Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajny wiersz, a to przejście między zabawą i decyzją,  bywa jednym z najważniejszych w życiu. Generalnie to ona mu pozwala, a jednym facetom to przychodzi łatwo, a innym marnie, albo w ogóle. Mr Cellophane z musicalu Chicago to o tym. Pozdrowionka. 

Opublikowano

@Marek.zak1 Marku, nie odważyłam się w nich wyjść na ulicę, chociaż sam prezent, a raczej pomysł, a może może zamysł czy pytanie - spodobał  i się, bo dużo o nim powiedział.

No ale jak to tak? Wyjść do ludzi z napisem na uszach, na jednym  - pocałuj - na drugim 

- tu też.

Jego odwaga była widoczna tylko dla mnie, a moja do świata i sytuacji już niekoniecznie.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

granica między rekwizytem a ciałem zaciera się w momencie nazwania pragnienia.

 

to fascynujące jak przedmiot przestaje być materią a staje się wezwaniem.

 

piszesz o ontologii dotyku który wydarza się zanim jeszcze nastąpi ruch ręki.

 

wyśmienita lekcja o tym że raz odczytane znaczenie nie daje się już odzobaczyć ..

 

 

bardzo lubię takie Twoje wiersze:)))

 

to jest to

 

 

Opublikowano

@MigrenaDziękuję Jacku - jasne, nie daje się odzobaczyć i zostaje w pamięci 

jak trwały synaps. Właśnie dowiedziałam się, że synaps może zanikać, coś jakby blednąć,

Synapsy są dynamiczne, a wspomnienia to żywe, ulegające zmianom rekonstrukcje, a nie stałe nagrania. To, co rzadko przywoływane, blednie, ale odpowiedni impuls może wydobyć wspomnienie na nowo, często w nieco zmienionej formie.

 

A mnie Jacku zadziwia to, że jak piszesz wiersz masz w nim tyle słów, tyle metafor,

że spokojnie mógłbyś obdzielić nimi kilka wierszy - no ale chyba masz to wpisane 

w DNA jak kolor oczu czy szerokość Twojego uśmiechu.

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@violetta

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Ten wiersz jest świetny! 

Wspaniały jest moment, w którym biżuteria przestaje być ozdobą, a staje się "zdaniem wpuszczonym na skórę". To genialna metafora tego, jak czyjeś intencje , nawet ubrane w formę żartu czy prezentu , potrafią nas osaczyć bez naszej wyraźnej zgody. To pytanie na końcu, o to, czy była to próba zawłaszczania ("oznaczenia") , czy podświadome przyzwolenie na bycie "czytaną"wnosi pewien niepokój. Jest tu krucha granica miedzy flirtującą zabawą a momentem, w którym trzeba podjąć realną decyzję o intymności. Pięknie to napisałaś! .  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...