Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

przeprowadzka jako powolne odklejanie się od siebie gdzie ciało jeszcze stoi a pamięć już pakowana w martwe przedmioty!!!!

 

 prowadzisz nas przez materię  i robisz z niej archiwum istnienia .

 

 

cięzkie głodne   czujne bardziej trwałe niż człowiek


tu zanik nie boli tylko się porządkuje zamyka w kufrze i oddycha rdzą


to gęsty konsekwentny świat który nie udaje lekkosci i właśnie dlatego zostaje!!!


bardzo dojrzałe pisanie

 

cisza która po wszystkim ma ostatnie słowo.

 

to jest Twój wiersz w klimacie który bardzo lubię:)

Opublikowano

@Berenika97

To  dobry wiersz — mroczny, gęsty i konsekwentny od początku do końca.
Podoba mi się, że tutaj wszystko powoli gaśnie, osuwa się, rdzewieje i znika, ale dzieje się to bez histerii, tylko z jakąś chłodną godnością.
Najmocniej zostają mi w głowie: ślepe okno, okuty kufer i klucz połknięty przez rdzę — świetne obrazy.
Wiersz ma klimat i ciężar.

Ja tak nie potrafię. 

U mnie chaos -  usprawiedliwia mnie tylko  to, że jestem mężczyzną - archaicznym. 

Opublikowano

Przed odejściem trzeba będzie gdzieś to wszystko poupychać. Co do wspomnień, to jednak je zabiorę ze sobą, bo  kufer kusi, żeby zobaczyć, co w nim jest, i mogłoby się okazać, że nie wszystko było, jak się wydawało:). Dobrze, że peelka to inny byt, niż autorka,  bo bym się zaczął martwić o moją ulubioną czytelniczkę:). Wiosenne pozdrowienia. M

Opublikowano

@Berenika97

...

gdyby było wiadomo 

kiedy turnusu 

zakończenie 

inne by było 

na świat spojrzenie 

 

wczoraj 

nawet niechciane

nie zakopiemy

jutro jak Bóg zechce 

znowu ujrzymy 

 

karty będą rozdane 

pewnie pogramy 

więc się jeszcze 

nie żegnamy

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

 

To, co napisałaś o przedmiotach, które pamiętają więcej - sprawiło, że  wiersz staje się trochę większy niż był w chwili pisania. :)  Zaczarowałaś!  

Serdecznie pozdrawiam. 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

 

Twoje komentarze to poezja!  Czytasz ten wiersz tak, jakbyś szedł razem z nim krok po kroku. To, co napisałeś o materii jako archiwum istnienia, zostaje ze mną.

Cieszę się, że ten klimat jest Ci bliski. Bardzo cenię Twoje słowa. 

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Andrzej_Wojnowski

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za tak uważną lekturę - "chłodna godność" to dokładnie to, co chciałam osiągnąć, więc cieszę się, że to widać.

A chaos w pisaniu bywa uczciwszy niż porządek.:)

Rozbawił mnie ten fragment - "jestem mężczyzną - archaicznym".  :) Czyli bardzo intrygującym:)

A ja zawsze powtarzam, że jestem osobą niepasującą do XXI wieku. :)))

 

Pozdrawiam serdecznie! 

 

 

 

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za te słowa - i za tę lekkość, którą mi ofiarowałeś na końcu. "Droga wolna już" - brzmi jak pozwolenie, którego się nie spodziewałam.

Piękny gest. :)))

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

 

Wspomnienia zabierz koniecznie - kufer i tak lepiej służy tym, co warte zachowania.

A peelka dziękuje za troskę i zapewnia, że autorka ma się dobrze, tylko lubi zaglądać w ciemniejsze kąty. :)))   I się cieszy, że jest ulubioną czytelniczką. :)

 

Wiosenne pozdrowienia oddaję z nawiązką. :)

 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

 

Mój wiersz zamknął kufer, a Ty go otworzyłeś z powrotem.

Dobrze, że ktoś pilnuje, żeby się nie żegnać za wcześnie. :)))

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

 

Muszę przyznać, że Twoja zjawa w lustrze jest mądrzejsza od mojej w kufrze. Bo ona wiedziała, że nie ma sensu pakować tego, co i tak dotrze pierwsze. 

Piękna odpowiedź!  

 

Serdecznie pozdrawiam. :)))

@Lenore Grey @Poet Ka @A.Between @[email protected] @piąteprzezdziesiąte

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)

Opublikowano

@Berenika97

 

Bardzo poruszający wiersz! Przypomniała mi się pewna starsza osoba, która co roku przygotowywała się na przeprowadzkę do "lepszego świata". Nie wiem , czy robi to nadal, ale wiem, że niedługo skończy 95 lat.  :)

 

Podoba mi się ta nuta gotyckiego klimatu. :)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...