joaxii Opublikowano 13 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 podobno czas się nie liczy. czas się numeruje żeby drgnienie firanki nie wyprzedziło ręki na klamce. żeby wiedzieć na którym rogu się zatrzymać by trafić we właściwy punkt przestrzeń i tak ma plany tylko na wczoraj na miłość jest czas tylko nie ma miejsca albo jest miejsce tylko nie ma czasu czas z przestrzenią spotykają się na cyferblacie. bez grawitacji wskazówek brak.
Janusz Ronaldinho Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Skoro czegoś brak, to po co o tym wiersz pisać. Wiersz jest i jest o tym, że czegoś nie ma. Przecież to absurd. Ta sprzeczność niczemu tu nie służy. No i to tragiczne dopełnienie - drgnienie firanki. Co to w ogóle ma być? Proza czy wiersz ? Mooże nie ten dział.
joaxii Opublikowano 13 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :))) Hmmm, chyba mam deja vu :) Pozdrawiam, j.
vacker_flickan Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 hehe, joaxii, wziałem się za ten sam temat mniej więcej i również poprzez tę teorię — oscar świadkiem, bo wczoraj mu wysyłałem próbkę;)
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :))) Hmmm, chyba mam deja vu :) Pozdrawiam, j. a ja myślę, że Janusz czepił się czegoś czego nie ma więc skoro czepił się czego nie ma to spada - oczywiście to żart, hihihi, trzeba zrozumieć teorię nieoznaczoności, Heisenberg się kłania, warto przeczytać, a wiersz Joaxii - cóż tu dużo "gadać" jest wymiernikiem tej teorii choć własnym okiem widzianej i to jest w nim ciekawe - idąc dalej - fizyka klasyczna szuka punktu zaczepienia, żeby cokolwiek zmierzyć, natomiast fizyka kwantowa (oj za dużo powiedziane) nie potrzebuje tego z ukłonikiem i pozdrówką MN
Roman Bezet Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Sprytna manipulacja na wyobraźni czytelnika ;) Pogubiłem się przy 'wskazówkach', bo one spotykają się o godzinie 00:00 - ale czy to oznacza 'ich brak"? (w momencie spotkania przestają istnieć? dla siebie? dla 'szasu i przestrzeni'? dla kogoś jeszcze - domyślnego w wierszu? - moze rzeczywiście mamy szanse istnieć tylko 'osobno'?). "by" - z natury języka uzupełnia, ale jest zapisane w sztywnej konstrukcji logicznej: coś, by coś; dodatkowo zwyczajowo poprzedzone jest przecinkiem - krótko mówiąc: wolałbym tam "i" (szkoda, że już jest trochę dalej ;) pzdr. b PS. Nachodzi mnie czasem karnawałowe pytanie: po co się pisze komentarze? ;D
vacker_flickan Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 a czy łatwo jest przyjąć do wiadomości, że (wszech)światem rządzi entropia?;)
joaxii Opublikowano 13 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wskazówki maja rózne znaczenia :) Nie może być "i" - "by" wskazuje celowość działania, "i" - równoważność, równoczesność. Zatrzymujesz się, by trafić we właściwy punkt - to coś, jak wysiadanie na właściwej stacji. A na cyferblacie spotykają się nie wskazówki (bywają zegary bez wskazówek) tylko czas i przestrzeń. To jedyny punkt, w którym się, wg peela, spotykają. No a przecinków nie stosuję z zasady :) Ponieważ albo trzeba je stosować wszędzie, albo nigdzie, a czasami przecinek w konkretnym miejscu narzuca interpretację. Dzięki za wnikliwość :) Pozdrawiam serdecznie, j.
Roman Bezet Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) "i" ma w sobie też 'następstwo', choć nie tak wyeksponowane, jak "by". Wiem, że nie uzywasz przecinków, nie o tym mówiłem - on mi się tam sam wpisuje (jak coś, czego nie ma ;) - z powodów powyższych proponowałem przecinek. Wskazówki wiem - chciałem jakoś to spersonalizować, bo czy "czas i przestrzeń" potrzebują jakichkolwiek wskazówek? ;) dyg, dyg b
Janusz Ronaldinho Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba nawet sam siebie nie rozumiesz
Roman Bezet Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba nawet sam siebie nie rozumiesz Panie Akradiuszu! Ojej! jaki mnie zaszczyt kopnął ;D całuski dla Pani Dorotki ;) dyg, dyg b
vacker_flickan Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 tzn teraz to ja nie rozumiem — czy to oznacza, że wg peela czas i przestrzeń są rozdzielne? hmmm
hewka Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 hmm, czy czas zna sie na zegarku? te wersy bardzo wnikliwe, "podobno czas się nie liczy. czas się numeruje" a do wiersza nie mam zastrzezen, pozdrawiam Autorke:)
kalina kowalska Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 jeżeli to teoria to raczej bez "podobno" na początku, bo z "podobno" odnosi się wrażenie, że chodzi o hipotezę wiersz "wnikliwy" podoba się pozdrawiam
Janusz Ronaldinho Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chyba nawet sam siebie nie rozumiesz Panie Akradiuszu! Ojej! jaki mnie zaszczyt kopnął ;D całuski dla Pani Dorotki ;) dyg, dyg b och jeju. wreszcie sie zorientował. ciekawe kiedy pan mod sie zorientuje. ale wtedy będę Józefem Mourinho
Roman Bezet Opublikowano 14 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A szkoda. Bo Mourinho ma jednak proste nogi. Cały urok pryśnie dyg, dyg (i buziaki dla Doroty ;) b.
joaxii Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poniekąd. Bo peel zawsze jest albo w niewłaściwym miejscu albo w niewłaściwym czasie. Nigdy nie trafia we właściwe miejsce o własciwym czasie :)
joaxii Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz nie jest teorią. To tylko takie zastanawianie się peela nad istotą czasu, życia, no i w ogóle... :) Dzięki :) Pozdrawiam serdecznie, j.
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie marudź, pisz Waszeć, bo Henrietka czyta, jo tyz. A jeśli chodzi o te wskazówki, to "na baby"! panie.
seweryna żuryńska Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 nieoznaczoności w nas strumień wartki poza czasoprzestrzenią umiemy zawisać w algorytmy niewpisywalni i tylko ciepła dłoń i rosa rzęs zatrzymują nas w oddechu sensoryczności tęskny uśmiech przesyłam seweryna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się