Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czuł że nie mogła skrzywdzić
przynieść upokorzenia
uśmiech łagodził myśli
wiedział

nie był skrępowany ułomnościami
delikatnie dotykał
nieuchwytny jaśmin
w tle winylowa płyta
wniosły melodię przyspieszonego ruchu
namiastkę uczuć

z żalem zamykał kolorowe strony
szczęścia za dziewięć dziewięćdziesiąt
kolejne pięć minut z pięknem pobył
kontemplował błogość nie śpiąc

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


z żalem zamykał kolorowe strony
szczęścia za dziewięć dziewięćdziesiąt
kolejne pięć minut z pięknem pobył
kontemplował błogość nie śpiąc

Widzi Pan w tym odkrycie? nową myśl?
Gdyby to miało wydźwięk ironiczny, można się zastanowić nad dopuszczeniem banału nt. zachwytów i lektury (rozumianej wprost i przenośnie - wiersz to w Pana zamierzeniu także erotyk?). Ale tu jest wszystko na serio, "kontemplowanie błogości" to chyba nawet w Harlequinach by już dziś śmieszyło.
Nie wspominam o formie - bo z rozpędu nawet można przeczytać, że pobił kolejne pięć minut (ta pozycja - końcowa w zdaniu należy do określeń, a nie orzeczenia).
Może się teraz Pan Autor wytłumaczy?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


z żalem zamykał kolorowe strony
szczęścia za dziewięć dziewięćdziesiąt
kolejne pięć minut z pięknem pobył
kontemplował błogość nie śpiąc

Widzi Pan w tym odkrycie? nową myśl?
Gdyby to miało wydźwięk ironiczny, można się zastanowić nad dopuszczeniem banału nt. zachwytów i lektury (rozumianej wprost i przenośnie - wiersz to w Pana zamierzeniu także erotyk?). Ale tu jest wszystko na serio, "kontemplowanie błogości" to chyba nawet w Harlequinach by już dziś śmieszyło.
Nie wspominam o formie - bo z rozpędu nawet można przeczytać, że pobił kolejne pięć minut (ta pozycja - końcowa w zdaniu należy do określeń, a nie orzeczenia).
Może się teraz Pan Autor wytłumaczy?

Proszę uprzejmie dziękując za rozwinięcie.

Wiersz jest swoistym erotykiem płynącym lekko przez dwie pierwsze strofy, by w trzeciej pójść ku zwrotowi akcji w kierunku, którego nic nie wskazywało. Zatem ostatnia strofa szokując ukazuje pewien dramat namiastkowej chwili.
Czy jeśli coś ukazuje codzienność już jest banalne? Według mnie nie. Może chciałbyś abym opisał orgazm budyniu po włożeniu w jego ciepłe wnętrze zachłannej łyżeczki?
Dygresja o Harlequinach i pobiciu wybacz, ale jest nie na poziomie.
Co do formy i uporządkowania zdań, to wybacz ale poetyka nie takie odstępstwa widziała, które nadawały jej odrębny od potocznej mowy charakter. Pozdrawiam Leszek :)
Opublikowano

Urokliwe, lekkie, jestem pod wrażeniem liryzmu, chociaż to poetyka daleko od moich upodobań. Zachodzą tutaj pewne przesłodzenia: ta "namiastka uczuć", "dotykanie nieuchwytnego jaśminu" i "kontemplacja błogości" stoją niebezpiecznie blisko estetyki harlequinowskiej, chyba trochę pana ponosi w tym kierunku, także proszę uważać.
Podoba mi się uczciwość, w niej tkwi istota dojrzałości i chociaż trudno się nieraz ustrzec przed pułapkami przy pisaniu o sytuacjach intymnych, kiedy to emocje biorą górę i nakazują napisać coś, co niektórzy mogą uznać za dyskwalifikujące, to jednak warto, gratuluję odwagi, szczerości w tej tematyce.
Zwrot akcji wywołuje uśmiech, bez wątpienia, podoba mi się ta erotyczna krotochwila.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ad. 1
Określenie tego szokiem jest raczej nadużyciem - moim zdaniem, żartobliwa pointa - to bym przyjął, jednak z zastrzeżeniem - patrz p. 3
ad. 2
Ma Pan rację, codzienność nie musi być banalna. Ale nie o tym pisałem. Chodziło mi o banalność ostatniej strofy, która mogła być świetna, ale - patrz p. 3
ad. 3
Gdyby Autor zechciał podjąć trud współmyślenia, a nie koncentrować się na użytych przeze mnie określeniach, być może doszedłby do wniosku, że peel może przezywać wszystko na każdy ze sposobów, ale jeśli autorowi zabraknie dystansu, to wiersz "padnie na twarz" (cudzysłów, żeby Pan nie wpadł na pomysł, że to np. knajackie przezywanie).
Gdyby uzyskać pewność, co do tego, że ostatni wers jest ironiczny?
Ale tu chyba wkraczamy na obszary gustów, o których, jak mawiają, się nie dyskutuje.
ad. 4
Świat widział wiele, tylko po co to wszystko, czy dla zachowania rytmu i współbrzmień warto aż tak "kaleczyć" składnię? Poetyka czemuś ma służyć, a nie być sobie, żeby zaświadczać o różnicy między wierszem a prozą czy mową potoczną (sam pan napisał o orgazmie budyniu - bezzasadne inwersje to tego typu zabiegi).

Miał pan pomysł, użył pan ciekawych form do opisu - tylko jakoś wadzi ten gorset "sztucznej" powagi (w formie i zakończeniu tematu).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może jednak zagłębisz się w sytuację peela, samego ze sobą przeżywającego to coś, co powinno być przeżyciami dwojga? Czy wtedy wprowadzenie do uczuciowości i kontemplowanie błogości, w tym szczególnym kontekście nie będziemy odbierać inaczej?
Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Leszek :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A co byś powiedział, gdybym stwierdził, że puenta nie jest ironią, a raczej pełnym smutku podsumowaniem sytuacji w szerszym kontekście zagadnienia? Jak wtedy wyglądałby zarzucany banał?
Każdy z nas ma swoisty sposób poetyckiego wysławiania tożsamy osobie, mój jest taki i nie jest sztuczny, ani podporządkowany udziwnianiu wiersza. Forma nieregularna daje mozliwości nie trzymania się zasad, więc niepotrzebne jest robienie czegoś na siłę. Nie sądzisz? Zauważ, że gdybyśmy w wierszu rymowanym stosowali się wyłacznie do zasad składni, to banalizowalibyśmy treść formą, tzn. np. rymami gramatycznymi powstałymi z jednakowego umiejscawiania tych samych części mowy. Pozdrawiam i dziękuję za rozwinięcie opinii. Leszek :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może jednak zagłębisz się w sytuację peela, samego ze sobą przeżywającego to coś, co powinno być przeżyciami dwojga? Czy wtedy wprowadzenie do uczuciowości i kontemplowanie błogości, w tym szczególnym kontekście nie będziemy odbierać inaczej?
Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Leszek :)
Ta propozycja jest co najmniej dwuznaczna. Myślę, że zagłębianie nie jest obce większości mężczyzn. :) Ale żarty żartami. Rozmawiamy o niuansach, a w ich przypadku częściej mówi się o wrażeniu niż regule. Oczywiście, że odbiór w tym kontekście jest inny, istotne jest bardziej to, by nie dopuścić do przesady. Podam przykład: amerykańskie komedie nierzadko przekraczają granice komizmu poprzez zbytnią dosadność zamiast pozostawić niedomówienie, co powoduje, że zamiast śmieszne, pewne sceny stają się obrzydliwe. Podobnie jest z Harlequinami - przekroczenie granicy smaku w metaforyce powoduje, że skojarzenia wywołane stają się obleśne. Nie jest to zarzut do tego wiersza, zaznaczam, to moja refleksja na temat używania tego rodzaju frazeologizmów.
Pozdrawiam
Opublikowano

uważam, że ta "błogość" jest jak najbardziej na miejscu- wiersz ma w sobie to "coś" co do mnie przemawia, a chyba o to w wierszach chodzi- by odbiorca wczuł się w klimat i zatopił w treści- serdecznie pozdrawiam:) a co do "harlekinów"- jak dla mnie świetne lekarstwo na bezsenność-jedna strona i mnie nie ma;-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj Marku - od dziecka interesowałem się sportem - bardzo dużo  młodzieńczego                         czasu poświęcałem na grę podwórkową czyli piłkę nożną -                          potem zacząłem przygodę z bieganiem - zaliczyłem kilkaset                          biegów ulicznych na dystansach od 10 km. do 20 km -                          po latach doświadczenia zaliczyłem dwa maratony Warszawskie                          które ukończyłem w czasie czterech godzin z kawałkiem -                          dziś też jestem fanem wydarzeń sportowych - dużo czasu                          poświęcam na oglądanie transmisji sportowych - tenis ziemny                          kobiet i mężczyzn - siatkówkę lekkoatletykę ligę mistrzów                          w piłce nożnej -  golf - i tak mógł bym wymieniać  - ale jeszcze                          wspomnę o dyscyplinach zimowych  biatlon skoki narciarskie                          biegi - hokej - dobra Marku kończę nie będę zanudzał -                         dziękuje za ten wiersz  -                                                                      Pzdr.sportowo.                          
    • Cierpkolepkie dłonie karmią mnie kwaśnym karmazynem karmazyn roztapia się w mym wnętrzu i śni o jutrze   dłonie rozrywają nabrzmiałe tkanki pestki pękają pod naciskiem zębów dłonie dezintegrują przejrzystość myśli oczy umykają przed światłem ogni gęstwina słów rozbija pozory   jesteśmy związani owocem Hadesu w płynącym tańcu ust rozgryzając skórę spijając sok i chłonąc smak dotyku dłonie karmią nas zachwytem    
    • nie jesteś snem  wystarczy spojrzeć  kwitną wspomnienia   nie jesteś ogrodem  pełnym kwiatów  a masz moc magiczną  przybliżasz nieskończoność  morze z wczoraj   zamykając oczy czuje się dal  za którą kryją się marzenia  nie chłodzisz myśli  rozpalasz    wierny przyjaciel budzi wiarę w jutro  nie zachodzi jak słońce  oddaje się bez reszty  ofiaruje ...    2.2026 andrew   
    • @hollow man może owoc granatu , masz rację , nie idźmy za daleko
    • Witaj Czarku - cały wiersz to prawdziwa czysta poezja - gratuluje -                                                                                                                 Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...