Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tę krainę przekazuję ci werbalnie, mówię ją
(nie: wmawiam) jak najprościej, okrągłymi słowami
(po co brnąć w  kolczastą metaforykę, ubrzydalanie?),
językiem, co nie jest jak szpicrózga, lecz niczym
płaszczuś, wata w kieszonce, ochronny pancerzyk.

opowiadam miejsce, w którym można pomylić
człowieka z ogniem (raz zdarzył mi się taki
pokraczny cud:  jadąc do Biedronki widziałem
z drogi rozbiórkę zawalonej obory. nie wiem,
czyjej. komuś rozlazł się budynek, niczym domek
z maślanych kart. i likwidowano pozostałości,
wypalano słomę. wracając z dyskontu
przez sekundę miałem wrażenie, że ognisko jest
naprawdę duże, wymknęło się spod kontroli.

przyjrzałem się lepiej. nie było ani płomyczka.
obok kopczyka popiołu siedział mężczyzna
w pomarańczowym kombinezonie roboczym,
mniej więcej takim, jakie noszą drogowcy).

wypowiadam zdania-tysiąchektarową wieś, Ziarnobyl,
gdzie wszystko rodzi się na gruzach Tragistanu,
żaden Zmarnobyl, miejsce porażki i zatraty.

słuchaj. niech wniknie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...