Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bliscy sobie jak obłoki Magellana
prawie trzymamy się za ręce.

W ferworze zdań mijamy myśli,
także te swoje, gdy
często nieosiągalni dla własnych komórek
planujemy astralne podróże.

Wieczornym nałogiem gościmy napotkany czas,
miast wina i słów
gotowi na wszystko
możemy uprawiać sex w każdym mieście…

nie nauczono nas jedynie
obsługiwać klamki,
dlatego trzaskamy drzwiami…

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prawie trzymamy się za ręce to tak trochę jak w kaplicy Sykstyńskiej ci faceci też prawie dotykają się palcami i czy z tymi obłokami nie jest podobnie?

Zdawało mi się, że jak już tak o Michałach mówimy, ten Anioł coś miał na myśli a może tylko chciał pokazać, że umie malować palce?

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Prawie trzymamy się za ręce to tak trochę jak w kaplicy Sykstyńskiej ci faceci też prawie dotykają się palcami i czy z tymi obłokami nie jest podobnie?

Zdawało mi się, że jak już tak o Michałach mówimy, ten Anioł coś miał na myśli a może tylko chciał pokazać, że umie malować palce?

Pozdrawiam

zawsze przy tej okazji mówię
że nie wolno wytykać bliźniego
a ten tego palcami, sory za zmianę
tematu, ale te obłoki nas orbitują
czyli, żeśmy w punkcie zapalnym

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czemu nie, podobno to jeszcze wolny kraj i teoretycznie można nie znosić czego tylko dusza zapragnie. Chciałem tylko zapytać co ma to wspólnego z moim wierszem, bo jeśli chodzi o Michała Anioła to na pewno nie chodziło mi o chrześcijaństwo.
Opublikowano

Dobry wiersz, tak naprawdę te dwa obłoki Magellana są bardzo daleko od siebie, to nie odczułem tej bliskości, chociaż artystyczne wrażenie robi naprawdę dobre :)
Więc pozdrawiam i na tak :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czemu nie, podobno to jeszcze wolny kraj i teoretycznie można nie znosić czego tylko dusza zapragnie. Chciałem tylko zapytać co ma to wspólnego z moim wierszem, bo jeśli chodzi o Michała Anioła to na pewno nie chodziło mi o chrześcijaństwo.

oczywiście nie ma nic wspólnego
wymieniłem jedynie poglądy
a jak Cię nie interesuje to
o tym chrzęście zapomnij

a o obłokach to kiedyś trza napisać
trza - bo ludzie myślą, że to obłoki

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Trzeba by było – jestem jak najbardziej ZA :-) ja niestety je tylko niecnie wykorzystałem :-)
Natomiast jeśli są tacy, którzy myślą, że są to obłoki no cóż świata nie naprawisz nawet jeśli pokonasz te 160 tysięcy lat świetlnych :-)
Wymiana poglądów jest zawsze w cenie więc zawsze i pod każdym tekstem zapraszam do niej.
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Właśnie ta bliskość jest pozorna – nie mamy nic bliższego a jednak wciąż jest to za daleko…
Dzięki za odwiedziny i miłe słowa.
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


przykro mi bardzo, że mnie nie znosisz... i nie ma to nic wspólnego z wierszem. pozdrawiam.
Takie rzeczy to proszę zainteresowanej osobie wysłać na priv albo założyć nowy wątek na forum bo ta zakładka służy do czegoś innego.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...