-
Postów
213 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez A.Between
-
wiersz bez tytułu
A.Between odpowiedział(a) na Maciej Szwengielski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Maciej Szwengielski ciekawy -
Tam , gdzie oślepł błękit
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Dziękuję , to bardzo miła opinia. To prawda, muzyka jest podwaliną tej wypowiedzi. Chyba to naprawę czujesz.🙂 -
Tam , gdzie oślepł błękit
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@lavlla nisu cieszę się , że obudził emocje. Pozdrawiam i dziękuję. -
Tam , gdzie oślepł błękit
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
:) -
Nie znasz mnie takiego — mówię basem rozchwianych przypływów, gdzie reggae niesie po żebrach miasta dym kadzideł i rdzę odpływów. Nagle zieleń i błękit oślepły, jakby ktoś zgasił tropiki w źrenicach, a cisza, dotąd miękka jak len, przebrała się w drut na granicach. Zatrzymałem świat błyskiem migawki — ostatnim jak iskra pod skórą, nim twarze spłynęły po szybach deszczową, rozbitą akwarelą. Nie znasz mnie z nocy przesileń, gdy księżyc smakował metalem, a serce bujało jak łódź przywiązana do portu niedbale. I tylko wiatr z karaibskich płyt kręcił się w pustym pokoju, jak mnich, co modli się szeptem nad ruiną utraconego spokoju.
-
@bazyl_prost Dziękuję. To bardzo ważny dla mnie utwór.
-
Lekcja uśmiechu
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To bardzo miłe. Budzi się we mnie próżność czytając takie wnioski. Dziękuję. 🙂 -
Lekcja uśmiechu
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma 🙂 -
Pamiętasz, gdy siedzieliśmy długo przy stole i nikt nie miał odwagi wstać pierwszy — bo każde słowo było jak kamień w wodzie, a kręgi dochodziły aż do ciszy. Wtedy uczyłem się jednej rzeczy: że twarz jest czasem ostatnim schronieniem. Człowiek podaje uśmiech jak chleb — nawet gdy sam zostaje głodny. Więc gram — nie dlatego, że wierzę w ocalenie. Gram, żeby nie zgubić głosu. Bo kiedy człowiek milczy zbyt długo, świat zaczyna mówić za niego. Jeśli coś we mnie jeszcze żyje, to w tych czterech akordach — prosta droga dla prawdy, która nie umie już wracać. Pamiętasz, jak mówiłem: „trzeba dawać ludziom”? Myślałem wtedy, że to się nie kończy. Dziś dłonie są jak otwarte książki — widać, gdzie wyrwano rozdziały. Więc biorę gitarę. Nie po to, żeby wzruszać. Tylko żeby prawda miała gdzie usiąść, kiedy nie chce już stać na nogach. Nie będę opowiadał ci mojego świata. Jest jak dom po przeprowadzce — zostają ślady po obrazach, ale ściany są już puste. Chcę tylko nauczyć się jednego: jak iść obok ciebie i nie przeszkadzać twojemu światłu. Więc gram… bo czasem człowiek zostaje przy życiu tylko dzięki kilku dźwiękom. ( To jest piosenka)
-
@Alicja_Wysocka bardzo ciepły, refleksyjny ,prawdziwy. 🙂
-
@Berenika97 malowanie akwarelami na szkle to ciekawe wyzwanie . Technika zwana chyba odwróconą , wymaga malowanie szczegółów jako pierwsze ,itd. Może więc gdy spojrzysz na szkło , szybę z drugiej strony. Możliwe, że ten szkic wciąż tam jest ale tylko Ty możesz go dojrzeć. Fajna miniaturka.
-
Gdy mgła opada
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystkim Wam bardzo dziękuję. :) -
Gdy wiatry jeszcze w lesie śpią, a księżyc ziewa w chłodną noc, gdy mgły jak ciche dłonie drżą — wracam tam, gdzie pierwszy głos. Gdzie ścieżki miękkie od poranka niosły nas przez trawy szum, a twoja dłoń — niepewna, wiotka — uczyła serce prostych słów. Pachniało sianem, mlekiem, ciszą, i lipą, co kwitnęła w krąg, a świat był tylko jedną chwilą, co nie zna granic ani rąk. Śmiałaś się lekko — jakby lato na twoich ustach miało dom, i każde „zaraz” było światem, który nie pytał nigdy: „skąd?”. Pod starym płotem, przy strumieniu, gdzie cień w zieleni miękko spał, uczyliśmy się — bez imienia — jak bardzo można kogoś znać. I choć dziś czas jak rzeka płynie, rozmyte ślady, gasi ton — tamta dziewczyna wciąż w dolinie nosi mój pierwszy, cichy dom. Bo pierwsza miłość nie przemija — jak łąka trwa pod warstwą dni, i nawet jeśli świat ją mija, ona — w pamięci — wiecznie brzmi
- 6 odpowiedzi
-
10
-
@aniat. Kocham pszczoły a jednocześnie nie jestem fascynatem miodu. :)
-
Interesujące.🙂
-
Dicere inaczej
A.Between odpowiedział(a) na A.Between utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis cieszy mnie fakt, że czytanie tekstu sprawiło ci przyjemność.:) -
Sfruwają za horyzont — ponad grzbiety gór, z mgieł, gdzie troski mają ciężar niedomówień; jakby ktoś rozsypał czas w popielny chór i kazał milczeć temu, co najwięcej mówił. Nie są już Danaidami — raczej snem, co nie pamięta źródła ani swojej winy; płatki maku drżą w zielonym, cichym tlenie, gasząc światło — nie z braku, lecz z przyczyny. Miód na ustach? — czy tylko złuda ust, co smak chcą nazwać, nim się w słowie spełni? Dźwięk dojrzewa w ciszy, zanim stanie się „już” — i znika, gdy go dotknąć chcą niecierpliwi. A ty — arabesko — między cieniem a bielą, czy jesteś ruchem, czy tylko jego wspomnieniem? I kto nas splata w ten taniec, co się nie domknął — czas… czy pragnienie?
-
Miasto: akord z jednego klawisza spaliny z różą wchodzą w spór, szybkie głody, szybka cisza, i lustro, co przyjmuje ból. Ile kosztuje „na zawsze”, gdy „czasem” kruszy każdy most? Pytania proste — jak ostrze, od których milknie nawet głos. Konfucjusz śni o porcie cichym okręt nie zna swoich map, dryfuję w pół między oddechem a pamięcią, która szarpie świat Rozdzielam dłonie — jakby fale miały się rozsunąć wstecz, lecz wraca zamęt, coraz dalej, i mówi: „to już będzie rzecz”.
-
Ewoluujesz. Ciekawie opisane emocje. Lubię takie klimaty, chociaż sam klimat jest trochę trudny.
-
@Jacek_Suchowicz dzięki Jacku. Pozdrawiam.
-
@Berenika97 To miłe, dziękuję.
-
@Alicja_Wysocka Dziękuję Ala . Właśnie dlatego cieszę się , gdy coś napiszę a "Ty" to przeczytasz. I zaczynasz się zastanawiać - czy to ich spotkało, czy może... Pozdrawiam 😉
-
Przesłałaś mi wiadomość krótką, słowa jak krople deszczu — tchu, świeże, niosące życie, krótkie, kryształki wiosennego snu. Widziałem cię z kopertą w dłoni — poranek srebrzył mokry bruk, a twoje oczy, gdzieś spóźnione, błądziły między cieniem dróg. Szłaś lekko, jakby w innym świecie, gdzie cisza ma znajomy głos — i nagle w kilku słowach przecież usłyszałem twój ukryty los.
-
Kwiecień, co plecie.
A.Between odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Intrygujący , nie jednoznaczny. :) -
@Jacek_Suchowicz Jacku 👍