Magnetowit_R. Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2008 już cię nie kocham rzuciła włosami i nim o ścianę pchnięty w jedno łączył niepojęcie to w sobie i oczach syna rzuciłem banknot morfina przed końcem przyćmię ból w tych oczach dzisiaj grabarz się nie napracuje nie współczuję nie mogę tak bardzo nienawidzę
Mr.Suicide Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2008 nie rozumiem, jak można tak z dnia na dzień przestać kochać. niestety kobiety /a przynajmniej ta z wiersza/ jest do tego zdolna. do diabła, jak bardzo znane są mi tego typu sytuacje. tak czy inaczej - podmiot liryczny słysząc te słowa głupieje. trafiają weń jak grom z jasnego nieba, czy coś w tym guście. zdaje się, że podmiot liryczny postanawia zapomnieć o otoczeniu, być może nawet je opuścić. zdecydowanie przedmiotem wypowiedzi podmiotu lirycznego jest ból po rozstaniu. ból, który prawdopodobnie doprowadza go upadku, tj. śmierci. nie wiem, jak bardzo się mylę, ale mnie tekst przekonuje. podoba mi się jego problematyka oraz forma, w jaką Autor ją ubrał. bynajmniej tematyka jest dość znana, aczkolwiek tym razem jej szata nie ociera się o banał. jak już powiedziałem - jest to dość bliski mi temat, dlatego plus. pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zobaczyłem tytuł. "Lipa", pomyślałem. Przeczytałem pierwszy wers. Pomyślałem: "lipa straszna". Całe szczęście, że jednak doczytałem do końca. Wiersz o rozstaniu (w ogóle o stosunkach damsko-męskich), który nie śmierdzi szambem banału na kilometr, to zacna rzecz i ceniona, jeśli nie przez krytyków, to przeze mnie na pewno. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Trafił do mnie dopiero za trzecim podejściem.To nie jest "ładny" wiersz,bo być nie może.Prawdziwy ból jest bardzo małomówny.Ja też nie będę komentował.Dzięki,pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Czytałam kilka razy. Wiersz przepełniony ogromnym cierpieniem, które czuje się w niedomówieniach, taki bardzo ludzki pozdrawiam serdecznie -teresa
Baba_Izba Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2008 w ciekawy sposób wyrażone uczucia. Dobry. Pozdrawiam - baba
Magnetowit_R. Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2008 dzięki za przychylność w komentarzach....ale dramat sytuacji jest gdzie indziej....morfine sie kupuje za "swoje" w ostatnim stadium, a grabarz sie nie napracuje gdy musi wykopać maly dół...oczy dotyczą tylko jednej postaci. niestety, takie bywa życie koło, czasem bardzo blisko, nas.
M.E.FIRCHO Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 przykład na to, jak w niewielu słowach umieścić tak wiele... gratuluję
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Po twoim komentarzu Magnetowicie nabrałem pewnych wątpliwości. Chodzi o treściową spójność tekstu - nie rozumiem czemu chciałbyś wpleść w to wątek śmierci syna? Po pierwszych kilku czytaniach myślałem, że mam do czynienia z jakimś aktem desperacji ze strony ojca, zarazem porzuconego mężczyzny, aktem, który nie zmierza jednak ku autodestrukcji, ale zmienia się powoli w ropiejącą ranę, ew. jakąś ogromny, brzydki strup. Ale jeśli środkowa strofka jest o dziecku... Przede wszystkim: dlaczego ono nagle umiera? Odnośnie tego brak chyba wskazówek w tekście. W sumie tekst niezły, jak widać: można się zastanowić;)
lubię latawce Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 tak jak lubię - wiersz "w jedno łączy niepojęcie". dobra robota.
Magnetowit_R. Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Bartoszu chodzi o białaczkę, naprowadzać miały oczy i ta morfina w ostatnim stadium oraz lekka praca dla grabarza. sytuacja pomiędzy dorosłymi ma w wierszu miejsce w trakcie choroby dziecka.
Judyt Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 zdaje się, że Autor napełnił każdą strofę żalem za odebraniem tego co było dla niego b. istotne, myślę, że tuytuł może wskazywać na obecne widzenie danej sytuacji, która i tak w upływie czasu ulegnie zmianom mniejszym czy większym, pozdrawiam ciepłoniaście
Rachel_Grass Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2008 mi leżą niektóre fragmenty, inne mniej, ale ogólne wrażenie na plus. szczególnie "tak bardzo nienawidzę" niepodobasię. za to pierwsza strofa- nic dodać, nic ująć. pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się