Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak trudno przebić twardą skorupę
by światło prawdy znów zajaśniało
Jak trudno czekać na swe dopełnienie
choć serce rwie się do przodu
wyrywa
Jak ciężko jest wejść na górę
by móc zaczerpnąć świeżego powietrza
odetchnąć pełną piersią spokojnie

Opublikowano

oj,
zacznijmy od zapisu:

Jak trudno przebić twardą skorupę
by światło prawdy znów zajaśniało
Jak trudno czekać na swe dopełnienie
choć serce rwie się do przodu
wyrywa
Jak ciężko jest wejść na górę
by móc zaczerpnąć świeżego powietrza
odetchnąć pełną piersią spokojnie

- nie, nie, nie!!
tak po prostu nie można,
ale nawet najlepszy zapis wiersza nie sprawia, że treść zyskuje na wartości...
niestety.

napisałaś wierszyk bardzo dosłownie,
zawsze trzeba zostawić coś czytelnikowi,
poezja chyba na tym polega co??
od podawania wszystkiego na tacy jest proza :))

spróbowałem coś przerobić, nie wiem jak Ci to się spodoba,
starałem się wiele nie zmienić:

jak trudno przebić
twardą skorupę
by dopuścić
światło prawdy

jak trudno czekać
na swe dopełnienie
choć serce rwie
do przodu

wyrywa

jak ciężko
wejść na górę
by móc zaczerpnąć
świeżego powietrza

odetchnąć
pełną piersią

spokojnie



pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...