie

też nie

obejrzyj sobie odcinek dr House'a, w którym główny bohater odbywa pouczającą rozmowę z dziewczynką na wózku inwalidzkim; dziewczynka ma misia i twierdzi, że to piesek, ponieważ ma sierść, obrożę i cztery łapy

tak jak z twoim wyobrażeniem poezji: to się nazywa błędny sylogizm - to że nazywasz coś poezją, nie znaczy, że nią jest - przynajmniej nie w tym węższym sensie, który zakłada, że poezja to coś więcej niż słowa ułożone w wersy
idąc dalej: wyobrażenie poezji współczesnej - to coś więcej niż powierzchowność ubrana w krzykliwą ekscytację
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


znowu błąd

miłość jest piękna

jej opis już niekoniecznie

Taki jest mój wiersz. Nie żaden opis, a Uczucie z Ducha.
Uuu, w takim razie: szacun!
Opublikowano

niech ta pani już przestanie o duchach! ja się duchów boję bardziej niż ciemnoty... e, ciemności.
stracę przez nią hobby. po poprzednich został mi stos gadżetów w szafie, ale teraz to będę musiał sam do szafy wejść. ta pani niszczy mi życie!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1. Walka nie ma sensu, po co się kompromitowac??
2. Pani nie ma pojęcia o poezji (warsztat podstawówkowy - poziom oceny dobrej/bardzo dobrej).
3. Kwestią podobania się, lub nie, wiersza można się zając dopiero wtedy, gdy nadaje się on do czytania.
4. Poezja jest niestety dla wszystkich, ale, na całe szczęście, jest też sprawiedliwa. Niech ona nas osądzi... :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
    • @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądry przekaz. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...