Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świetny wiersz, dojrzały, nieprzesłodzony, z dobrymi metaforami uszytymi jak na miarę, dzięki czemu czyta się lekko

i z przyjemnością, pozostając na koniec z uczuciem dobrego smaku, jak po znakomitej uczcie.

I chociaż lubię Warszawę, dziękuję, pozdrawiam :)

Opublikowano

@A.Between podzielam zachcianki peela:) i także, całym moim płochliwym sercem, NIE CIERPIĘ WARSZAWY, w której mieszkam odkąd pamiętam i pewnie to się nie zmieni, bo sama się na zadupie nie przeprowadzę, chociaż bym mogła, ale człowiek musi mieć czasem i 90 lat:)

Opublikowano

@A.Between

 

Piękny i poruszający tekst. Kontrast między wielkim, zimnym światem a pragnieniem prostej, cichej bliskości jest bardzo wyrazisty. "Uczyć się twojego głosu jak ostatniego języka" - to absolutnie przepiękna metafora. Wiersz, który przypomina, że na koniec dnia wszystkie wielkie miasta i podróże blakną przy tym, co naprawę ważne - ciszy i obecności drugiego człowieka.

 

Opublikowano

@A.Between

 

Śliczny wiersz! Jestem pod dużym wrażeniem! Czy Warszawa symbolizuje każde duże miasto, które Cię rozczarowało? Czy raczej to coś bardziej osobistego? : )  Pytam , bo ja bardzo lubię Warszawę.:)

W każdym razie wiersz bardzo mi się podoba! Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • czy rozumiesz pół pieprzonej godziny przerwy kumasz co się właśnie stało powoli zabierają nam wszystko co jeszcze mieliśmy świętego akurat tego nawet nie zauważasz ale pół godziny przerwy w meczu finałowym to jest jakaś pojebana przeginka widziałeś tego klauna jak trzyma puchar świata  a infantino mu palec w dupie messi nie płakał bo przegrał tylko jak gdzie i z kim u boku na bank wyniesie się ze stanów banda jego koleżków ślizgała się cały turniej a na koniec pokazała jak nisko może upaść człowiek sędzia ma wejść do komitetu fify szmaciarz meczu nie kontrolował dlatego marciniak został odsunięty on już by tych skurwysynów ustawił  co za upadek piłka pogrzebana ale francuzi dobrze że wpierdol dostali oni by chcieli tylko finał grać obrażeni na cały świat jedynie hiszpania to jakiś jasny punkt w tym wszystkim nie dali się sprowokować gnojom ale gdyby doszło do karnych nie byliby mistrzami świata w ogóle mam dość piłki a co u ciebie    
    • wiesz na czym ten projekt polega? że koleś spędza godziny próbując być autentyczny i miota się między swoim wizerunkiem a tym kim w rzeczywistości jest. przeraża mnie tylko że wszyscy tak mamy
    • @Leszczym Rewelacyjne. Bardzo do gleby i blisko prawdziwego życia.
    • W pewnym barze, pewnego wieczoru, pewna swego dama, która w mistrzowski sposób opanowała zawody atrakcyjności i to rangi krajowej rzuciła w kierunku, choć niecałkiem bezpośrednio, niepewnego pana że jest wspaniałym mężczyzną, ale nie kocha. Zaraz potem uśmiechnęła się szelmowsko, zalotnie łapiąc jego zaintrygowane spojrzenie i się zmyła i tyle ją tam widzieli. Dla naszego niepewnego pana była już poza radarem. Prawdę mówiąc niepewny pan nie bardzo miał możliwość i jakąkolwiek szansę realnie i rzeczowo ją kochać. O, to takie jest życie, właśnie takie.     La Bastide, 21.07.2026r.
    • Kunegunda Krzywołoś, z Sadyby, robi wały, bo na przykład, gdyby nieopatrznie Wisła wylała, ona nie jedna zyska, bez mała... Ot, dla bobrów świeższe będą ryby.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...