Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj po raz kolejny Piotr Sanocki przesunął mój tekst "Wyprzedaż" do działu dla P. Poprzednio przesunął tam tekst świezo nagrodzony na pewnym konkursie ogólnopolskim. Nie jestem nie wiadomo jaką poetką, naprawdę, ale panie Piotrze - ja już nie piszę wierszy kwalifikujących się do działu P.
Mam wrażenie, że władza deprawuje. Pan ma w ręku władzę iluzoryczną - polega ona na tym, że w wirtualnym światku, na pewnym portalu poetyckim, otrzymał Pan funkjcę (do ktorej , moim zdaniem, nie nadaje się Pan z wielu względów, głównie merytorycznych), pozwalającą w dość dowolny sposób - przestawiać wiersze tam, gdzie się Panu chce. Generalnie od dawna wiadomo, że krytykowanie operatorów nie jest tutaj modne i wątek albo zostanie usunięty albo zawędruje do kosza - w tej chwili to już nie ma dla mnie znaczenia. Ważniejsze jest to, czym poezja org. się staje - poprzez takie działania. Zaglądam do działu P. - jest tam wiele wierszy, które (moim zdaniem) - przewyższają poziomem teksty w dziale Z. - jakoś nie widzę ruchów w stronę przekierowywania ich do Z. I odwrotnie - słabe teksty w Z. wiszą sobie spokojnie. Pan Piotr postanowił pokazać Dotykowi, gdzie jest miejsce dla jej wierszy:)).
KOmentarz pod tekstem świadczy, że mija się Pan z wierszem, problem tkwi w nieumiejętności wyczytania się. Nie tylko w moje teksty. Zrobiłam sobie wycieczkę po wierszach i Pańskich komentarzach. Ciekawa lektura. Mało pocieszająca.
Patrzę dzisiaj na swoje zamieszczane przez kilka lat wiersze i po prostu zabieram je stąd.

Mam nadzieję, ze ktoś zdąży przeczytać ten wątek. Zapraszam też do tego knota "Wyprzedaż", ale na innym portalu, gdzie można mnie poczytać:

http://www.nieszuflada.pl/klasa.asp?idklasy=62789&idautora=2040&rodzaj=1

Pozdrawiam serdecznie użytkownikow poezji org.

mirka szychowiak

  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Cóż pozostaje?...
W zasadzie najchętniej to bym bluzgnął tutaj najgorszymi!
/.../
Tylko chyba nadzieja, żemoże ten post] nie wyląduje w Koszu, a zostanie przedyskutowany przez wszystkie zainteresowane (portalem) strony.
pzdr. b

Opublikowano

ja się tylko obawiam, że przez tego typu decyzje z Poezja.org będą odchodzić wartościowi twórcy; a przecież tacy autorzy jak Dotyk są temu forum bardzo potrzebni; dzięki nim się to kręci, a nie dzięki fatalnym debiutom (oczywiście wyjątki się zdarzają), to od nich można się czegoś nauczyć;

pozdrawiam serdecznie i proszę o rozwagę, aby to miejsce się rozwijało

Opublikowano

Moim zdaniem

Po pierwsze, trzeba zlikwidować dział Z i zastąpić go działem, w którym znalazłby się wiersze, które najbardziej podobają się czytelnikom. Najlepsze wybieralibyśmy w drodze głosowania.

Po drugie, po cholerę publiczny kosz-straszak?

Po trzecie, portal to przede wszystkim My i bez nas byłaby tu tylko poezja Ojców Założycieli. Innymi słowy, pies z kulawą nogą by nie zajrzał na tę stronę :) Ale skoro ma zaglądać i ma chcieć publikować, proponuję przestać uszczęśliwiać na siłę. Jestem tu od ponad roku i nie odnoszę wrażenia, żeby komukolwiek podobała się "opieka". Opieka zmierzająca NIBY do utrzymania poziomu, bo NIBY tego chcemy. Może się mylę i jeśli tak jest poprawcie, ale wydaje mi się, że nie potrzebujemy moderatora-Big Brothera i uszczęśliwiania. Wystarczy moderator tradycyjny dbający o nasze interesy a nie interesy, które nam się przypisuje. Więc, niech każdy wierszy, co chce, wkleja, gdzie mu się widzi. Najwyżej się go zjedzie, albo poprosi o to Pana Piotra. Właśnie. Poprosi.
Bo My sobie poradzimy. Wyszczekania tu nie brakuje.

pozdrawiam

Opublikowano

preztdentem jast Kaczyński, choć nie chcę
przejdzie ustawa o becikowym, zagrożenie budżetu wielkie
szefowie "państwówek" biorą tysięczne odprawy,
mówię nie nie nie ...
ale czy nam się podoba czy nie, jakiś ład musi być
a to można uzyskać wg powiedzonka " zaufanie dobre kontrola lepsza"
ktoś rządzić musi, bo by było takie gówno, że szkoda gadać
wiersz czytałem i jest to nienajgorsza poezja "nastoletnia"
ale jednak nie jest to wiersz wysokich lotów
ktoś kto decyduje co gdzie, mógł zrobić tak a nie inaczej
Szanowny Dotyku a czy to ważne w jakim dziale, oprócz połechtania własnego ego
twór naszej głowy się znajduje, chyba nie
ważne czy ktoś to czyta czy nie, czy jest odzew czy go brak
a takie rotkliwianie się nad sobą i akcje histeryczne świadczą o braku dojrzałości, pamiętajmy jedno by być mistrzem szanowanym trzeba prezentować parę cech szczególnych między innymi pokora, to tyle ...

p.s. ja się cieszę jak wyświetli mnie z jakieś 30 osób, da koment trzy jestem w 7 niebie,
ale czy mi nie smutno że nie jest tego 10 razy więcej ?? jest cholernie przykro,
jednak powiem tak praca praca praca .

Opublikowano

Marianie, wydaję mi się, że chodzi o to, że pewne akcje moda (np przenoszenie wiersza, bo kala poziom działu Z) można bez wysiłku zinterpretować jako swego rodzaju wycieczki osobiste - to chyba żadna tajemnica, że na tym forum są równi i równiejsi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jeśli jest tak, jak mówisz, to mod winien przenosić 99,9% wierszy z Z do P
jakoś tego nie robi, więcej — wypisuje straszliwe dyrdymały nierzadko pochwalne pod takimi kiczami, że się rzygać chce
co do władzy — mieliśmy niedawno władzę, która kradła i co? krytykowałeś tych, którzy się oburzali i protestowali?
jeśli ktoś uważa, że władza postępuje niesłusznie — ma prawo protestować, bo władza ma służyć, jak słusznie napisałeś, porządkowi, a takie idiotyczne decyzje przypominają anarchię, bo sprawiają wrażenie, jakby instytucje stosujące prawo robiły to w sposób pozbawiony jakiegokolwiek sensu
ten facet co się spalił na stadionie dziesięciolecia w proteście też był głupi i nie rozumiał, że potrzebny jest porządek
oportunizm jest szkodliwy
Opublikowano

Panie Marianie - niech się Pan ocknie; tu nikt własnego ego nie gilga, na pewno nie ja, roztkliwiania też nie uprawiam, a nawet nie znoszę. Tylko wie Pan, jak napiszę knota, to wiem, ze to knot i go nie wklejam. Pańska ocena nie jest nawet nastoletnia, jest niekonkretna, mało rzeczowa, generalnie taka asekuracyjno-przymilna. Jeśli tekst się nie podoba - trzeba napisać - dlaczego, w każdym razie - tak powinno się czynić, żeby komentującego brać poważnie. Powody przesuwania tekstów także powinny być jasno wyłuszczone, ot, co. Stanowisko moderatora zobowiązuje.
To, o czym pisałam, tylko na pozór dotyczy mojego tekstu - jak podkreślali niektorzy pod wątkiem - problem jest szerszy. Dotyczy innych autorów w rownym stopniu.

Opublikowano

Podpisuję się pod stwierdzeniem, że w dziale P można od czasu do czasu przeczytać wiersze naprawdę świetne. Może po prostu 'Ci', którzy patrzą na P z góry schodów, nie mają ochoty zajrzeć do 'maluczkich'.
Nie wiem kim jest pan Piotr Sanocki. Nawet trochę panu Sanockiemu współczuję 'najazdu' - o ile jest 'dobym człowiekiem' oczywiście:). Jednak zawsze trzeba pamiętać, że władza nie jest przywilejem, jest odpowiedzialnością w duchu wartości, w tym przypadku literackich. Dobrym władcą może być tylko osoba szczerze mądra. Jakoś nie wierzę w elity polityczne pewnego kraju europejskiego. Chcę wierzyć jednak w mądrość naszych 'moderatorów'. Ktoś musi wszak pilnować porządku, aby nie było chamstwa, chuligaństwa i picia wina pod blokiem.
Decydujący głos w sprawie przenoszenia utworów powinni posiadać czytelnicy lub bezstronna komisja, merytorycznie bez skazy :). I wszyscy powinni zaczynać od P, które nie oznaczało by 'początkujący' ale 'publikacje'. I wiersze trafiały by, głosami czytelników do S, które oznaczało by 'spodobane'. I wszyscy żyli by długo i szczęśliwie. (Brzmi prawie jak bajka, co ?)
Jeśli rozważany problem pozostanie proponuję strajk włoski - kombinacje wszystkich morfemów łączcie się. No ... chyba, że założą na stronie limit jednego nicka na dwa dni.
(Limity na wiersze to duży plus strony poezja.org -dopisek autora)
Fajnie wypłakać się od czasu do czasu.
Nie myśałem, że kiedyś to powiem: tylko dotyku żal.
Pozdrawiam i gratuluję jeśli doczytałeś do końca.

Opublikowano

Drogi Panie Marianie K. (jak i cała reszto ludzkości poetyckiej ;),

być może to prawda, że poezja służy do łechtania :)

Serio: to, że są działy o czymś świadczy, po coś one są (niżej - wyżej, kwestia umowna, wiem, że można to 'olać', ale bądźmy konsekwentni!). Wiem, że podejmowanie decyzji - oceny wiersza, to najgorsza kara, jaka może człowieka spotkać (nie wystarczy, moim zdaniem, "misię", a skoro nie ma się, ja nie mam, zaplecza w postaci naukowego aparatu, to trzeba się zastanawiać i przede wszystkim: 'nie wierzyć w swoją nieomylność"). Tzw. "poziom" w dziale Z jest zróżnicowany, można w tej chwili wskazać z 5 tekstów z góry tabelki, które przy wierszu Dotyk są po prostu słabe. To prawda, że autor nie pisze tylko samych dobrych tekstów i po to jest forum, żeby oceniać. Ale jest jeszcze coś takiego, jak zwyczajna przyzwoitość. Życzę Piotrowi, żeby napisał choćby 5 tak dobrych tekstów jak Mirka Szychowiak!
Czasami widać w wierszach błędy podstawowe, ale ponieważ nie są one kontrowersyjne, bluźniercze lub tzw. 'znanego tu' autora, płyną sobie spokojnie bez komentarzy, z jednym lub dwoma. Nawet, jeśli komentarze są krytycznie rzeczowe - często Moderator nie robi nic. Dlaczego więc teraz? I nie chodzi mi o jakieś kombatanctwo itp. - ale jest tak, że przy pewnej samoświadomości autora - on sam nie wypuszcza na światło dzienne knotów, nie pisze poniżej pewnego poziomu (kiedyś był taki termin: "poziom drukowalności").
Reakcja autora na to, że jakiś młody, a zapalony, próbuje go ustawiać w hierarchii, jest sprawą indywidualną. Zachowanie Dotyk jest konsekwencją wcześniejszych zdarzeń. Szkoda, że tak, ale pretensje chyba należy kierować w inną stronę.
Nie może być tak, że tylko 'walka' (czy też stworzenie sobie typu - postaci "walczaka") otwiera nad tekstami płaszcz ochronny - i są one nie do ruszenia z Z (był taki Pan, który zamieszczał oprócz bardzo dobrych, także ewidentne nieudatki, ale 'walczył', więc go nie ruszano - kto jest dlużej niż pół roku rozwiąże zagadkę w mig :).
W zasadzie szkoda chyba dyskutować - takie mam doświadczenia, a może i przeczucia?
;)
pzdr. b

Opublikowano

A ja nie rozumiem, po co ta pretensja do Piotra Sanockiego.
Troche skromności. Wiemy, że Pani, Pani Mirko wydała tomik poezji i wygrała kilka, kilkanaście konkursów poetyckich. Ale to nie jest powód uważać się wielkim poetą. I mysleć, że każdy mój wiersz jest wyśmienity, nawet jeżeli jest. Niech nam woda sodowa do głowy nie uderza.

Pani Mirko, prosze nie uważać mnie za kogoś złego. Ja osobiście lubię Pani wiersze i bardzo Panią szanuję, za to co Pani pisze. Ale trzeba wiedzieć, że Piotr Sanocki także jest człowiekiem i ma prawo się mylić. Może jemu osobiście nie podobały się te Pani wiersze, które przeniósł do działu P. Miał inne gusta.

A usunięcie wszystkich wierszy wygląda troche jak bunt dziecka, który nie dostał tego, czego chciał.

Przepraszam za błędy ortograficzne.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Panie Queemen
Właśnie - chyba Pan nie przeczytał dokładnie tego, co napisałam. Nie uważam siebie za świetną poetkę, nie gwarantuje tego nawet wydany tomik, bo dzisiaj proszę Pana tomik może mieć każdy, to na pewno nie musi oznaczać, ze ktoś jest swietny. Mam do swojej twórczości sporo dystansu i rzadko jestem zadowolona z nich tak na 100%.
I nie o to chodzi. To, że się komuś wiersz nie podoba, że ma inny gust - nie dowodzi, że wiersz jest słaby. Są pewne preferencje poetyckie, pewne upodobania i to należy szanować. Dla przykładu podam choćby teksty Messalina Nagietka. Nie przepadam za taką poetyką, ale zgrzeszyłabym bardzo, gdybym powiedziała, ze to złe teksty - przeciwnie, sa dobre, czasem bardzo dobre. I o to właśnie chodzi.
Usunięcie tekstów z tego portalu nie oznacza, ze ich nie ma. Są gdzie indziej. Stąd sobie poszły z zupełnie innych, wcale nie histerycznych powodów - w końcu Pan Sanocki przesuwając mój wiersz do działu P - nic mu nie zrobił. Wiersz nadal jest taki sam. Nie jest przez to ani gorszy ani lepszy. Krok moj jest raczej protestem przeciwko, ot takiemu sobie, bez merytorycznego uzasadnienia - decydowaniem o jakości wiersza z pozycji szefa. To tyle.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • My, którzy tym miastem jesteśmy dręczeni, ciągniemy liny naszych sił. My wszyscy jesteśmy ledwo rozróżnialni, ale czy Moskwa jest rozróżnialna? ¹ I będę mówić, lub nie będę, ale w trzech pierścieniach ² mi się skostnieję. I kiedy uderzę głową w asfalt: to znaczy, że “umiem żyć”. Z zawrotami głowy, od mauzoleum do Nikolskiej³ odwieczne prawo naszego kraju mówi — musisz spróbować polskiej smarowidła ⁴ , wchodzą jak gość, i usiąść na zagraconym stołku, i rozmawiać o tym, o tamtym prostymi słowami — o niczym.   I długim słoncem schodząją, schodzam do wnętrza metra, w wagonie usiędam mi daleko, do nieznanej Obrażenki. I spij, póki sny nie przyjdą nigdy więcej, ogłądająć przez okno w pięćdziesiątym⁵ w jakiej odległości zdecydował się huśtać tramwaj z cichym tętnem. Trzy stacje kolejowe ⁶: Masakra! Znowu tutaj. Uzależnienie od czasu świetnie spełniło swoją rolę.   W tej stolicy, w tym centrum, w tym punkcie setki, jak mówi się w centrum druku, wycieki są coraz większe. Były pływy wszelkiego rodzaju – pływy na czole, muza z lirami, gdzie zasnęliśmy w wagonie pod tym, co słuchają pasażerowie ⁷.   Spójrzysz do kielicha – jest wypita. Tak, kielich namiętności jest wypity. Miłość i strach są teraz nic dla mnie. Prawda pozostaje tylko w ustach. Tylko czyj los to domino, szczęście którego jest sto na sto, jak się mówi, los [jak tylko spróbujesz go] oddzielić — zobaczysz pustkę. Zobaczysz, że wszystko jest rozróżnialne — pudełka nowych, zniszczonych budynków. Okazuje się, że świat jest taki sam we wszystkim z obszarów różnicowania odpadów. Zrozumiesz, że świat to kino w którym jesteśmy znanymi aktorami ⁸, a którego celem jest sacralizować montażystów.   Piszę swój wiersz, gdzie wystarczająco słow to liczba „wiele”, nie możesz ich odjąć, ale znajdziesz temat, którego nie znajdziesz, powiem… ale konieczny, gdy patrzysz przez wizjer nieznajomego. Tak przyszedł z pomysłów pod rymy wersów, które napisałem. Piszę dla was, dla honoru tech, kto za morzem.⁹   Jestem jak złamanie — gdzie bym się nie pchał — będę kontynuacją wiersza!   Rzuć mnie, gdzie chcesz, ale wyrwę sobie całe gardło. Ty, Boże, wysłuchasz – nie zaufałbym jak nóż na kamniu!   Jak się mówi, jesteśmy krusi od słowa, ale z mojej kruchości krzyczę “Vivat”! Z czystym sumieniem na łodzi wrócę do swojej ojczystej fregaty. (10)   Błyskanie inspiracji z piór, wosk się rozlał, tak jak księżyc, grudka tego momentu w wierszu zostaje ocalałej: jestem ocalałą! Będę kontynuować tę wieczną niewidzialność w złośliwości nocnych rymów, dla tego honoru jestem niesiona z latarni do latarni... Czas przykrywa zasłony, płynie, zastąpiony półsnem. Półksiężyc jest gładki, wiatr jest bryzą. Latarnia ze swoimi światłami do ucha szepcze o sobie, ale ja, mrugając oczami, nie rozumiem jej, i nie zrozumiem. Deszcz wychodzi nagi. Zegar wciąż idzie swoją drogą, umierając. Dwie strzały leżąc, pomyślą, że noc jest głucha. Ale bije "tik" i bije "tak", jedna w nocy wierzy, że była jedyną, która stworzyła świat, i tak zegarmistrz znów zrobil swoją pracę. styczeń-czerwiec 2022   ____________________   ¹ Moskwa to jest miastem pełne sprzeczności; nawet my mieszkańcy Moskwy, nazywamy je “miastem kontrastów”. Na przestrzeni kilometra, najwyżej dwóch, możemy znaleźć Teatr Wielki, Kościół Wasilija Błogosławionego, mauzoleum Lenina, Ogród Królewski Aleksandra, ale gdy tylko oddalamy się od centrum, krajobraz — od budynków do jakość życia — zmienia się. ² Trzy pierścienie: jak rzymski “Raccordo anulare”. Trzecia Obwodnica Moskwy, znana ze swoich korków, w których czasem można utknąć nawet na cztery godziny, dlatego właśnie tan ludzie “kostnieją”. ³ Mauzoleum: słynne mauzoleum Lenina, obok niego znajduje się droga Nikolska, która jest piękną pieszą drogą i łączy z ogromny Plac Czerwony (od strony Soboru Kazańskiego) z placem Łubiańskim. ⁴ Nigdzie nie można znaleźć “polskiego smarowidła”. Nawiasem mówiąc tak nazywa je maje krewna. Jest to pasta z pokrojonego jajka i majonezu. Podawana z chlebem lub rybą.   ⁵ Pięćdziesiąty: tramwaj, trasa przebiega którego przez dzielnicy, jak Lefortowo, Basmannyj itp. ⁶ Trzy stacje kolejowe: tak nazywa się plac Komsomolska w Moskwie, gdzie znajdują się trzy stacje kolejowe: Kazańskają, Jaroslawskają i Leningradskają. ⁷ Tłumaczenie wszystkich tych stów nie będzie miało żadnego sensu, ponieważ w oryginalnym językę (rosyjskiem) słowa są: “w stolize etoj, etom zentre,/i toczke zentnera massiva,/kak govoriat v odnom press-zentre/melczajut mestnosti razliwy”, lub “ko łbu prilivy…/muzy liry…/passażiry…” zostały znalezione razem wyłącznie dla gry słow.   ⁸ Odniesienie do słynnej frazy Williama Szekspira "cały świat jest teatrem, / w którym jesteśmy aktorami”. ⁹ tech, kto za morzem: sposób (moim brzydkim zdaniem) wskazywania rosyjskich imigrantów (po stronie tech, który natomiast przebywają na terytorium Rosji).   (10) “и с чистой совестью на шлюпке/вернусь на свой родной фрегат” są wierszi z poezji słynnego rosyjskiego poety Osipowa Mandelsztamowa.    
    • @Poezja to życie Różowe okulary w błąd wprowadzają fałszywy obraz dają .   Ona jest jedyna, jak każda dziewczyna  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego popołudnia 
    • ... albo znacie - film "Outlander"? We wyreżyserowanej w 2008 roku przez Howarda McCain'a historii, opartej na scenariuszu napisanym wspólnie z Dirk'iem Blackman'em, najważniejsze są trzy osoby: Kainan, Freya i Eric. Imię pierwszej, zagranej przez Jim'a Caviezel'a, łatwo skojarzyć z nazwiskiem reżysera; Imię drugiej, kreowanej przez Sophia'ę Myles jest tożsame z nordycką boginią miłości, płodności, wojny i magii. Wreszcie Eric: zdawałoby się imię jak imię, wybrane jednak celowo, chociaż ta właśnie filmowa postać jest chłopcem - pochodząc bowiem z języka staronordyckiego, oznacza "wiecznego władcę" lub kogoś "zawsze potężnego".    Powtórzę: zdawałoby się historia jak historia, napisana i nakręcona, by dać zarobić wszystkim zaangażowanym w jej powstanie. Jest jednak głębszą, niż może wydawać się na - czy też po - pierwsze obejrzenie. Oto kosmita z planety, której nazwa nie zostaje w filmie wymieniona, wraz z towarzyszami atakuje ziemię zamieszkałą przez drapieżniki zwane Morwenami, zabija je ogniem z nieba (patrz zdanie z filmu) i niszczy ich świat dla własnej korzyści. Dokładniej celem zyskania ziemi, albo - by nawiązać do obecnie trwających w naszym świecie wydarzeń, że tak je łagodnie nazwę, a zarazem do tychże sprzed lat kilkudziesięciu - budowy wielkiego państwa lub zyskania narodowej przestrzeni. Przypomina ona - historia owa - z pewnością tę przedstawioną przez James'a Cameron'a w "Awatar'ze". Przypomina - niestety także,  określenie "nie tylko" jako astosowne jest nie na miejscu - wspomniane uprzednio wydarzenia.     Jakże to ludzka historia i jakże ludzki punkt widzenia - rzecz oczywista, reprezentowany przez osoby niskoenergetyczne: wpaść na pomysł zagarnięcia cudzej przestrzeni i urzeczywistnić go ze świadomością mordowania mieszkańców tejże przestrzeni, przy czym w żadnym stopniu przejmując się ową świadomością. O zabijanych nie mówiąc: to konieczność. Istotne, że chcemy tego właśnie my. Nam wolno.     Oczywiście jest to opowieść i ludzka: Cainan - pora teraz na następne skojarzenie, z Conanem Barbarzyńcą mianowicie, bynajmniej tylko imienne - zakochuje się we Frey'i. Czy trzeba dodawać, że z wzajemnością? Nie trzeba, prawda? W przeciwnym razie nie byłoby historii bądź istniejąca w ten sposób, w zbyt małym stopniu gwarantując oczekiwaną oglądalność niezbyt przypadłaby ona widzom do umysłów. Nadmieniony zaś wcześniej Eryk zostaje usynowiony. Scenariuszowe te fakty ujmuje jedno z końcowych zdań: "Wziął sobie żonę i chłopca, którego usynowił".     Jest w "Outlander'ze" - zaznaczę tu, że znacznie bardziej podoba mi się tłumaczenie "Inoziemiec", będące wcale na równi z "Cudzoziemcem" - jeszcze jeden wątek. Celowo posadowiony na końcu filmu , moim zdaniem właśnie dla zwrócenia nań stosownej uwagi. Oto główna bohaterka - że to ona, wskazuje brzmienie głosu - wypowiada zdanie: "Kainana przysłali bogowie". Nie tyle chodzi o to, iż nie odpowiada to tegożfilmowej prawdzie - Kainan wszak opowiedział Freyi o sobie, skąd pochodzi - ile o pochodzeniowe związki nas ludzi z istotami z innych światów. Na co wyraźnie wskazują sumeryjskie historie o Anunnaki, opowieści Dogonów, legendy Kaczynów czy - wraz z innymi mitologiami i panteonami od Wschodu do Zachodu, zwłaszcza hinduistycznym - ta nordycka dawnych Skandynawów. Podobieństwa działań bogów, jak ich w owych mitach rozmaitych ludów nazywano, z poczynaniami starotestamentalnych Nefilim są uderzające. Z przekąsem wspomnę czasem zdarzający się brak kobiecej wiary w męskie słowa, co akurat w przypadku Freyi miało miejsce. Ale może była to kwestia jej interpretacji, dodania sobie wartości, że wiąże się uczuciowo i małżeńsko z bogiem. A może Kainan, nie dopytany, nie powiedział jej wszystkiego? Może i jemu było miło zostać uznanym za boga?    Inoziemiec. Outlander. "Cudzoziemiec", jak główny bohater jest określany do chwili przyjęcia do wikińskiej społeczności, stanowiącej podstawę i tło akcji, nim zaczęli oni zwracać się do niego po imieniu. Patrząc na obecny świat i spoglądając na jego historię - przy założeniu, że ta prezentowana w oficjalnej nauce jest prawdziwa w sferze stoczonych bitew i wojen - trudno nie zadać pytania, jak wiele w Ziemioludziach - Ziemianach - owego "Ino". "Out". "Cudzo".     "Czyńcie sobie Ziemię poddaną"? Stworzeni "na obraz i podobieństwo"? Hm. Czy stan świata, wynikający ze wymienionego w uprzednim zdaniu stworzenia "na obraz i podobieństwo" nie świadczy dobitnie o niskiej energii zbyt wielu tuziemców?     Autor niniejszego opowiadania miewa czasem następującą myśl. Jeżeli ci, którzy do tej pory śpią, nie obudzą się lub nie zechcą wejść do grona czy może już nawet społeczności Przebudzonych czy Świadomych, to kto wie, czy Ziemia, świadoma istota - Gaia,  jak nazywali ją starożytni Grecy - nie czeka już, aby oddzielić ich dusze od sfery fizycznej? Wiedząc, że bez nich będzie jaśniejszą i o wiele bardziej pozytywną energetycznie przestrzenią? Samowymieniony na początku tegoż akapitu Autor bynajmniej zdziwiłby się, jeśli dla wielu byłby to przedostatni - a może nawet ostatni - tak zwany Wielki Piątek.      Kartuzy, 3. Kwietnia 2026
    • @Jacek_Suchowicz I żyli długo i szczęśliwie…. Na Twoje zakończenia zawsze można liczyć.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam serdecznie. I Wesołych Świąt.
    • @Stukacz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...