Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niskie i wielkie uniżenie pani
zakwakał kaczor do kaczki krzyżówki,
lecz wiedząc dobrze, że te kwaki na nic,
podstępem zaczął popisy i z główki
rąbnął w bajoro jak nie ptak a człowiek,
może co dzika kaczka odpowie …

lecz na zaloty warte pół stosiny
sfrunęła kaczka z zagrody na łąki,
bacząc, co kaczor w gospodarstwie czyni,
jęła w kałuży od cudaków siąpić,
i tak obojgu przyglądał się człowiek,
może co jeszcze do reszty dopowie …

lecz niskie wielkie uniżenie tylko
da się z szeregu szarpanin opisać,
kiedy z kryjówki chciał człek nadto szybko
czmychnąć gdzieś, krzycząc, aż to ptasia grypa,
czy ptasia? – ja się już nad tym nie głowię,
może co wszystkim teraz ty dopowiesz?

-------------------------------------------------
od autora:

Niskie Wielkie – wieś w pow. przasnyskim, w pobliżu Chorzel. Znajdują się tu głębokie doły wypełnione wodą, na których spotyka się dzikie ptactwo wodne. Są to glinianki po wybranej glinie. W Niskich znajduje się unikalna wychodnia iłów (z innej epoki geologicznej) z pliocenu. Cegły są tu wyrabiane z gliny liczącej kilkanaście milionów lal. Do tej ciekawostki dodałem wymyśloną opowieść z „zadaniem domowym” dla czytających.

Opublikowano

Jak zawsze pomysłowo, ekologicznie i etnicznie. A, tu we Wrocławiu, profesor z UW napisał w raporcie do budowy autostrady, że podejrzewa, iż w Lesie Pilczyckim może zamieszkiwać kropiatka (ptak błotny). No i klops, nie wiemy jak to podejrzenie obejść paragrafami prawa budowlanego. Może napisz wiersz, załączymy do wniosku o uzgodnienie. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
    • @Poezja to życie ... a my   może warto się zatrzymać i ... podziwiać  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @andrew już jest ok , 
    • życie w biegu   wiele oferuje  nie zawsze … więc miejmy  swój mały świat  może i ... z nią    tam  mimo ... potknięć jesteśmy  blisko siebie  naszego jutra    tłum potrafi …  wyprowadzić na manowce    swój kawałek podłogi  azyl    6.2026 andrew   
    • Patrzę na brunatną ziemię, jeszcze nieprzekopaną, jeszcze niezaoraną. A tam mrówka, sierota cholerna, bezzębna, z rudymi włosami, sięgającymi pępka. Gnojona i zeszmacona dnia czwartego z rana. Dnia siódmego z rana czesze swoje czułki - robią to wszystkie mrówki, by dnia pierwszego stać się pokarmem dla mrówkojada, darmozjada.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...