Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skomplikowana osobowość i artystyczna dusza sprawiają, że proste sprawy staja się mniej proste. Jak do tego kobieta jest niezwykła może dojść do jeszcze większego zapętlenia. Pozdrawiam, a wiersz podoba mi się. 

Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski
 

Ach, jaki to list - jak rozmowa na brzegu nocy,
gdzie słowa udają morze, a morze udaje słowa.

Nie szkoda być zwyczajną, gdy ktoś tak pięknie umie
z tej „niezwykłości” zrobić światło zapalone w pubie.

Czytam i uśmiech mi siada na krawędzi myśli -
bo bajer tu tańczy lekko, jak Sopot w deszczu i soli.

 

Pozdrawiam,  Andrzeju
niech Pani z wiersza wie, że i milczenie bywa odpowiedzią.

Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos

 

Dziękuję.
Widzę, że tramwaje po drugiej stronie Wisły też potrafią uruchomić człowiekowi całą poetycką komunikację wewnętrzną.
Miło mi, że moje słowa znalazły u Ciebie własne echo.

 

@Marek.zak1

 

Bardzo trafnie to ująłeś.
Czasem naprawdę nie kobieta komplikuje sprawę, tylko nasza własna wyobraźnia, która prostą drogę zamienia w labirynt.
Dziękuję za uważne czytanie i pozdrawiam serdecznie.

 

@hania kluseczka

 

Każdy ma własną metodę skracania dystansu.
Ja jednak, z natury i z lekkiego uszkodzenia poetyckiego, wolę czasem pobłądzić w słowach niż dojść do celu zbyt

To prawda — czasem jedno słowo wystarczy.
Ale bywają też tacy, którzy zanim powiedzą „chodź”, muszą jeszcze przejść kawałek przez Gdańsk, morze i własną głowę.
Ja najwyraźniej należę do tej mniej praktycznej grupy.

Dziękuję i pozdrawiam

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

Dziękuję.

Bardzo dziękuję za ten komentarz.
Właściwie odpowiedziałaś na wiersz miniwierszem, i to takim, którego sam chciałbym być autorem.
Szczególnie zostaje mi w głowie to, że „milczenie bywa odpowiedzią” — piękne i prawdziwe.

 

Pozdrawiam

@andrew

Dziękuję serdecznie.
Widzę, że u Ciebie nieśmiałość idzie jednak w parze z elegancją — wyczyszczone buty to w poezji też ważny argument.
Miło mi, że wiersz sprowokował do własnej dopowiedzi.

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski

 

Urzekł mnie rytm narracji. To pięknie skonstruowane napięcie między marzeniem a rzeczywistością, między słowem a czynem. I to „nie wiem" napisane osobno, jak kropka postawiona nie na końcu zdania, lecz na końcu jakiegoś dłuższego życiowego rozdziału.

Świetny wiersz!

 

Lecz skoro Pan „zdążyć nie może”,

bo woli swe wiersze niż morze,

niech Pan pamięta - niestety -

że rym nie zastąpi kobiety.


 

Opublikowano

@Berenika97          

Bardzo dziękuję za tak uważne czytanie.
Cieszy mnie, że zauważyłaś - „nie wiem”.

Rzeczywiście miało ono być nie tylko zawahaniem, ale małą katastrofą wewnętrzną — taką kropką postawioną po dłuższym błądzeniu niż po jednym zdaniu.

A co do pointy :
To prawda: rym nie zastąpi kobiety, choć bywa, że dla człowieka nieśmiałego jest ostatnią deską ratunku, zanim odważy się w ogóle do niej podejść.

I może właśnie stąd bierze się cała bieda poety:
Zamiast od razu iść nad morze z kobietą, siedzi i próbuje to wszystko jeszcze zrymować.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@Berenika97

Bardzo możliwe, że właśnie tak to działa.
Najpierw człowiek tonie bez opamiętania, a dopiero później — jeśli dopisze mu szczęście — odzyskuje oddech i próbuje z tego ułożyć jakieś zdanie, wers albo sens.

Być może właśnie dlatego niektóre uczucia są prawdziwsze od rozsądku — bo nie proszą o koło ratunkowe, tylko od razu ciągną na głęboką wodę.

I to jest piękne. 

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...