Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 64
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pewnie tak jak w haiku...
dawno nie byłem ,ale o ile pamiętam to coś w tym rodzaju.
Ty o ile pamiętam też jakoś wtedy wyemigrowałeś!No to zakładamy partię...
będziemy blokować haiku (hihi)
pozdrawiam Jimmy
Opublikowano

Czy aby napisać wiersz na jakiś ludowy temat, potrzebujesz pozwolenia Messalina? Nie przesadzasz?
A nawet gdyby do napisania tego rzeczywiście potrzebne było jego pozwoleństwo, to zapewniam Cię, że nie byłabym o to zazdrosna. Temat rusałeczki nie jest moją własnością.
I - dajże spokój - ja nie jestem żadną rusałeczką! To określenie tak do mnie pasuje, jak do Łyżwińskiego - niebieska zalotnica! ;-)))
No i jeszcze - nie przeceniaj siebie. Nie można napisać nic dobrego bez weny. Do napisania dobrego wiersza potrzebnych jest kilka rzeczy: zdolności, wieloletnie doskonalenie warsztatu, wena, pomysł tematu oraz oryginalnego przedstawienia go, mrówcza praca nad formą tworzonego wiersza. Miałeś to wszystko w momencie pisania "Rusałeczki"?
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




I co z tego. Tu sie liczy bardziej jakość a nie ilość. Poza tym jak już napisał mój przedmówca całe szczeście, że mamy limit. Z takim Pana/ni podejściem nikt już do Pana/ni nie wejdzie
Opublikowano

Zanim kogoś ocenisz,najpierw postaraj się go zrozumieć.
Bądź estetyczna w sądach i spoglądaj pobłażliwie na wady innych.
Pamiętaj-nie ma ideałów,w każdym człowieku tkwi coś dobrego.
W taki właśnie sposób spróbuj oceniać również swoich najbliższych.
Podkreślaj ich plusy,nie zauważaj minusów.
To recepta na harmonijne ułożenie wzajemnej relacji.

Salve!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...