Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciśnienie niskie a temperatura przeciwnie.
dobry moment by zakasać rękawy na jakąś wojnę.
zacinam przed lustrem twarz i znaczę czerwonym
szlakiem linię frontu. potem ukradnę ojcu fajkę.

zaciągnę się. słowa stają na baczność. gotowe.
broń zamknięta w notesie już dzwoni. strzeżcie się
wy i wy! idę bez tarczy wściekła i silna
z odkryta głową, z kulawymi wersami.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To Pańskie " potępiam" jakieś takie - "półnieświeże", ale ja nie potępiam, bo ja dobre serce mam :))


Wszystkim, którzy zechcieli złożyć u mnie wizytę - b. dziękuję i pozdrawiam.
Opublikowano

heh,
ktoś tu powiada wojowniczka-bersekerka?
czasem to źle może się skończyć,
ale nie ma to jak wysoka stawka ;)

:) ;)

mnie lekko zaintrygowała pewne zestawienie słów,

i tak troszkę mi tu pachnie, jak już tu poprzednik wspominał ekspanowaniem... heh... poprzednik ma rację, czyli coś w tym musi być :) chciaż ta demokracja to raczej taka ślepa...

Pozdrowionka,
Kai Fist
[sub]Tekst był edytowany przez Kai Fist dnia 16-02-2004 23:29.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...