Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Piękny wiersz, który łączy ludową prostotę z subtelną metafizyką muzyki.

Urzekła mnie ta metafora "zalewania zmierzchu muzyką" i strojenia świtów. Czuć w tych słowach tęsknotę za spokojem, który przychodzi wraz z latem, ale i pewną sielską nostalgię.

Bardzo nastrojowy.

Opublikowano

@Nata_Kruk

Stylizacja przypisuje temu oczekiwaniu na macierzyństwo wymiar uniwersalny, symboliczny.

Blaski i cienie, nadzieje oraz lęki, nie są tu nazwane wprost. Nie znajdziemy w tekście zbyt wielu elementów indywidualizujących, nadających doświadczeniu charakter jednostkowy Można odnieść wrażenie, że opowiedziana wierszem historia jest reprezentacją emocji, łączących wszystkie ciężarne kobiety ze wszystkich znanych utworów literackich w jedną wspólnotę.

Odnajduję też w nastrojowości wiersza coś pierwotnego: siłę manifestującą się zarówno podczas porodu w sterylnej sali szpitalnej, jak i podczas porodu w kurnej chacie, przy mruczącej zaklęcia wiejskiej znachorce.

 

AH

Opublikowano

@Aleksander Hoorn... przede wszystkim dziękuję bardzo za zwrócenie uwagi na delikatną stylizację oraz pewną

uniwersalność całości, to drugie jest bardzo wygodne dla mnie, bo w wielu treściach być może odnajdzie się nie jedna, a więcej osób. Tutaj.. chciałam też krótko, żeby nie zanudzić Czytelnika.

To bardzo mocny komentarz... jej, cieszę się bardzo, że akurat mnie się taki trafił... :)

Naprawdę, bardzo za powyższe słowa dziękuję, za każde jedno, jak również ogólny wydźwięk całości wpisu.

Pozdrawiam.

 

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

Nata, czytam to trochę jak czekanie na coś, co dopiero ma się urodzić - może dziecko, a może po prostu lato albo spokój…
Najbardziej zatrzymało mnie to „zakwili dziecię mamie” - takie ciche przejście z ciszy w życie.

I podoba mi się, że nic tu nie jest powiedziane wprost - można wejść w ten wiersz swoją drogą.

 

Serdeczności :)

 

Opublikowano

Z tym kołowrotkiem to tak jakby miała się urodzić śpiąca królewna, to żebym nie była tą jedną bez dobrego życzenia.. 

Wielu wiosen takich pełnych nadziei dla Was :)

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena... dziękuję za wizytę i.. 'młodopolska'.. :) 

 

@violetta.. na razie nie widzę lata, ale już czuję... :) Dzięki.

 

 

@LessLove... o tak, zmierzchy i świty, to takty melodii dnia... :) Dziękuję.

 

@andrew.... jeżeli bardzo, bardzo oczekują, to się spełni... :) Dziękuję.

 

@aff... nie doszukuj się królewny... ;) w treści o kołowrotku dnia, mijającego czasu. Miło, że zaszłaś... :)

 

@wiedźma... "Oby do lata".. tak, to także czekanie na lato, ponieważ właśnie w sierpniu...

a o tym czym szepcą ostatnie dwie linijki... :)  Dziękuję za odwiedziny.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jedno, cudowne zdanie.. :) Dzięki.!

 

... Ala, niech pojawi się to wszystko, o czym piszesz... :) Kwilenie.. przejście ciszy w .. życie, o tak.!

Staram się nie.. bezpośrednio.. niech są dróżki dla "czytacza"... :) Dziękuję za obecność.

 

 

 

@Andrzej P. Zajączkowski... @Wochen... @Posem... Panowie, bardzo Wam dziękuję za chwilkę u mnie.

 

@Leszczym... @Rafael Marius... @Poet Ka... dzięki Wam bardzo.!

 

Pozdrawiam Was wszystkich.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...