Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z Szekspirowsko do tyłu
odrzuconą głową
(głowa jest jak najbardziej moja)
patrzę tobie w oczy
zielone

światło

ręce wdrapują się na szyję
usta są zamyślone
(że niby nie wiedzą
skąd się tu wzięły
i po co)

w ucho wkładasz szept
pomidor

ręce mi opadają
pod trawę
bo znów mówisz to co wypada
(przez zęby)
zgodnie z zasadą gry
znasz didaskalia
ale masz kłopoty z rolą

a przecież nie wolno puentować
wierszy warzywem
- zawziętym

Opublikowano

z Szekspirowsko do tył / a nie tyłu ?
odrzuconą głową
(głowa jest jak najbardziej moja) / może bez jest
patrzę tobie w oczy
zielone

światło

ręce wdrapują się na szyję
usta zamyślone / bez są
(że niby nie wiedzą
skąd i po co się tu wzięły) / może coś takiego



w ucho wkładasz szept
pomidor

ręce mi opadają
pod trawę
bo znów mówisz to co wypada
(przez zęby)
zgodnie z zasadą gry
znając didaskalia / małe zmianki
masz kłopoty z rolą

a przecież nie wolno puentować
wierszy warzywem
- zawziętym


/

wiersz nie jest jak warzywo :P
żeby nie było narkotycznie i mdławo ;)
podoba się
ale moim zdaniem z drobnymi obiciami

bywaj

Opublikowano

puenty nie łapie, aczkolwiek i technicznie - szczególnie rytm łączenia wersów,
np.
z Szekspirowsko do tyłu
odrzuconą głową
(głowa jest jak najbardziej moja)
patrzę tobie w oczy
zielone

światło

jak i treśc są dobre. Uwagi - Szekspirowska głowa, usta są zamyślone, ręce wdrapują się, potem jest ręce mi opadają - powtórzenie chyba niepotrzebne.
Ale tekst godny uwagi.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wielka i prawdziwa historia przesuwa się bezszelestnie za słońcem rozpinającym dni niewiadomymi nocami.   Miasta wyrastają pośród pustyni w jedno życie wyrzeczeń, od ubogiej chaty w kosmiczny lot nowej potęgi, szybciej niż migawki w telewizji.   W jedno pokolenie pustkowia rdzy usiadły w miejscach fabryk. Ich echa jeszcze dudnią, ale to tylko nostalgia za gwarnymi ulicami – dziś na nich tylko śpią narkomani.   Deszcz ruga kamienie – one są ostatnimi ostańcami imperium.    
    • "Mama, tata i ja" Mamuś: Całe życie była bardzo bojaźliwa – i wstydliwa. Na stół przed myszą wskakiwała – i krzyczała. Zaklęła, przylała kablem lub pasem – czasem. Boga się bała lękiem bez miary – i Jego kary. Przy stole kuchennym siadała – i czytała brukowce, półpolityczne gazety – niestety. Pomagała, gdy potrzeba wymagała – pomagać umiała. Śmierci gigantycznie się bała – przestała, kiedy o tym, że umrze za pół roku, – się dowiedziała. Zmarła, już bez strachu, na taty ramieniu – ze śmiercią w pogodzeniu. Tata: Dzieciństwo wojennego wychowania – bez gadania! W rygorze zmian świata politycznym – tragicznym. Chodził wybranymi drogami swoimi – czasem i bocznymi. Odważnie, ale cicho na świat spoglądał – i go podglądał. Zagłębiał się w konkretach konkretów – bez bzdetów. Pomocny całemu otoczeniu – w milczeniu. Aż do odejścia mojej mamy, a żony jego – nagłego. Po tym się zaniedbywał i staczał – zdziwaczał. Telewizja i byle jadło go dopadło – ego mu przysiadło. Odszedł w moich objęciach miłości – w mej bezradności. I ja: Pora niebawem i na mnie przyjdzie – tak wyjdzie. Od dziecka te lekkoducha spojrzenia – w marzeniach. Piękno otoczenia, obserwacja życia – z ukrycia. Podsumować jak piekło na niebie – to oceniać siebie. Jaki ty byłeś temu wszystkiemu, – ciut sprośnemu? Zacznij od zalet, czy masz jakieś może? – ocenić nie możesz. Od wad spróbuj, wiesz, że masz wady – też nie dajesz rady. Samemu siebie nie umie się oceniać – po co coś zmieniać? Pozostaw znajomym i rodzinie – mokre opinie. W pośmiertnym orszaku je ruszą – i łzami osuszą. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nie wpadło by mi do głowy takie porównanie :) widać jesteś plemienny z urodzenia :) Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @FaLcorN przyciągają mnie tacy chłopcy:) @FaLcorN fajnie by było umówić się na przyszłość, bądź po … gdzieś w umówionym miejscu:) 
    • @Wiechu J. K.   Klawiatura bez kleksów, kalkulator bez liczydła - wszystko szybciej, sprawniej, czyściej. A że mniej romantycznie?  I dobrze.  Pragmatyzm zwycięzył. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...