Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjmuje się do wiadomości fakty, które tenże pogląd potwierdzają, innych już nie. Już Schopenhauer o tym pisał, że  ten, kto te nieprzystające fakty przedstawia, staje się wrogiem. Tak to działa. 

Opublikowano (edytowane)

@onasama

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :))))

 

Skoro liczby i dane to Twoja domena,

Niech anegdota zejdzie ze sceny!

Bo choćbyś miała wykres i słupki ze stali,

Zawsze się znajdzie ktoś, kto to „obali”.


„Bo szwagier mój przeżył!” - to siła rażenia,

Co krzywą Gaussa w pył w mig zamienia.

Po co nam próba na tysiąc osób,

Gdy wujek zna lepszy, „życiowy” sposób!

 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Więc Artur S. rację miał (choć był zrzędliwy),

Że fakt niepasujący jest zawsze uciążliwy.

 

Zamiast prawdy szukać,

Wolą się oszukać -

 

Cóż, światopogląd to twór... pobudliwy!

 

 

@Proszalny

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. 

 

Gdy logika w jaskini zachrapała,

Fantazja mu w głowie hulała.

Lecz gdy arkusz Excela

Dopadł marzyciela,

Złuda raju w mig się rozwiała.

 

 

 

@APM @Rafael Marius @Robert Witold Gorzkowski  

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :))) 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Bardzo dziękuję!

Tak bywa, ale najgorzej jest, jak fakty nie mogą się przebić do umysłu. :) 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Mitylene

 

Bardzo dziękuję! 

 

Masz rację, z intuicją trudno wygrać! :)

Kiedyś mówiłam pewnej osobie, że chrzest Poski był w 966 roku. A ona na to: Oj, wydaje mi się, że pomyliłaś kochana daty. :)) Jej wydaje się było nie do przebicia. :))) 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Wiechu J. K. @Robert Witold Gorzkowski 

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...