Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Adasiu, zdadzam się z Tobą, że nie można wszystkiego podkreslić grubą krechą,bo każdy z nas jest zupełnie inną osobą, ale przy założeniu, że jest to zwrot do statystycznego odsetka - formę "MY" można tu podarować..zresztą każdy człowiek błądzi, szuka jakiegoś celu w życiu, a po porażkach i dotknięci nieszczęściem musimy życ dalej i o to tu chodzi..

Pozdr.

Opublikowano

nie zatrzymuję się na dłużej przy tym wierszu ponieważ:

1. niespecjalnie przemawia do mnie liczba mnoga (my), nie czuję, żeby to było w moim imieniu,nieco patetycznie tu, bardziej przemawia mnie mówienie w swoim imieniu.
2. głosno czyta się ten tekst dość nieszczególnie.
3. widać wyraźnie pewne "wyświechtane" w poezji zwroty, np.: wyciągnięte dłonie, ćmy w ogniu, głowa w chmurach.
4. dziwne "nagarbiamy" - a to co?

pozdrawiam
Opublikowano

Sekundę, sekundę, nie tak ostro! Ja to odebrałam jako zwrot do osoby, z któą przeżyło się całe życie, zna sie ją na wylot i ma się z nią wiele cech wspólnych. Takie westchnięcie nad tym, co było, co jest, nad drogą, którą się przeszło razem... Skad to przekonanie, że jest to skierowane do szerszego grona? To dopiero jest megalomania!
Mi się podoba (przy takim założeniu). Pozdrawiam, j.

Opublikowano

...niewątpliwie jest to przesłanie do osoby którą zna się całe życie...

niewątpliwie nie wszyscy potrafią zrozumieć
ja potrafię
mężatka z 15-letnim stażem
"po omacku"

Pięknie dziękuję
I.

Opublikowano

Pani Seweryno ratunku!!!! a gdzie
"...ech
wietrze wiej
czarowny ton
skrzypki grajcie molowo
precz myśli zła
demony hej
zatańczmy odlotowo"

Wiersz jest smutno-smutnisty, ale jak większość pani wierszy, nieuduszony duchowością przekazu

:) Pozdrawiam Kasia

Opublikowano

Czytajac mialam wrazenie ze kazdy wers jest odciety nozem od drugiego. Czy to zabieg celowy? Jesli tak to po co jaki chcialas efekt uzyskac?? Teamt ciekawy! Pozdrawiam! Dee.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos – właśnie "stwórcze" nawiązuje do mocy Słowa (normalnie mówimy o "twórczości" – znaczenie niby to samo, ale jest niuans). Pora zakończyć dzień. Pozdrawiam
    • Bo wszystko to   Mróz.   Oto zima, o którą pytasz. Właśnie mi doniesiono, że Ż. wyskoczyła z okna. Z policyjnej notatki -  z dziesiątego piętra. Mógłbym napisać - nie znajduję sensu.  Ale to banalne.   Oto człowiek w podróży - między mną a Camusem, egzystencjalny bezsens szpica zgubionego w ogrodzie. Raz, że mały; dwa, że biały, jak anioł w dzień i w nocy skory do jazgotu. Genetyka,   rodzinna anamneza, niebieskie oczy tamtej,  jej śmiech, białe zęby, szminka, wciąż mam ją na ustach - śmierć,  utkana z powietrza, krasna,  która czeka. W tabletkach,  sznurze.  W insulinowym koncercie  na obój – tę lubię. Po dłoniowej stronie,   na wyciągniecie dłoni – w wieżowcu  za oknem. Moja i moja, moja  własna. Próbuję ją odroczyć, fatalne wyniki badań - do zrobienia, zapić.  Krwią. Intensywnie. Jak Kerouac. Coraz większy brak, coraz szerszy brak znajomych. Przeobrażam się w pariasa z mizantropa. Chcę, by umarł we mnie Miles. Czy jeśli nie żyje - Cotard,   mam prawo do miłości? Nienawidzić, profesorze? I jeszcze jedno - merdać ogonem  z zawieszoną puszką, prosząc OT o stypendium - pisanie jest mieczem obosiecznym,  tak wyszło! Wiersz mi - nie śpię i mam koszmary. Senne. Nocą potykam się o opuchnięte wargi kobiet, łażąc  z miejsca na miejsce, z punktu do punktu, oblicz odległość od do -  od bramy kutej do bramy – wejście od Karskiego. Od sypiam w dzień - po dyżurze. Przespałem: świadków Jehowy, armagedon, krucjaty, złożenie synogralic w styczniu - nikt z nas nie śpi na dyżurach, policzone włosy  na naszej głowie, na łysej głowie dziecka z rakiem,  świadkiem nieprzespanych nocy.  Obudzi się do zbawienia – naiwne.  Oto jest słowo Pańskie.   Oto jest włos na łysej głowie. Oto jest zima,    o którą pytasz, Reniu.   Co zostanie, jeśli zgubisz ostatnią regułę pisowni - myśl o Bogu, nienajważniejszą - wg nowych zasad ortografii? Grzebiąc skostniałym palcem na mrozie  przy zakręcie ateizmu i wiary w czarno-białym oknie  rezonansu. Co zostanie  prócz czasu i przypadku. Bez mojego tak. Dla dobra.  Twoje życie K.  staje się nieznośne.  Właśnie się dowiedziałem, że Ż wyskoczyła z okna.  Wszystko to rozważyła.  ponieważ żyjący wiedzą, że umrą.    Jej szminkę, Kohelecie, słowo – wciąż mam na ustach.  
    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      a to zgoda mistrzu!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...