Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nad brzegiem rowu topola samotna
i nijak serca w liściach, bo ich nie ma,
skorupą bieli podmieciona miotła
od zimy pyłem, jak kawałkiem chleba,
dzieli powietrze – wędrowca chmurnego,
co w pysku miele wiatrem, tyle z tego,

a dal bezkształtna, wkraczając w horyzont,
wyławia wszystko, co dotknęło linii
i jak po lucie chuci słońca płozą,
krusząc przybrzeżną rowu suchość bylin
i pstrzy z topoli i jak zwierzę koci,
niosąc rój senny po całej stokroci,

i naraz niknie, gdy słońce z zaprzęgu
puszcza noc w przestrzeń i śnieg w ciemne sukno
gwiazd pękiem suci, bżdżąc coś w półkręgu,
że tak tu w rowie topoli jest smutno,
jak czasem kiju, co zatracił szczotę,
szyjąc widnokrąg wyszczerbionym grotem,

rów wszak do wioski zawija, lecz kto tam
odgadnie która plisowaną zwałą
iść by do baby której czy do chłopa
i nie powrócić w czas wygiętą wałą,
bo komuż z chaty po mrozie i czerni
siadać przy drzewie w rowu śnieżnej pełni,

samotność czasem szczęściem, kiedy luty
kuje i ciepło rozdziera na wietrze,
topoli wszystko jedno i dopóty
z obojętności sama się nie zetrze,
pyląc w powietrze, jak kawałkiem chleba
i nijak serca w lutym jej nie trzeba.

---------------------------------------------------------------
od autora:
Lutocin – wieś w okolicy Bieżunia, północne Mazowsze.

Opublikowano

Jeśli przyjąć, że poezja to tworzenie metazdań, po to aby i dusze mogły rozumieć nasze światy, to moją lepszą połowę wiersz powyższy przyprawił o uśmiech. Uśmiech, po którym już nic nie trzeba dodawać.

Opublikowano

Mucha rzekł; ale takich założeń poezja nie cierpi, jest wolna od dogmatyzmu epok i ich głosicieli. Jeśli p. Mucha uśmiechnął się do własnych wspomnień, które ten wiersz wzbudził - a to co innego. Tak rozumiem. Uśmiech to pozytywny objaw, ludzki bardzo.

Opublikowano

Messalinie
twoje wiersze zawsze czytam kilka razy
najpierw nastrój, kolor, tonację chcę pochwycić
potem obrazki sobie maluję
a potem ... to już obżeram się słów urokiem i ich za ręce wodzenie się niezwykłe
"...a przecież mi żal...", że nie ujrzę wszystkiego twoimi oczyma

i tak serdecznie pozdrawiam
seweryna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...