Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hania kluseczka

Użytkownicy
  • Postów

    609
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez hania kluseczka

  1. @LessLove niby tak, tylko gdzie my jesteśmy, kiedy oni z nami robią swoje, nikt nawet palcem nie kiwnie
  2. @Berenika97 system nie był dla mnie w ogóle ważny, wychowanie swojego genialnego dziecka, ze wszelkimi jego konsekwencjami, wzięłam na siebie, walczyłam o to, aby jak najdłużej pozostał dzieckiem, chociaż urodził się już taki, dorosły i odpowiedzialny, i mi się to udało :)
  3. @Poet Ka w internetach sami spartanie każdy gotów umrzeć za prawdę napisaną CAPS LOCKIEM obalają system między śniadaniem a ziewaniem na dobre i na złe jeden naprawia państwo w bamboszach drugi już wie kto sprzedał naród kto kłamie i kto powinien dostać po ryju ale wyłącznie metaforycznie nie wolno przejcież hejtować a co dopiero rękę podnieść na chronionych przez mosad inaczej się nie da bo jutro rano trzeba skoczyć na głęboką wodę do lidla po pielmienie w promocji w komentarzach leci odwaga jak czołg między reklamą suplementu a filmikiem z kotem ale kiedy przychodzi wyjść na ulicę to nagle dziwny przeciąg się tworzy w kręgosłupie dziecko chore pies smutny a pogoda robi się jakaś nie polityczna każdy niby walczy ale z bardzo bezpiecznej odległości wieelki rzyg i paw :P ja już straciłam nadzieję .
  4. @hollow man no cóż, ja nie jestem wyrozumiała dla takich ludzi, lepiej żeby już sobie dalej, w dupie grzebali, niż prawdę zobaczyli, tuż przed śmiercią, nie są jej godni i nie zasłużyli na nią:)
  5. @Berenika97 również mam genialne dziecko, czytał całkiem dobrze jak miał 3 lata, a kiedy miał 8 na pytanie, kim chcesz zostać młody człowieku, odpowiadał poważnie, że patologiem ale ja jako matka, nigdy nie chciałam wyprzedzić czasu, trafiłam na świetnych ludzi, nauczycieli, w klasach 1-3, to była masakra, kiedy inni zaczynali pracę, on już ją kończył i patrzył na zegarek, ziewając ale jakoś udało się nam ogarnąć temat i wyszedł na ludzi, całkiem skromnych :) @Berenika97 uchroniłam go przed wszystkimi psychologami, zaufałam sobie, można powiedzieć, że nieźle na tym wyszedł;)
  6. @Andrzej_Wojnowski gorzej jak ona się postarzeje i będzie jej doskwierało, że on wciąż, taki młody :) fajne :)
  7. @.KOBIETA. jeśli mogłabym się wypowiedzieć, bez nieuzasadnionych werdyktów i posądzeń o najgorsze, to byłabym wdzięczna, nie każdy chciałby być uwikłany w twoje teatrzyki i występować na twojej scenie, pomimo tego, że sobie gdzieś tam przemknie, w kuluarach :)
  8. @hollow man zakładając, że dożyją, solidarnie oczywiście, wspierając zyski big pharmy, ciekawe czy za 40 lat, ogarnie ich taki sam szał uniesień przepraszam :) nie jestem fanką chwilówek :)
  9. @Magdalena ale może być bez ławy :P
  10. @Magdalena nie da się mnie już uratować będę musiała walczyć sama ze sobą o to by nadal lubić ludzi i zaufać być może innemu człowiekowi :)
  11. @.KOBIETA. hehe, odwodnione ciało i dreszcze, brzmi bardziej jak opis braku elektrolitów, niż wielkiej miłości ;)
  12. @hollow man czy to znaczy że zew natury jest silniejszy i nie da się ukryć swojej osobowości, pod garsonką :) @Magdalena czasami zostają już tylko odcienie szarości i też trzeba jakoś z nimi żyć bez nadziei niestety nie posiadam już takiego narzędzia do ocieplania widoków i punktów w swoim układzie krwionośnym :)
  13. @hollow man ja już się nie nabieram na takie bajery i jakoś mnie, nie roztkliwiają ;)
  14. śliczny:P czasami wystarczy powiedzieć "chodź" i pokaż mi, twoją cipkę ;) , zamiast zostać reżyserem i jedynym aktorem, jakiegoś marnego przedstawienia:)
  15. chatGPT wygenerował mi taką satyrę o teściowej, poczekam na twoją wersję, przeważnie sympatycznej, teściowej :) Teściowa nie jest osobą. Jest zjawiskiem granicznym, czymś pomiędzy prawem natury a przypisem do egzystencji. Pojawia się dokładnie tam, gdzie kończy się autonomia, a zaczyna interpretacja cudzych wyborów. Nie wchodzi do domu wnika w strukturę decyzji. Przestawia filiżanki nie dlatego, że trzeba, lecz by wykazać, że zawsze można inaczej, a skoro można, to trzeba wsadzić swój nos. Jej spojrzenie nie jest spojrzeniem. To analiza ontologiczna obiadu: dlaczego rosół jest za słony i czy mógłby być bardziej przejrzysty. W jej świecie wszystko ma potencjał korekty. Poduszki — do poprawy. Zupa — do doprawienia. Małżeństwo — do subtelnego przeformułowania w zdaniu zaczynającym się od: „ja na twoim miejscu…”. Nie mówi wprost. Operuje w trybie przypuszczającym, który z czasem przyjmuje formę konieczności. „Może byś…” brzmi jak propozycja, ale działa jak prawo grawitacji. jest strażniczką alternatywnego porządku rzeczy świata, w którym wszystko jest minimalnie lepsze, ale tylko wtedy, gdy robi się to jej sposobem. Nie niszczy ona udoskonala aż do zaniku oryginału. A jednak jej obecność ma sens. Nie krytykuje. Ona aktualizuje rzeczywistość do swojej wersji stabilnej. Każde „może byś” to patch, który instaluje się bez pytania o zgodę. I co najciekawsze — jej świat działa. W nim wszystko ma swoje miejsce, tylko niekoniecznie twoje. Bo tylko w jej cieniu można naprawdę sprawdzić, czy wybór był własny, czy tylko chwilowo niepodważony i niepodważalny. Jest nieśmiertelna, nie jako osoba, lecz jako pytanie, które nigdy nie przestaje wracać: czy na pewno wiesz, co robisz?
  16. @hollow man gdybym nie miała serca z kamienia i świadomości, że życie to jednak bagno (jak raz w nie wdepniesz, to ciężko z niego wyjść, oczywiście przesadzam;), to chętnie nawet poddałabym się, tej operacji wlewania, chociaż pod koniec okazałoby się, że to i tak, jak zwykle było, z pustego, w próżne:) przeuroczy :))))
  17. @KOBIETA no ktoś tam i coś tam, na pewno, w końcu dziewicą nie jesteś, prawdopodobnie :)
  18. @Jacek_Suchowicz ja widzę to całkiem inaczej :) erekcjato z bidula siedzę w sieci światło monitora wgryza się w oczy jak zimna snopowiązałka scrolluję przewijam klikam aż wpadła na ekran ona nie moja a jednak jakby cała moja królowa feedów, panienka z GIFów choć nikt jej na oczy nie widział, oprócz jej samej każdy jej like jest jak uderzenie serca w rytm którego poruszać się nie umiem ale który JA (hihihi) rozpoznaję najlepiej nie śpię noc nie istnieje obgryzam paznokcie drapię palce żeby poczuć choć kawałek jej obecności jakbym przez kabel mógł wciągnąć ją do siebie chcę wiedzieć co myśli co kliknie kogo zobaczy w tle rozpoznaję ją po kawałku po emotikonach po śladach po logowaniu po tym jak czasem milknie jakby chciała sprawdzić ile mogę wytrzymać bez mamusi :)
  19. @Corleone 11 mam na liście "do obejrzenia", ale nie wiem czy czasu mi starczy:) na razie nieustająco pozostaję pod wrażeniem Wiem kim jesteś/Sé quién eres przeznakomity :)
  20. @Amelia Kroitor trochę jak z translatora google, a ty jesteś z moskwy, czy to tłumaczenie z rosyjskiego?
  21. @Proszalny sympatyczne, bo szorstkowłose :) no cóż, święta w jakiś tam sposób ubezwłasnowalniają, narzucają emocje (masz być szczęśliwy), sens, odbierają przestrzeń na własne przeżywanie rozbitego lamborghini :P
  22. @Benjamin Artur dobrze, że peelek, jednak szuka siebie, w różnych odsłonach, choć się się potyka, o jedno wspomnienie :)
  23. @Poet Ka grafika jest bardzo ok :) ale w tym fragmencie nakładają się na siebie dwa przeciwstawne procesy dyspersja i kondensacja ten zapis jednocześnie symuluje zanik w przestrzeni i jego krystalizację w konkretny obiekt, mój mózg nie ogarnia jak ty to wymyśliłaś, w życiu bym na to nie wpadła i jestem pełna podziwu dla tego konceptu :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...