Ten utwór został doceniony przez użytkowników. tetu Opublikowano Poniedziałek o 18:08 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:08 Linia nr 28, godziny szczytu. Jesteśmy jak sardynki w puszce z czerwonego plastiku. Jeszcze parę minut i sos własny gotowy. W pozycji na baczność dotykasz dłoni — nieśmiało, próbując wybrnąć z tego zasupłania. Gwałtowne hamowanie zbliża jeszcze bardziej. Wpadasz... całym ciężarem niezdarności na mój lewy but. Podeszwa — ta bezwzględna pieczątka — właśnie dobija moje palce; i co z tego, kiedy twoje pięćdziesiąt twarzy winy rozbraja skuteczniej niż saper. Stoisz zapętlony w przeprosiny, a ja zapomniałam, że wypadałoby cię nie znosić. W tym ścisku, między zapachem deszczu a mokrym płaszczem tworzymy mikrokosmos: wina, zdeptane palce i ta dziwna autobusowa poufałość, która nie potrzebuje imion, żeby przez chwilę dzielić wspólną bezradność. Nigdy nie byłam tak blisko z mężczyzną w autobusie. To tak z przymrużeniem oka;) 18
Charismafilos Opublikowano Poniedziałek o 18:25 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:25 @tetu świetne! jestem fanem komunikacji miejskiej... jako rzekłaś - mikrokosmos. Uwielbiam :) Choć wolę tramwaję... moją mambę number 5 ;) 2
EsKalisia Opublikowano Poniedziałek o 18:39 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:39 ja też lubię miejską a jeszcze u mnie się nie zdarzyło zderzenie wszechświatów, bo w sumie każdy nim jest... ;) 1
Berenika97 Opublikowano Poniedziałek o 18:49 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:49 @tetu Ten wiersz jest świetny - błyskotliwy, ciepły i zabawny. "Pięćdziesiąt twarzy winy rozbraja skuteczniej niż saper" - genialne. Cały wiersz balansuje między ironią a czułością, a koniec jest idealny- odrobinę kokieteryjny, odrobinę smutny, bo ta bliskość za sekundę się skończy. 2
Marek.zak1 Opublikowano Poniedziałek o 18:49 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:49 Poznanie w autobusie, czemu nie, zwłaszcza jak oboje jeżdżą regularnie tą sama trasą. Córka znajomego poznała w ten sposób faceta:). Pozdrawiam 1
violetta Opublikowano Poniedziałek o 18:51 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 18:51 fajne i kapryśne:) 1
Proszalny Opublikowano Poniedziałek o 19:37 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 19:37 To się nazywa koincydencja. Nad moim autobusowym wierszem pracuję od dwu dni. Wklejam, czytam inne wiersze. Widzę inny autobus. A może to indukcja? Twój wiersz jest bliżej życia, a może mężczyzny :) Mój, jak zwykle cierpi na emfazę. Lubię zapach deszczu. 1
Annie Opublikowano Poniedziałek o 19:47 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 19:47 @tetu musiała być jakaś chemia, inaczej nie byłoby wiersza:) 1
tetu Opublikowano Poniedziałek o 20:47 Autor Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 20:47 @Charismafilos mamba nr 5 :) To ta z Wrocka, czy Krakowa? :D @EsKalisia w takim razie wszystko przed Tobą :) @Berenika97 cieszę się, że tak go odbierasz. Doskonale przejrzałaś peelkę:) @Marek.zak1 to prawda. Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy jabłko się podzieli i przyjdzie nam przytulić tę drugą połówkę:) Dzięki za odwiedziny. @violetta w tym wypadku peelka jest raczej bardziej rozbawiona, no dobra nieco poirytowana, ale nie kapryśna. Ona już taka jest, że bierze wszystko na wesoło ;) Dzięki viola za wgląd. @Proszalny no tośmy się zgrali:) faktycznie koincydencja, a już myślałam, że napisałeś z inspiracji:D Fakt, mój autobus jest bliżej życia — nic tylko żyć i nie umierać w tym tłoku:) Za to Twój, to Liryczna 64, czegóż chcieć więcej:) To całkowite przeciwieństwo wypchanej po brzegi puszki z sardynkami, a że przeciwieństwa się ponoć przyciągają, to może kiedyś 28 i 64 spotkają się w zajezdni:) Dzięki za słowo. @Anniebyła:) tylko w przeciwnym kierunku jazdy:) bardziej żeby delikwenta "udusić" @Poet Ka @JWF dziękuję z lajka. Pozdrawiam. 3
iwonaroma Opublikowano Poniedziałek o 21:03 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 21:03 Gorzej (lub lepiej ;)) bywa w zatłoczonym pociągu, bo trasa dłuższa :). Ale to czasy już minione, bo teraz w pociągach luz. Niech żyje komunikacja miejska :)
Myszolak Opublikowano Poniedziałek o 22:19 Zgłoś Opublikowano Poniedziałek o 22:19 @tetu Uwielbiam :)
Charismafilos Opublikowano 15 godzin temu Zgłoś Opublikowano 15 godzin temu Mambunia moja kochana - in blue ;) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
[email protected] Opublikowano 14 godzin temu Zgłoś Opublikowano 14 godzin temu @tetu A ja mieszkam w lesie i mam wszystko w nosie, na skraju zagajnika, modlę się czasem o zgiełk. Miłego dnia.
Charismafilos Opublikowano 14 godzin temu Zgłoś Opublikowano 14 godzin temu @[email protected] uważaj na zgiełk w nosie, może być przekichane ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się