Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

iglasta drobina zielonej potęgi
dorasta latami
ostoja fito myko inne mikro
i ptak
znajdzie tu przystanek

zamaszyste cięcia przemiany
wegetacja w dekorację
zanim zgaśnie
będzie wieścić przez kilka dni
narodziny grudniowej radości

Opublikowano
iglasta drobina zielonej potęgi
dorasta latami

siekiera sztucznie
wegetuje z zapasem sił
aby przygotować
solidną dekorację

zanim zgaśnie będzie wieścić
przez kilka dni

narodziny grudniowej radości


////////////\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\

co za naukowa fantazja
nie za bardzo przypadło
aczkolwiek czemu mówić nie
takiej wariacji
popróbowałem coś zmienić
wg siebie
i może Twoich inspiracji podług mojego cięcia

wieczności.
Opublikowano

Tomku,
dzięki Ci najserdeczniejsze
ale na Twoją propozycję jestem na NIE.
Chcę aby pierwsza strofa pokazała sielankową biocenozę,
która dla wzniosłej tradycji jest niszczona.
Chciałem pokazać jeden z oczywistych, najprostszych
choć miłych bezsensów
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po przeanalizowaniu przedłożonej oferty
postanawia się oddalić propozycję

U z a s a d n i e n i e

Udekorowana świeci lampkami a potem gaśnie.
Również o kimś/czymś umierającym mówi się że gaśnie.

W związku z powyższym postanawia się jak w sentencji:)))

Dziękuję Ci Marlett bardzo
i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szanowna Lady
Tak to bywa, gdy pisze się na zamówienie:)
Od wynagrodzenia odstąpiłem:))))
Dziękuję serdecznie

PS. Jak na ironię w zamierzchłych czasach
tylko i wyłącznie bywała naturalna. To teraz
u mnie sztuczna też:)
Opublikowano

Wg mnie, to zielona potęga dorasta, a nie iglasta drobina, dlatego drugi wers zmieniłabym nieco, np.: … dorastającej latami …

Też zawsze mi szkoda tych uśmierconych zielonych dekoratorów, w szczególności zaś, tych wielkich stojących w kościołach.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Beenie,
potęga dorasta?
ona już jest jeśli osiągnęła miano potęgi.
W ogóle zastanawiałem się czy pisać "potęga"
zieleń sama w sobie zawiera wymiar olbrzymu, giganta.
Natomiast choineczka latami dorasta ciesząc wokół siebie
cały ekosystem.
Aż pewnego grudniowego dnia dosięga ją ręka bezmyślności.
Może to zbyt duże słowa, ale problem niebagatelny
- potężna zieleń amazońska nieubłaganie kroczy ku zagładzie
Dziękuje Ci bardzo
i pozdrawiam

Opublikowano

Panie Jacku
ma Pan rację - chyba cena tradycji, choć ta radość wyrasta z tradycji.
I ma Pan również rację w dalszej swojej wypowiedzi, ale tutaj to już w wymiarze mikro.
Bo w wymiarze makro to mamy puszczę amazońską, Bory Tucholskie, które
obserwuję z przerażeniem. A przerażenie pojawiło się tym większe im więcej surowca potrzebuje kombinat celulozowo-papierniczy w Kwidzynie etc. Tam też wyrąb prowadzony jest zgodnie z jakimiś planami nasadzeń, przerzedzeń, zabiegów pielęgnacyjnych itd.
Ten mój wierszyk to taki mały protest - a wykorzystałem do tego choinkę bożonarodzeniową.
Dziękuję serdecznie
za wizytę
i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis wsiadaj, lecimy ;) 
    • @Poet Ka    "Na górnej półce z szansą na Nobla" to nie jest moje miejsce.  Ale po przeczytaniu  wszyskich Twoich uważam, że Nobel się Tobie należy. Umiesz o wszyskim napisać. Masz klasę. Bo ja tu "styk słów"  tam gdzie "zygzak" kopnie, a nie wytłumaczy.  U mnie zawsze proste pisanie i tak pisać lubię. Pozdrawiam 
    • @Migrena dla Ciebie wszystko. Mam tego tyle, że moge wstawiać codziennie przez ok.rok. Ale trzeba nad sobą panować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

            @Berenika97 bardzo dziękuję za serdeczność. Zawsze wnosisz słonko przemyślanym komentarzem     @wiedźma nawet pora odpowiednia
    • Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii   Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok               Wyprowadzam się             od codzienności mej szarej uciekam             na odległość to bliskości negacja             nie zamierzam do Ciebie wracać               Pracuję od rana do wieczora             na pełen etat             dni wolne z rodziną spędzam             nie mam czasu na uczucia   Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli   Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana!   Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna   Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam   Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
    • @viola arvensis zapraszam na moją;) Co prawda już po pełni,.ale sama przyjemność zostanie;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...