Tali Maciej Opublikowano 2 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2007 na stole biały obrus dziś niedziela dzień święty w radiu trzy czwarte na rytmice pani powtrza że to walc wiedeński mama kładzie talerze łyżki słowa pachną rosołempobłogosław w imię ojca i ducha do ucha szepta dwa ziemniaki na krzyż pietruszka plastry marchwi mama się uśmiecha choć nam się nie uśmiecha kazanie było o rodzinie nie daliśmy na tacę czasem pytam o tatę mama mówi że to był wypadek zabrali go niebiescy nie byli aniołami on zresztą też w końcu dwa promile drogą nie chodzą jeszcze trochę i go poznasz powtarza od jakiegoś czasu chodzi z chustką w przedszkolu nazywamy tę zabawęciuciu babka w nocy po mamę przyjechali biali nie zabrali biali nie byli aniołami za to ksiądz mówił że mama jest wśród poznałem tatę nie poznałem siebie milczałem a pani zawsze powtarza że jestem gaduła dziś niedziela dzień święty nie jestem już święty do spowiedzi po tylu latach poszedłem chociaż nie wiem czy wierzę za to mój syn bezgranicznie w świętego mikołaja
Sylwester_Lasota Opublikowano 2 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2007 na razie napiszę tylko tyle, że wiersz utrzymał mnie w napięciu do ostatniego wersu.
Messalin_Nagietka Opublikowano 2 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2007 a jednak - wiersz, nie wiem - czemu chciałem coś tu przekombinować pomyślę, jest świat, jest obraz, rusza się tak z ukonikiem i pozdrówką MN
Jimmy_Jordan Opublikowano 2 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2007 Ładnie, tak epicko, ale co przy tym rzadkie - poetycznie. Cała historia dramatyczna, co tu dużo mówić, papcio w więzieniu, mamusia w niebie, nie za wesoło. a mimo to jakąś taką nutkę pozytywną ma wiersz, że aż się chce czytać jeszcze raz. Pamiętam jak byłem mały babcia śpiewała mi jedną piosenkę, o którą zawsze prosiłem i przy której zawsze płakałem (hehe) wyglądała ona podobnie, tyle że bez więzienia i promili... pozdrawiam Jimmy
Mr.Suicide Opublikowano 2 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2007 tematyka całkiem ciężka i niewesoła,ale za to jak ładnie,rytmicznie opisana. ech,że też ostatnio mi się na takie smutne wiersze trafia.dobrze,że chociaż ostatnia strofa daję jakąś nadzieję.no bo skoro peel oznajmia ,że chciałbym,to może uda mu się przełamać ten strach i w końcu nabrać wiary,tudzież się w niej umocnić.a co do promili,to się nie zgodzę ;) no ale to tylko moje zdanie. dobry wiersz.podoba mi się.do następnego. zachwytu. pozdrawiam.
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. więc zapraszam ponownie pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za odwiedziny pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mi za to śpiewała ciocia, ale robiła to w taki sposób, że połowe dzieciństwa miałem awersje do śpiewania jakotakiego (cioci pachniało z buzi gorzołą) pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. więc do następnego(-: a co z tymi promilami nie tak bo nie rozumiem???? pozdrawiam
Makar Bora Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Dobrze się czyta, choć jest zbyt rozbudowany. Osobiście uważam, że emocje religijne są moją prywatną sprawą i dzielę się nimi tylko z najbliższą rodziną i je uzewnętrzniam w miejscu do tego przeznaczonym, aby nie dawać powodów do konfrontowania poglądów z osobami uznającymi inne kategorie religijne. Tutaj wiersz wychodzi daleko poz temat wynikający z tytułu i obejmuje historię dwu pokoleń powiązaną dość umiejętnie wątkiem wiary. Dobrze, że innym się podoba, ale ja mam lekkie ątpliwości. Szczególnie nie przepadam za retrospektywą. Wolę jedność czasu. MSZ autor dobrze rokuje. Pozdrawiam.
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. retrospektywa w tym przypadku była niezbędna w zakończeniu histori aczkolwiek dobrze poczytać subiektywizmy innych, każda sugestia jest cenna w kształtowaniu warsztatu dzięki za odwiedziny pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Bardzo ciekawie naszkicowałeś losy ludzkie Macieju. Pozdrawiam. Stefan.
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Dzięki Stefanie za odwiedziny pozdrawiam
Jimmy_Jordan Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mi za to śpiewała ciocia, ale robiła to w taki sposób, że połowe dzieciństwa miałem awersje do śpiewania jakotakiego (cioci pachniało z buzi gorzołą) pozdrawiam Hehe, no cóż za to teraz mamy poetę! ;)
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mi za to śpiewała ciocia, ale robiła to w taki sposób, że połowe dzieciństwa miałem awersje do śpiewania jakotakiego (cioci pachniało z buzi gorzołą) pozdrawiam Hehe, no cóż za to teraz mamy poetę! ;) nie poeta tylko atleta ja się -gimnastykować- wyczynowo czyli "kung fu" na przyrządach pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 odpowiadając na zaproszenie, zjawiam się ponownie. co do wiersza, to napisze tak: przedstawiłeś w nim, w sposób nie pozbawiony pewnej naiwności, los młodego człowieka, który wychowując się w warunkach, nazwijmy to, dramatycznych, zdołał dojrzeć do dorosłości (w pełnym słowa tego znaczeniu), choć miał "pełne prawo" się stoczyć. ciekawe w tym wierszu jest również to, że ma on "drugie dno", a z niego wyziera wiara - bo sporo w nim wiary np. w ten lepszy świat, nadzieja - bo podmiot zdaje się mieć nadzieję i daje nadzieję, miłość - bo mama się uśmiecha i chciałbym jak syn... bez względu na to czy i jak pobłądziłem w interpretacji, moim zdaniem, jest to BARDZO DOBRY WIERSZ. kłaniam się nisko i pozdrawiam serdecznie.
Tali Maciej Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 dziękuję za ponowne odwiedziny i zapraszam po raz kolejny ale już pod inny :D pozdrawiam
Mr.Suicide Opublikowano 4 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bo znam osobiście przypadki chodzących dwóch promili po ulicach ;p (ja się wcale nie czepiam jeśli chodzi o wiersz). pozdrawiam.
Tali Maciej Opublikowano 4 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 tylko mi chodzi że tatusiek miał wypadek samochodem gdzie kogoś tenteges a miał przy tym dwa promile i za to automatycznie wylądował za kratami dzięki za ponowne odwiedziny pozdrawiam
Dorma Opublikowano 4 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Alez działa ten wiersz. Strasznie smutno mi się zrobiło. Wiersz bardzo osobisty więc może niegodnam sie odnosić do treści. O stronie technicznej powiem tylko, że wiersz mógłby by być troche krótszy, choć w tej postaci trzyma w napieciu. przedostatnia zwrotka: dziś niedziela dzień święty nie jestem już święty do spowiedzi po tylu latach poszedłem chociaż nie wiem czy wierzę za to mój syn bezgranicznie w świętego mikołaja - świetna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się