Nata_Kruk Opublikowano 23 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 (edytowane) Cztery pory - jesień który to raz splecione pętlą życia korony drzew gną się ku ziemi wiatr smaga wysłużoną korę od lat ten sam cykl skóra nabrzmiewa małe radości ścielą się pod płaszczem złudzeń brzemię czasu zakreśla nowe szkice pomiędzy nimi tak niewiele barw złotej jesieni październik, 2006 Edytowane 2 Grudnia 2021 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji) 2
Ewa Rajska Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 ten "cykl" mi tu troszeczkę odstaje, ale poza tym jest całkiem całkiem:) mniam:) pozdrawiam ciepło choć jesiennie ER
Nata_Kruk Opublikowano 23 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Ewo, dziękuję za... "poza tym"... a uwagi mogłabyś jaśniej... Pozdrawiam... :)
Marlett Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Natko,trochę mnie gryzie''brzemię''. Może ''ciężar'' lub ''nacisk'',ale..Twój wiersz. Poza tym ładnie o jesieni. PozdrawiaM.
Beenie M Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Kolejne spojrzenie na jesień, tą naszą ludzką. Jak dla mnie, ładnie. pozdrawiam serdecznie
Nata_Kruk Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Marlett, dziękuję za obecność. Chyba to brzemię jest lepsze od nacisku, tak sądzę... pomyślę nad ciężarem. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Bennie, taki miałam zamiar, spojrzeć nieco szerzej na porę jesieni. Miło, że byłaś, że dla Ciebie ładnie. Pozdrawiam... :)
Black&White Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Wiersz ma taką atmosfęrę zapętlenia, daje uczucie wsteczności. Ja miałem takie uczucie kiedy go czytałem może to przez ten pierwszy wers "splecione pętlą życia", podoba mi się ten początek podtrzymuje atmosfere wiersza gdy go się dalej czyta. Taki był chyba zamiar tego utworu. Fajny Pozdrawiam
Rhiannon Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Niezłe. Ale: "który raz, splecione petlą życia korony drzew gną się ku ziemi." Brzmi jak "(Ty), który raz, splecione pętlą życia, korony drzew" coś tam robisz (na przykład przyginasz do ziemi). Znaczy - przecinka tam nie powinno być (a jeśli już jest, to po "życia" też powinien być, jeśli to wtrącenie. Albo myślniki). I jeśli tak na to patrzeć (jak ja, że "Ty, który raz..."), to jeśli tam jest kropka, to znaczy, że raz przyginasz te korony (czy coś tam innego z nimi robisz). Ale jeśli tam, na końcu tego zdania dać znak zapytania, to już zmienia wymowę - "Ty, który raz, splecione pętlą życia, korony drzew przyginasz ku ziemi?", patałachu jeden, mógłbyś się od nich wreszcie odczepić! ;D Przepraszam, takie moje drobne dziwactwa... :) Pomijając owego "Ty" - i tak należałoby tam moim zdaniem postawić znak zapytania. Bo to zdanie brzmi jak pytanie. Ale to już - powiedzmy - zależy od Ciebie - Twój wiersz. I - coby się już na całego poczepiać ;) - "petlą". Literówka. Poza tym, jak już mówiłam - niezłe. Ma w sobie zimny, jesienny wiatr i sterty liści pod drzewami. :) Pozdrawiam, R.
Nata_Kruk Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Black, jeżeli miałeś to uczucie wsteczności, jak to określiłeś, to dobrze, bo właśnie o to, najogólniej rzecz ujmując, mi chodziło. Fajny...? cieszę się, dziękuję i pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Rhiannon, zmieniłam pierwszy wers (tak było w wersji pierwotnej) jednak pozostanie on bez znaku zapytania, bo to tylko myśl. To nie ja przyginam te korony... Dziękuję za wnikliwe przemyślenia, literówkę poprawiłam, przepraszam za nią. Dziękując za wizytę, pozdrowię... :)
Rhiannon Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiem, że nie Ty. To "Ty" w poprzednim komencie miało oznaczać kogokolwiek. "Ty" w sensie zwrotu do adresata, a nie mojego zwrotu do Autora. Autora nie nazwałabym patałachem... :) A nie ma za co. Ja też dziękuję za poprawy - dużo lepiej. :) I za pozdrowienia również dziękuję, odwdzięczam się tym samym. :)
Ewa_Kos Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Bardzo - po poprawkach zyskał bądź co bądź ciekawy obraz malowany słowem. + Pozdrawiam serdecznie:)))
Niewierny Tomasz Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 To jest chyba najlepszy wiersz z tego Twojego cyklu. Więc do następnego razu - do zimy, i oby znowu poziomem przewyszał poprzednie. Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Ewo, poprawka była znikoma, zniknął tylko przecinek i wstawiałm "to"... dziękuję za przeczytanie i plusik. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Tomaszu, dzięki za to "naj..." zatem.. do zimy. Również pozdrawiam... :)
Ewa_Kos Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po dodaninu tego ''to'' wers całkiem inaczej (czyli lepiej) przystaje do całości.Nie raz już miałam takie drobiazgi, często w porę nieuchwycone - psuły czytanie. Pozdrawiam serdecznie:)))) EK
Patryk Belka Opublikowano 30 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Te wersy mi się najbardziej podobają... i całość razem fajnie "gra" Pozdrawiam:] Sąsiad:D
Nata_Kruk Opublikowano 30 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2006 Patryk, dziękuję za złożenie sąsiedzkiej wizyty oraz za pozostawiony ślad. Serdecznie pozdrawiam... :]
Nata_Kruk Opublikowano 24 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2025 @Łukasz Wiesław Jasiński... @[email protected]... ale miła niespodzianka. Dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się