Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 wysoko nad czarne fale nad gęby buty dłonie wieża cytadela pewny błysk faros tu zdjęty zegar kalendarze gdzieś w komodzie oddycha i myśli się powoli bezpiecznie za murem śnieżnobiałej firanki fosą parapetowej donicy i mama cicha moja uśmiechnięta kłuje sernik wykałaczką z łzy jasnej ociera talerzyk [sub]Tekst był edytowany przez Michał Kowalski dnia 07-06-2004 20:02.[/sub]
Swietłana Mikołajewna Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jest nastrój. Taki sielankowy, jak ten dom umiłowany... Najbardziej podoba mi się ten fragment:oddycha i myśli się powoli bezpiecznie za murem śnieżnobiałej firanki fosą parapetowej donicy Dalej też jest dobrze...tylko początek...nie widzę go... Buziaki.
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję bardzo za poświęcony czas... a początek? jest szorstki i nieprzyjemny - a raczej wybijający się ponad szorstkość i brzydote pozdrawiam serdecznie
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 wiesz? tytuł mnie tu raczej nie przygnał, ale bardzo się cieszę, że zajrzałam, tu jest naprawdę przyjemnie :) posklejany raz z gryzących raz z miłych drobinek, ładnie. Serdecznie pozdrawiam Natalia
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wyrąbałbym natychmiast dwa ostatnie wersy. Pozdr.
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczegóż to Panie Mirku?
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło mi to słyszeć, dziękuję Natalko pozdrawiam
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za tę opinie Ewo, szczególnie za początek: ) pozdrawiam
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sorry za wtręt, ale - bo niepotrzebne są podwójne pointy, bo nie trzeba używac słowa "łza" żeby łzę u czytającego (np.) wywoływać. Spoko - Michale, dystans - wiesz :) pzdr. bezet
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Michale! Rodzinny dom, Mama - niby tak mało, a jednak tak dużo. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
Emilia Zone Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dzień dobry :)) hmm.. ładny wiersz, przyjemny, ciepły chciałabym mieć takie wspomnienia.. taki azyl niestety muszę się zgodzić z Panami Mirosławem i Romanem dwa ostatnie wersy są zupełnie zbędne.. wiersz i bez nich pozostanie "spełniony" bez urazy Emilka
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za rade - nie jest Pan jak widac odosobniony w tej opinii - pomyśle nad tym pozdrawiam serdecznie
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak jak już napisałem -przemyśle tę wskazówkę - dziękuję za konstruktywną krytykę pozdrawiam Bogdanie
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło, że Pan zaglądnął - dziękuję pozdrawiam serdecznie
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ciesze sie, że napisalaś 'ciepły' - dziękuję serdecznie za komentarz pozdrawiam
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Odpowiedź została udzielona, więc już nic więcej. Pozdr.
Marek Paprocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czyżbyś sprawiał mamie kłopoty,skoro ociera łzy z talerzyka i w cichości znosi twoje wybryki poetyckie.Może wolała by,żebyś zajął się biznesem.
Marek Paprocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czyżbyś sprawiał mamie kłopoty,skoro ociera łzy z talerzyka i w cichości znosi twoje wybryki poetyckie.Może wolała by,żebyś zajął się biznesem.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dom Twój - Michale jak twierdza na skale powyżej twierdzy bezchnurne więzy z cichym spokojen rodzinnym domem serdeczne pozdrówko W_A_R
Olenka Janik Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz Pana czytam z rozrzwnieniem...i mi lezka zaszklila oko, a najwspanialsza koncowka wiersza... "i mama cicha moja uśmiechnięta kłuje sernik wykałaczką z łzy jasnej ociera talerzyk"
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się