Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"
"budzik systematycznie wkurwia"

Art. 141. KW Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

Miejsce publiczne jest miejscem dostępnym dla bliżej nieokreślonej, większej liczby osób — jest to miejsce ogólnie dostępne - np. forum internetowe.




Dnia: Dzisiaj 18:16:41, napisał(a): Bartek Bartek
Czytelnik

Komentarzy: 391

Bartek
"

I co Wy na to?
Zaczynamy cenzorować teksty???

  • Odpowiedzi 71
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Forum internetowe jest własnością osoby prywatnej i jako takie podlega moderacji wyznaczonej przez właściciela. Sądzę, że podciąganie forum internetowego pod miano 'miejsca publicznego' jest nadużyciem interpretacyjnym i zabawną pomyłką. Poza tym jeżeli chodzi o sztukę, czyli np. wiersze, to w ogóle śmieszne jest ich ocenianie w kontekście prawnym, czy moralnej poprawności, bo od tego to już tylko kroczek do cenzury i poważnych ograniczeń w wolności słowa. Jeżeli ktoś czuje się urażony, albo oburzony, zawsze może zgłosić swoje żale do moderatora, albo np. powalić głową w ścianę, czego wszystkim oburzonym serdecznie życzę :).

Opublikowano

Ponieważ kolega Krzywak umieścił mój cytat bez zapytania mnie czy wyrazam na to zgodę pragnę wyjasnić skąd taki temat.

Otóż niektórzy Autorzy tego forum umieszczają w swoich tekstach wulgaryzmy.

Z dwoma z nich (kolegą Krzywakiem oraz kolegą Soxrateks) prowadziłem zażartą dyskusję dotyczącą używania owych nieprzyzwoitych słów w tekstach poetyckich.

Obaj Koledzy uważają, że jest to dopuszczalne a nawet w niektórych sytuacjach wręcz konieczne - z czym ja absolutnie się nie zgadzam.

Treść naszych rozmów jest dostępna na forum.

W tym miejscu powiem tylko, że jestem przeciwny uzywaniu wulgaryzmów ponieważ zostały one stworzone głównie w celu obrażania, szkalowania, poniżania innych.

Temu wszystkiemu jestem przeciwny.

A poezję uwazam za szczególne miejsce, w którym takie rzeczy nie powinny się zdarzać.

Postanowiłem w ramach akcji protestacyjnej umieszczać pod kazdym wierszem, w którym znajdzie się wulgaryzm treść art. 141 KW.

Oczywiście nie po to aby grozić konsekwencjami karnymi lecz w celu zwrócenia Waszej uwagi na ten moim zdaniem problem.

Opublikowano

A po co ja mam pana pytać - dręczy mnie pan prowadząc własną inkwizycje - niech ogół osądzi, czy jest prawo, czy nie.
Napisałem panu już - jest pan cenzor, taki ciasny człowiek który siłą wbija własne poglądy - nie chce mi się już z panem rozpaplywac się po wątkach - tutaj może pan się pochwalić własnymi obserwacjami na temat co wolno, a co nie w poezji, która na szczęście - nie jest pańską własnością.

Tyle - a co do pozwolenia - przecież pan pisze publicznie, prawda? Więc nie rozumiem, o co się pytać...

PS - i jaki ja dla pana kolega? Wódki chyba nie piliśmy, panie kultura na "ty".
Dlatego zawsze powtarzam - najpierw samemu trzeba nauczyć się kultury, a potem nastawiać cały świat... I nie majtać kodeksami, a przeczytać wypowiedź p. Marcze, bo i pan na prawie się nie zna :(

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jeśli nawet głównie, to zostawił Pan furtkę. rozumiem, że zgadza się Pan iż nie jedynie. ponadto obrażanie, poniżanie, itp. bardziej pasuje do przekleństwa. nie każdy wulgaryzm musi być przekleństwem, jak i nie każde przekleństwo musi być wulgaryzmem.

i proszę zauważyć, że wiele "wynalazków" zmieniało lub rozszerzało swoje zastosowanie. weźmy za przykład kobiece piersi. zdaje się, że głównie służą do karmienia potomstwa. kiedyś widziałem artystkę, która wykorzystała swoje do malowania obrazu. co też artyści wyprawiają z Bożym dziełem (nie wiem czy ewolucję już zdymisjonowano, ale się asekuruję). uciąć jej powinni, czy do aresztu.

niech Pan dla dobra ogółu wykaże się odrobiną tolerancji i zwyczajnie omija wiersze, które Panu nie pasują.
Opublikowano

"jest pan cenzor, taki ciasny człowiek który siłą wbija własne poglądy " -

Kolego Krzywak nie przypominam sobie abym Koledze cokolwiek wbijał siłą czy bez siły.

"a co do pozwolenia - przecież pan pisze publicznie" -

piszę na publicznym forum ale w imiennym poście, moim zdaniem dobry obyczaj (nie prawo) nakazuje aby zapytać autora pod-postu czy wyraża zgodę na umieszczenie go w innym miejscu (innym poście, forum dyskusyjnym, itp)

"Kolega" jest uzywany przeze mnie w znaczeniu towarzysz pracy, nauki, zabawy.

Wódki na pewno nie piliśmy i nie sądze aby kiedykolwiek miało to nastapić.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jeśli nawet głównie, to zostawił Pan furtkę. rozumiem, że zgadza się Pan iż nie jedynie. ponadto obrażanie, poniżanie, itp. bardziej pasuje do przekleństwa. nie każdy wulgaryzm musi być przekleństwem, jak i nie każde przekleństwo musi być wulgaryzmem.

i proszę zauważyć, że wiele "wynalazków" zmieniało lub rozszerzało swoje zastosowanie. weźmy za przykład kobiece piersi. zdaje się, że głównie służą do karmienia potomstwa. kiedyś widziałem artystkę, która wykorzystała swoje do malowania obrazu. co też artyści wyprawiają z Bożym dziełem (nie wiem czy ewolucję już zdymisjonowano, ale się asekuruję). uciąć jej powinni, czy do aresztu.

niech Pan dla dobra ogółu wykaże się odrobiną tolerancji i zwyczajnie omija wiersze, które Panu nie pasują.

Polecam http://pl.wikipedia.org/wiki/Wulgaryzm
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No ale widzi pan, zdrowy rozsądek jest przeciwko panu.
A co do wątku - nie widzę takiego prawa - pan bierze odpowiedzialność za to, co pisze. Zresztą poruszył pan kwestie prawną - to muszę się upewnić że mnie do pierdla nie wsadzą, bo napisałem "wkurwia" w wierszu.
A nie zajął by się pan na przykład Świetlickim? Jest bardziej publiczny, a klnie jak szewc. Ech, co za czasy, co za obyczaje.
O tempora o mores!!!
Opublikowano

jak Pan wiedzę o świecie, języku, itd. czerpie wyłącznie z wikipedi to współczuję (cytat z kodeksu też Pan znalazł w tym samym miejscu?).

nic to. niech Pan kliknie na link do 'przekleństwa' i przeczyta znaczenie potoczne. chyba nie pomyślał Pan, że miałem na myśli klątwę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Miło powitać na łamach naszego forum nowy, na razie jak mniemam, jednoosobowy urząd cenzorski. Brawo, brawo, brawo !!! chciało by się krzyczeć podskakując ku niebu, nareszcie ktoś tych podłych pseudo artystów ludzi pozbawionych elementarnej moralności językowej będzie piętnował. Tak trzymać, poprzez ten wspaniały wynalazek jakim jest cenzura a jest nim niewątpliwie co udowodniły ponad czterdziestoletnie rządy miłościwie nam w tym okresie panującej matki partii, skutecznie cofniemy się przez wszystkie epoki aż do upragnionego, umiłowanego średniowiecza gdzie sztuka była czysta, uduchowiona i bezgrzeszna !!!

Zatem Panie cenzorze idź i walcz z demonami a ja ci na tę drogę błogosławię :-)
Opublikowano

jestem kobieta,wulgaryzmy mnie drażnią,sama nie przeklinam,a w każdym razie malo,znam pochodzenie wulgarnych słow i wiem ,ze godziły one głownie w kobiety...a mimo to nie bulwersuje mnie "kurwa "w wierszu.Dlaczego?litentia poetica i szersze horyzonty-bardziej mnie drazni ciasnota umysłowa ...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Właśnie. Głównie. Ale nie tylko w tym celu (patrz wyżej).

Możesz się nie zgadzać z umieszczaniem wulgaryzmów w utworach literackich - Twoja rzecz. Ja ogółem też tego nie lubię. Ale zgadzam się, że czasem nie da się czegoś wyrazić w inny sposób.
A to, czy według czytelnika autor słusznie umieścił gdzieś słowo "kurwa", bo może lepiej byłoby "dziwka" - to już indywidualna sprawa gustów i odczuwania. Można to napisać pod wierszem, tudzież inszym utworem. A potem dyskutować z autorem - być może zmieni zdanie, jeśli czytelnik szczegółowo wyłuszczy mu swoje racje.
Ale jeśli będziesz umieszczał wszędzie ten fragment kodeku - osiągnesz efekt dokładnie przeciwny do zamierzonego. Tak więc niniejszym powodzenia życzę. >;D

Pozdrawiam, R.

P.S. Panie Krzywak - jestem z Tobą. :D
Opublikowano
Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.


J. Kochanowski "Na matematyka"


milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty skurwysynie.


A. Bursa, "Pantofelek"


Kochanka się skurwiła za mąż wyszła
Rzeczowo podpowiada spermy limfa


R. Wojaczek, "Rymy na przednówku"


----------------------

Przeleństwa są ja najbardziej potrzebnym elementem mowy.
Używane jako wykrzyknik, a nie jako przecinek - ubarwiają język. Także język poezji.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan chyba nie rozumie, że ten przepis nie odnosi się do tekstów literackich (również wierszy) i że przytaczając go w takim kontekście kompromituje się Pan.

Skoro Pan się (niefortunnie) powołuje na prawo to, żeby przemówić Pana językiem, przytaczam stosowne (przykładowe) przepisy prawa:
ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych : Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
Konstytucja RP z 1997 r. : np. Art. 54.
2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.(...)
I jeszcze cytowana przez Pana wikipedia, która zdaje się być dla Pana jakimś autorytetem:
"W krajach demokratycznych najczęściej nie ma cenzury prewencyjnej i instytucjonalnej. W większości z nich jednak występują różne formy cenzury represyjnej, głównie jako pozostałości po czasach niedemokratycznych. Są one jednak rzadko stosowane w praktyce."

Zdrówka życzę.
Opublikowano

"jestem kobieta,wulgaryzmy mnie drażnią,sama nie przeklinam,a w każdym razie malo,znam pochodzenie wulgarnych słow i wiem ,ze godziły one głownie w kobiety...a mimo to nie bulwersuje mnie "kurwa "w wierszu.Dlaczego?litentia poetica i szersze horyzonty-bardziej mnie drazni ciasnota umysłowa ... " En'ca Minne


W takim ujęciu litentia poetica działa prawie jak immunitet poselski.

Teraz zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy Autorzy z tego forum zachowuja się jak ci posłowie i posłanki, których ulubionym narzędziem retorycznym są obraźliwe epitety.

Ale poważnie.

Litentia poetica, która dopuszcza odstępstwa od ogólnie przyjętych zasad, zwłaszcza w poezji to nie "hulaj dusza cenzury nie ma wszystko nam wolno" ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za słowo pisane.

Powierzenie słów poetom kładzie na nich obowiązek dbania o czystość, precyzję, piękno i rozwój języka.

Ten ostatni powinien jednak zawsze mieć na uwadze dobro i godność człowieka.

W eksperymentch z językiem - jak i we wszystkich innych doświadczeniach - muszą być brane pod uwagę konsekwencje etyczne i moralne, których mogą stać się przyczyną.

Bycie poetą jest powołaniem a jednocześnie "zawodem" zaufania społecznego.

Opublikowano

konsekwencje moralne i etyczne. hmm... nie może być tak, żeby licentia poetica stała się licencją na zabijanie. nie chcę mieć Pana na sumieniu, więc jeśli zdarzy mi się użyć wulgaryzmu to opatrzę tytuł dopiskiem 'do użytku prywatnego. art. ten i ten KW nie ma zastosowania'. a Pan, mam nadzieję, załapie o co chodzi. hepi?

Opublikowano

Hm, w sumie ten cytat wywołał nad wyraz żywe reakcje, widocznie odezwała się- z jednej strony naturalna reakcja przez cenzurą, z drugiej - pewna moja obawa o własne stanowisko w ujęciu pewnych rzeczy zwanych "poezją". Intuicyjnie czułem, że mam racje, ale jednak wolałem się upewnić. Szczególnie, że kodeks prawny to hohohohohoho:)

Z drugiej strony pan Bartek stara się wmówić, że wulgaryzm kala poezje - ja oczywiście nie podpisuje się pod tym, co więcej - dla mnie hipokryzja kala poezje. Hipokryzja, która dopuszcza np tekst:
"zabije cię łomem
bo jesteś czarny"
bo nie ma przekleństw, ale nie dopuści np:
"weź k... nie zabijaj"
(chodzi oczywiście o słowa tekstu).

Co więcej - działanie pana Bartka sprowadziło na forum więcej przekleństw, niż było dotychczas - jest to paradoks, ale na "orgu" dawno tyle wulgaryzmów nie było. myślę, że ten zły wpływ należy powstrzymać i zaprzestać przeklinać w komentarzach przynajmniej, bo rzeczywiście zrobimy sobie sami śmietnik. Ta sytuacja przypomina dewotkę, która piętnując rozpasanie moralne chętnie sobie o takim słucha z wypiekami na twarzy.

Dlatego panie Bartku - daj pan spokój, oszczędź wolność słowa na rzecz np. zamalowywania "jude raus" z kamienic - no tak, ale tutaj nikt nie przeklina...
Ech.

PS - "Bycie poetą jest powołaniem a jednocześnie "zawodem" zaufania społecznego." - hahahahahahahahhahahahaha

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Manek     Tobie też życzę więcej rozwagi i otwartych oczu.  Nie wspomnę o ustawach topiących polskie rolnictwo, leśnictwo itd Ale przypadkowo słuchałem rozmowę dwóch młodych Niemców i byłem przerażony. "Polaczki wybudowali nam drogę do Gdańska a potem przedłuży się ją dalej. A z dalszej rozmowy temat tylko ubrany w inne słowa  "Drang nach Osten"  Niemcy nigdy nie były i nie będą przyjaźnie nastawieni do Polaków. A wszystkie firmy niemieckie na terenei Polski należy przejąć w ramach odszkodowań za straty II wojny   Pozdrawiam - piszę o faktach a nie "patosie"
    • Akta generała: Ma las Ala, mała renegatka.    
    • @Leszek Piotr Laskowski    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak…   śliczny i refleksyjny wiersz! Dziękuję!   
    • GOŚC. 14:92 GOSPOD. (Kakaowe oczy kawiarenki) 'Jaki afekt budzi we mnie to, Źe toczysz tak ciemną łzę Biodra Twe mają moc Voodoo, co jak w kawie wrze, By mnie porwać z lektyki mej I na barw skalanie wieść' L. Mackerel-Ling, The Road to Mandate, Ay Pierwszy był Chris, a może Leif Albo pewnie jakiś Czukcz Na pewno przedtem ktoś w czas Trias Lecz nie mocz ócz u historii uczt Chcę by wrócil Victorii czarny szyk By znów wpłynął w podbrzusze ziem Drake By przypłynął herbatą Prince Polo dryg "First we grab Hong Kong, then Garcia's steak" Płynę, gdzie chcesz, aż w historii błąd Czy spotkasz mnie choć w drogi pół?  Co noc budzi mnie twój duch koloru blond  Twych lędźwi trzcin wciąż dziki ląd  Million dusz oddał bym, by je wziąć na stół... Był jeszcze Jacques de Mauvais-Quartier Co świata ćwierć dzielił na dwie  I (później już)  kowboje z GRC, Co w gardła wciskali tlenu biel I żeglarze ci z Mają Kwiat,  Co zaszczepili Nowy Świat Antygenem na żenaua I ludem wybranym, bo tak ...   A później  tylko parę chwil Dzikich żywili, serwując im  Znoszone płaszcze, których  styl  Dusze niemyte zmielił w pył  A simiesques, skorych do psot  Mieszkańców Kwiatów Cnot Wdrożyć chcieli w melancholię błot (Też kulą w płot) I Nuevo Julius Court-Caesar, Ten, co to zęby złote zżarl  Na piramidalny wręcz czar  Dżungli, gdzie ciągle Maj  Inni też się chcieli wbić W twój wąwóz, i tam rosę spić, Gdzie Kilim Nadziei żartu szczyt, Co zanurza stopę w żar,  Gdzie Czarnej Królowej Staw Im też powiem cześć,  Jak Stanley'owi dr Sam: [Wyst. Zesp. 'Grobów Jard i Żołądka Treść'] "To wam śpiewam tę pieśń, Coście dobyli pereł deszcz Twardy jak słonia kość, Nie szczędząc cudzych łez" [Do czarnej polewki z łez  Przygrywa White Power Bastion Band  I jego Scoutesses]: „Jak chcesz, to weźmij mnie Samej nie pozostaw. Nie Tak. Oczywiście chcę… Tak, ja pragnę cię..." "A ja dam ci Drążyć aż po świt Ziemi czarnej dni Work will make you free  Obiecuję też, Gdzie nie pada deszcz, Dobyć strumień łez 'K-46 I Twych krwistych ziem  Każdy  orać metr, Stopę… niech płynie krew,,," To mówiłem ja: Rudy-Yard, Lew, Co niemytym kazał nieść Brzemię przeznaczone mu  I  Ferdek, co nie przeżył jamais vu Zamiast on im, oni kęsim kęs zrobili mu I Vasco (ten kto?), i  Half-Cooked  Lord Sandwich z białych mięs  Tak mocno w bagna wbili pal, Że nawet wszechmocny poczuł lekki żal, Bo nic to pomocnych ofiara  ciał, Lecz jego krajobraz  nie taki być miał  I choć siwiejącą hordę obrócili w śmiech (A to przecież nie jest grzech) To  wnet wzięli pod mordy nie dwóch i nie trzech  I zadęli w imperialny miech : Święta Samotrzecia jęła eksportować śmierć  Komponując ją w marsz, gdzie nie stąpnęła stopy biel: Wpierw Planetę Czukcz wzięła na cel,  Potem zapadł wyrok, by raźniej, we trzech: (Lecz wychodzę przed -najpierw wstąpienie w dół,  By dosiąść góry chociaż pół  I czarnego  złota złóż  I krainy złotych zbóż  I winogrona  złocistą kiść - Gdzie tu dalej iść?  Zgubiłem rym, a już wim: Gdzie Rzym. Gdzie  Krym!): Więc na Donieck kurs Choćbym miał stracić/'straciłem Kursk  Lecz co dalej? w sukurs mi pójdź, Wiem: na razie tylko czarnego morza source, 126p  w Moskwicza mgle  (Nie no, nie: jak maluch zje znówrozpędziłem się, Więc ad REM): Wstali w rytm silników T- (Nie, też jeszcze nie!) W staccato AK-Sorok-Siem (To też później, jak Paris, je t'aime)  Więc wracam do ad rzecz (Co jeszcze tu wam mogę rzec?  A, już wiem;) Teraz ze sto lat bez, (Napoleon przyszedł i odszedł precz I wreszcie Odin Siem (To już było, tak wiem) I  prawie pokój wsiem Gdyby nie Varsovie, je t'aime (quand même!) A potem nie swój pokój znów Aż gdy sojusz orłów dwóch (Czy krzyży łamanych na słuch) Złamany przez wojsk ruch... Nieważne, bo czasu duch Solingen, ostatni  Wraży régime zdmuchnął w puch I kres położył drugiej z dwóch (Jak na razie, uch - Dotarłem już do sorok piat'! Błagadarion, bliat': Po polsku: kocham twoją nać) Potem znów spokój, ludów brać Przez następne sorok piat' (Z interludium na "Wrogów ludu brać, Cisza nocna nad Wełtawą i Dunajem ma trwać!") (A, jeszcze to w  Kabulu kaboom Kursk (znów), północno-wschodni rząd trumn, W Biesłanie na szkoły boom  I w Groznym groźny stali szum (Dobra, a dwadcat dwa?) Zaraz, jeszcze dix quatre:) Potem jak gdyby niby nic (Dobra, bloki poszły w gaz, A Solowjow to był niemy widz, I w krainie win było sumo w gimnastyk czas), Lecz to  nic na miarę zehn und vier: (Ich weiß, wartest aut dwadcat dwa) Więc najpierw idzie walka o żwir  - Betoniarek z Doniecka dna  I od morza czarnych plaż (Czekałeś, czekałeś, aż:) Voici deux douzaines du mois volage! "No a potem już niebo, to niebo nieb Im wzięło i runęło na ich ten łbów łeb No a potem to już tylko gleba gleb I potem tylko jeden wielki... żleb! A potem ich porwał bomb żelazny cykl  Ich porwał los ciężki jak MiG... (Nie, ich porwał  In the Sky Gig  Nie ich nie Samsona fryzjer strzygł) Czy to będzie już wreszcie Żukowa Rżew (Za skalania Żdanowa grzech) W Steinera w futro pieca  zew  Czy Endlosung wszystkich  trzech? Że śmierć przyniosła ich kompozycję Zstąpienie A w ich metalu śmierć Niosła -126 Czy w szeregu tog Diora Czy w czerni Crayon d'Or Czy w logo "Zemsty" "Thor" Peu importe: Umarli; Ta sama różnica, odłożyli ją na bok. Czy jechali na Rossiniego z niższych sfer? A może na Rossinie przez kanał La Manche? A może na deskach Rossińskiego? Czyżby grzyb zetonął w ukraiński barszcz? W prawowierny kult? Ah, Я сошёл c сил Я сошёл с, Czy w jedność  przemienił się W szereg czarnych zer Lecz to ty już trzymasz ster; „Na właściwej ścieżce. Na wiernej „ścieżce” Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, czterdzieści… Atlantydy ląd…  Utopii kut!!! Lekcja pokory (w bemol 
    • „Są cisze” Są krótkie cisze i te długie cisze, w których nie słychać lęku niemej ciszy. Cisze przed burzami, w błysku, zygzakami, piorunami malowane, po niebie zapalane. Są cisze trudne, bardzo smutne i żmudne, wyczekiwania dźwięku, w strachu, w lęku, po ciemku. To cisze wojenne, wybuchowo zmienne, cisze w rozpaczy słuchania odgłosów bomb spadania. Są cisze zbiorowe, często honorowe, cisze samotne, pustką markotne, z morderczą serca cichością, we łzach za miłością, za tęsknotą we wspomnieniach, w odczuciach osamotnienia. Są cisze żałobne, wszystkie sobie podobne, wspominania bliskiego, w głębi siebie samego, zadumą przywołane, chwilą ciszy oddane. W cichej rozmowie duszy, która każde serce skruszy. Są cisze przemyślania, w spokoju rozważania, by na wiatr słów nie rzucać, błędne myśli ukrócać. Te łagodzące spory — to mądrości podpory. Po chwili analiz w ciszy więcej mądrych słów się słyszy. Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...