Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ojcze Święty...
Odszedłeś?
Nie!
Ty przecież byłeś, jesteś i będziesz z nami... zawsze!
Na zawsze w nas...

Ukazałeś nam drogę do dobra i ludzi
Otworzyłeś skamieniałe serca
Podałeś dłoń i... uśmiech swój serdeczny
W oczy pełne głębi... pozwoliłeś patrzeć
Czuć nieśmiertelność życia... pośród śmierci

Optymizm nam dałeś
I wiarę niezgłębioną
Pewność, że Bóg nas kocha
I swe silne serce...

To Ty jesteś pokoju Ojcem...
...życia naszego obronną tarczą
Siłą nadziei i miłości...
Energią naszych natchnionych myśli
I wskazówką w zegarze czasu

Dziękujemy, że zapewniłeś nas o Bożym miłosierdziu
Że nauczyłeś wybaczać i szanować każdą inność

Teraz wiemy, jak bardzo jesteś nam bliski
I jak bliscy jesteśmy Tobie...
...choć wcześniej może nie umieliśmy tego okazać...
Słuchaliśmy, często bez skupienia... zapominając
Przepraszamy za to i dziękujemy...
...dziękujemy Ojcze Święty, iż mimo niedoskonałości w nas wierzyłeś
I wierzysz nadal...

Teraz...
Choć nie ma Cię namacalnie
My wciąż czujemy Twoją obecność
Może nawet bardziej, mocniej...
Scaliłeś nas w jedną całość
To my – Twoje dzieci...
Prosimy...

...W każdej chwili naszego życia módl się za nami i czuwaj nad naszym losem...
U boku Chrystusa i Maryi...

Twoi na zawsze w Bogu...

...Amen...



03.IV.2005 r.

Opublikowano

I kolejny do kolekcji!! Jakoś jestem na nie- brzmi jak proza. Chęci może były szczere, ale wykonanie- niestety. Może na ogarnięcie całości wystarczyłoby tyle:

Dopiero dziś uwaga na słowa
Gdy ucichła twa ziemska mowa,
Gdy Maryja uścisnęła ci dłoń
I ukoiła twą świętą skroń.

Jest ładnie, patetyczne.. (To cytat z mojego wierszydła o Papieżu dla dewotek.)

Opublikowano

chcę być delikatny, to nie był wiersz, to była pomyłka
czym inym jest wiersz - czym innym modlitwa
czasem modlitwa może być wierszem, a wiersz modlitwą

oczywiście z tej modlitwy można zrobić jeszcze wiersz,

jednak tu pisuje się wiersze, a nie modlitwy

Pozdrawiam

Opublikowano

ta modlitwa powinna być realizowana przez Autorkę w innym miejscu.
Na pewno nie tutaj.
Mówiona przez Autorkę, jeśli ona czuje taką potrzebę - jest zrozumiała.
Ale to jest portal poetycki i jeśli to mam czytać i traktować jako wiersz, to moim zdaniem jest gniot gniotów.

Opublikowano

Przykro mi, Ivonne, ale tym razem nie mogę pochwalić wiersza za nic. Nie ma w nim żadnych poetyckich wartości. Naprawdę. W pełni zgadzam się z poprzednimi komentatorami, a szczególnie z Dotyką - gdyby nie była tu pierwsza, napisałabym to samo, co ona.

Opublikowano

Cóż, temat jak każdy inny...poeci są autorami wielu osobistych modlitw, ale - właśnie, osobistych...gdyby autor napisał wiersz o tym, co wziął z nauk tak szacownej Osoby, w czym stał się dla niego przewodnikiem, wiersz musiałby całkiem inaczej wyglądać, a tak autor wpisał się w gotową konwencję kantyczek karmelitańskich, dobrych do odczytania, ale we właściwym miejscu na wszelkie adoracje, czyli w kościele...trudno polemizować z wierszem, skoro środki artystyczne są wtórne i nie one są tym, co chce wnieść na portal literacki, artystyczny, autor...a tu na "orgu" ocenia się nie intencje, ale artyzm utworu, a to, mam wrażenie, pozostaje poza zainteresowaniem;
wyszło niefortunnie, proponuj przesłać utwór do Radia Maryja...
ponadto adersarz wiersza, Karol Wojtyła sam był poetą, ale dla Niego każda postać, nad którą się pochylał była tylko pretekstem do rozwinięcia jakiejś ważnej i inspirującej myśli: etycznej, teologicznej w ramach epistemologii, ontologii, deontologii...proponuję zajrzeć i przekonać się, że u niego żadne zdanie nie brzmi jak komunał, bo każda myśl modelowana jest na tylko Jemu właściwy, oryginalny sposób.
pozdrawiam! J.S

Opublikowano

tak jak czytelnik nie musi czytać, tak i autor nie musi pisać
tym bardziej jeśli ktoś się decyduje swój tekst upublicznić; wtedy musi się zgodzić na to, że tekst postawion został pod pręgierzem opinii
i argument "jak się nie podoba, to nie czytaj" jest po prostu durny
jak się nie podobają opinie, nie publikuj, a jeśli uważasz, że są krzywdzące, polemizuj, używaj argumentów merytorycznych
których zapewne nie masz - to jest gniot, szmira, pozostając w szacunku dla twoich uczuć wobec Jana Pawła II, wyrażam absolutny brak szacunku dla twoich umiejętności literackich
i to mi wolno

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Sumienie

       

      Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z 

      przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Sumienie   Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z  przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.    
    • @Berenika97 Jakie piękne życzenia :) Piękniejszych nie wymyślę, więc życzę tego samego :)
    • @iwonaroma No nie wiem. Dla mnie fraszka powinna być jednoznaczna i zrozumiała w pierwszej sekundzie po przeczytaniu. A tu tak nie jest. Poza tym hołduję jednak fraszkom rymowanym. Fraszka pisana wierszem białym, jest jak potrawa bez soli. 
    • @iwonaroma To jest raczej bon-mot, nie fraszka. 
    • @andrew Ściana zamiast lustra, bardzo mi się podoba. To prawda, nie mamy aż tyle kontroli nad życiem, ile nam się wydaje, ono się samo pisze. Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...