Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

ciemność już nas nie skleja
rozłazi się pod skórą

zostawiłaś we mnie fantomy

zamykam je bezimiennie

dotyk gnije w pamięci

odpada płatami

nie ma ciebie

woda w czajniku wrze

a coś dalej się odrywa

mięso nie przyjęło
twojego odejścia

twoje imię
wbite głęboko
migruje

ciało obce

naczynia pękają po cichu

kiedyś byliśmy jednym ciężarem
teraz rozpadamy się
w dwie osobne przepaście

dłonie zniknęły
ale ucisk trwa
zaciska się
tam gdzie się kończyłaś
jest otwór
jałowy
bo wszystko już wyciekło

ciemność
cieńsza teraz
ale ostrzejsza
przechodzi przeze mnie
na wylot

i nic się nie kończy

zostaje w środku
jak miejsce po przejściu

i nagle nie było już nawet bólu
tylko funkcja

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

To bardzo mroczny i przejmujący wiersz - opisujesz somatyczność rozstania - jakby relacja była tkanką, którą organizm po czasie zaczyna traktować jako ciało obce i odrzucać jak nieudany przeszczep.

Ten motyw "jałowego otworu" i wszystkiego, co wycieka po rozstaniu, jest niesamowicie mocny - jak tekst  o amputacji.

A w tym wszystkim jest jeszcze zestawienie prozy życia (wrząca woda w czajniku) z makabrą emocjonalnego rozpadu i "gnijącym" dotykiem.

 

Puenta o bólu, który ostatecznie zamienia się w samą funkcję jest najmocniejsza emocjonalnie.

Świetny tekst -  niesamowite połączenie biologii z emocjami. !

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...