Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zwykle gdy była niepogoda zabierałem do torby parasol składany.Przez całe lata nie rozkładałem parasola, nie było takiej potrzeby.Wczesnym rankiem,przy pięknej pogodzie wyszedłem z domu bez parasola.Wracając z ładnej podmiejskiej wycieczki postanowiłem pospacerować po plantach w okolicy Collegium Novum.I wtedy zaczął padać deszcz.Początkowo kropla po kropli,ale póżniej to juz była ulewa.Stałaś przy mokrej ławce z parasolem pod który bez zapytania sie schroniłem.Przywitałaś mnie uśmiechem.Staliśmy,ale deszcz i tak nas moczył.Zapytałem o coś,nie odpowiedziałaś.W międzyczasie przestało padać,odeszłaś, a wtedy powiedziałem, dowidzenia,może jutro też będzie padał deszcz ?

Opublikowano

Mam wrażenie , że powinieneś pisać wiersze

Pomijając, to oczym to jest...wyobraziłem sobie 19 wieczny Londyn, pana we fraku, który biegnie przemoczony, pod parasol Pewnej damy, w sukni z wielkim kloszem i w kapeluszu, w białych koronkowych rękawiczkach,...heh, tylko w tej stylistyce lub...w Nowym Jorku, dziś, na Manhatanie...ona biznes yuppie on malarz długowłosy, w skórze...

Nara,

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dlaczego jest tak a nie inaczej . Dlaczego lepiej nie . Żeby uniknąć chaosu społecznego , który się ciągle rwie. 
    • @hania kluseczka Piękna fikcja literacka, tak bym to nazwał :)
    • Tłum to tylko pusty hałas, co zagłusza każdą prawdę, Głośno krzyczy cudzym głosem i uważa, że ma rację. Słowa biją w zimne ściany Nic nie znaczą, nic nie ważą Karmią głodne serca ludzi co nie mają własnych marzeń   Ja wybrałem inną drogę, mam od lat własne demony, które powracają nocą, nawet gdy są nieproszone Tłum jest dla mnie już za głośny i ta pewność - aż do bólu, a samotność cicho milczy i mi nie sprzedaje złudzeń.   Lepiej iść samemu w nocy, zamiast w słońcu biec jak tłum, lepiej słuchać własnych strachów a nie cudzych pustych słów. Prawda mówi tylko szeptem, jej nie słyszy głośny świat, W ciszy słucha się najlepiej - trzeba tylko ciszę znać.  
    • Pewna osoba, a zwłaszcza że z Gąsek, poezje czytała pośród przekąsek. Co tam się lało! Gorzała — mało, organa ścigały zwodzony mostek. Wiesz, śmiech kobiety po menopauzie, takiej, która rodziła, podnosiła, dźwigała, przeponowy z głębokiej studni nabierający sił dopiero czasem jak tocząca się piłka lekarska ze spirali schodów brylantynowy mokry wieczorowy rechot lub indycze rozsypanie się z zadziwienia koralików z jakiegoś powodu stajemy się wiedźmowate, niepodobne do samych siebie jakby coś nas zjadło. On łysy jak kolano nierzadko groteskowy w innych miejscach tubalny z zupełnie odmiennych momentów — milczymy, milczymy na wszelki wypadek.    
    • Taka relacja, zwłaszcza z początku,  bywa bliższa poezji niż prozy, chociaż z czasem prozy jest coraz więcej. Tymczasem wiersz od niedopowiedzeń śmiało zmierza w kierunku erotyku, a jak już gdzieś tam blisko, to słowa, z rymami, czy bez, nie opiszą tego, co dla niejednego jest marzeniem, celem i spełnieniem. Pozdrowionka z podobaniem:).  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...