Lady_Supay Opublikowano 2 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 zazdrość bogów, co nie chcieli dać ognia przemieniła się w powódź, a ten, który wyprzedził przyszłość stał się karmą dla sępów.ludzkość - żądza i kaprys, bóg - czas niepodzielny. jedyny trwa w wiecznym uporze. nikt nam nie kazał śnić, nie zabronił, wybiegać nie pozwolił. do dziś ślizgamy się pomiędzy, jak lodowce lub pustynie - cierpiący. jest strach, co uczy pokory; zawód wyuczony - żegnacz wszelkich nadziei. zgodnie z planem nie możemy być lepsi, by można nas było zdeptać.
Tali Maciej Opublikowano 2 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 fajne, nawet powiem, że bardzo. cieplutke dodatnie promyki słońca nisko się kłania i pozdr
51fu Opublikowano 2 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 Tytuł przejrzysty, dwa pierwsze wersy chyba najlepsze z całości. Chociaż mit prometejski dzisiaj już nieco wypalony. Rymy w drugiej, śpiewnej strofce, najprawdopodobniej celowe. A puenta nadzwyczajnie konksekwentna. Natomiast do 'żegnacza' muszę się jeszcze przyzwyczaić. Pozdrawiam. // 51
Confiteor Opublikowano 2 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 tytuł wolałbym po myślnikach, temat zaskakujący, być może prowokujący ale wykonanie momentami zbyt dosłowne i banałem podjeżdżające, szczególnie pierwsza strofa i puenta, noi ten żegnacz nie brzmi zupełnie, podoba się wersyfikacja ale całość raczje na nie pozdr
Julia Valentine Opublikowano 2 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 temat trudny; wiersz mi się podoba, a najbardziej dwa pierwsze i dwa ostatnie wersy :-) podziwiam, że tak dobrze poradziłaś sobie z takim zagadanieniem pozdrawiam serdecznie
Lady_Supay Opublikowano 2 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytuł - oki, ale wskaż mi ten banał, szczególnie w pierwszej strofie. Pointa, dla niektórych może być banalna, ale nie w kontekście tekstu. "żegnacz", to tylko nowy "zawód" - mało pracochłonny, aczkoliwek niezawodny. Jak mawia Bezet - "czytanie tup, tup" - po łebkach, a prawda sobie obok. Dziękuję serdecznie za pięć minut i równie serdecznie pozdrawiam.
Lady_Supay Opublikowano 2 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Julio, dziękuję.
Confiteor Opublikowano 2 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytuł - oki, ale wskaż mi ten banał, szczególnie w pierwszej strofie. Pointa, dla niektórych może być banalna, ale nie w kontekście tekstu. "żegnacz", to tylko nowy "zawód" - mało pracochłonny, aczkoliwek niezawodny. Jak mawia Bezet - "czytanie tup, tup" - po łebkach, a prawda sobie obok. Dziękuję serdecznie za pięć minut i równie serdecznie pozdrawiam. to nie było tup tup. aczkolwiek wiersz do takiego czytania idealny pointa właśnie w kontekście całości daje mi wrażenie mało zaskakującego i bezbarwnego zakończenia, zapewne przez wzgląd na jego zbyt dosłowną postać bo: zgodnie z planem jesteśmy przy stwórcy tylko marnymi robakami (tytuł), skazanymi na pełzanie i wyginięcie - tak jak napisane zazdrośni bogowie zesłali powódź - dla mnie wszytsko tu jest jasne i klarowne, nic dodać a ująć odrobinę ten, który wyprzedził przyszłość??? - nie bierze noi strach, co uczy pokory - to chyba dosłowne prawda? jak już mówiłem: temat ujdzie, wykonanie jak zawód - mało pracochłonne, no to było przynajmniej 10 minut już pozdr
Marek Wieczorny Opublikowano 3 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2005 Pani Lady Supay! Za kradzież ognia Prometeusz został przykuty do skały by sępy mogły mu podjadać wątrobę. Potop zaś to temat innych bajek (Ut-napitaszim z eposu o Gilgameszu i biblijny Noe). Pani stara się przekazać bezsens życia, bo wszystko jest zaprogramowane. Wolna wola nie istnieje i jesteśmy skazani na "podeptanie". Zakłada więc Autorka, że bogowie (może Bóg) istnieją i są zadowoleni z nękania ludzi, którzy nie mają żadnych szans na bycie lepszymi lub gorszymi. Ja też nie ufam zbytnio "wolnej woli", ale za to wierzę w to, że "człowiek to brzmi dumnie" i można sobie świetnie (uczciwie!) radzić na tej ziemi zbytnio nie oglądając się na przyszłe "potępienie". Temat wiersza ciekawy. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 3 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2005 Arek przeczytał pierwsze dwa wersy i go zainteresowało. Dalej przemknął mu przez głowę mit, potem zachwycił się przy drugiej strofce. Przeszedł do trzeciej, nie przeszkodził mu żegnacz. Zakończenie mu dało do myślenia. Wiersz się Arkowi podoba. Arek pozdrawia.
Lady_Supay Opublikowano 3 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zazdrość zalała świat - to mój potop. ;) Dziękuję. Serdecznie
Lady_Supay Opublikowano 3 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi i dziękuję. :)
Lady_Supay Opublikowano 3 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2005 Panie Confiteor, każdy interpretuje wg siebie. I chwała za to. Serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się