Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cyfrowy alchemiku -

uwięziony w kodach źródłowych -

znów przeoczyłeś zapach lawendy.


Suknia szeleściła tuż obok,

lecz czułość

nie zmieściła się w formacie.


Algorytmy są zachłanne,

osaczają myśli, meblują ci głowę.

Słońce za oknem

zamienia się w martwy piksel-

zwykły błąd w obliczeniach.


Jestem zazdrosna o martwą taflę ekranu.

Bezduszna funkcja

układa ci wersy o bliskości,

a ja kulę się w kącie.


Tęsknię za życiem,

którego nie trzeba programować.

Opublikowano

Jesteśmy coraz bardziej wciągani w cyfrowy świat, Exel, SWOT gdzie kwantyfikacja pomaga, powiedzmy niektórym, w uporządkowaniu i ocenie rzeczywistości, jak piszesz w umeblowaniu głowy, a także w ocenianiu zjawisk, pozycji, ludzi itp. i dalej w podejmowaniu decyzji. Niedawno czytałem o takiej kwantyfikacji na Tinderze, więc nie dziwi mnie, że w sytuacji, kiedy ktoś jest oceniany na 5 / 10 przez "siódemkę" o uczuciu mowy być nie może. I tak dalej i dalej. Fajnie, ze po raz kolejny piszesz o ważnych sprawach,  bo to powszechne nie jest. Pozdrawiam

P.S. Czytam w puencie, ...którego nie trzeba kwantyfikować, ale to tylko moje czytanie, bo każdy ma inaczej:).

Opublikowano

To bardzo sugestywny i współczesny wiersz.

Podoba mi się kontrast między światem cyfrowym a zmysłowym, ludzkim doświadczeniem - zapach lawendy (muszę pożyczyć Ci moje malwy do wierszu:), szelest sukni, czułość. Szczególnie mocny jest obraz 'słońca zamieniającego się w martwy piksel', który dobrze oddaje poczucie oddalenia od prawdziwego życia. 

 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

Pomyślałam sobie o wszystkich relacjach wirtualnych, bo w tym przypadku zawsze pojawia się szereg pytań - o autentyczność, o kontrolę, o perspektywy.

Z jednej strony - żyjemy równolegle w świecie wirtualnym i nie ma w tym nic złego, przecież technologia stworzona została jako narzędzie, które ma ułatwiać kontakt, przekraczać granice czasu i przestrzeni.

Gorzej, jeśli staje się protezą, surogatem, strefą komfortu, gwarancją, że ten zapach lawendy nie dotknie za bardzo.

 

Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden fenomen społeczny - nawiązywanie bliskich romantycznych relacji przez ludzi - ze sztuczną inteligencją.

Pozornie - idealny układ. Samemu nie trzeba niczego z siebie dawać, nie ryzykuje się odrzucenia, konfrontacji z czyimiś emocjami, oczekiwaniami, natomiast można zaspokoić swoje potrzeby chwili.

Ale jak to się stanie coraz bardziej powszechne, umrą relacje międzyludzkie, bo przyzwyczaimy się, w skali ogólnospołecznej, do tego, że nic nie musimy, że drugi człowiek blisko nas jest niewygodny, że AI zastąpi wszystko.

 

Może moja interpretacja krąży obok głównego sensu wiersza, ale tak mi się pokojarzyło dzisiaj :)

 

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TectosmithZanim zacznie działać dla innych, właśnie dla siebie powinien. Zaczynając od malutkich rzeczy. To nie tak, że nagle się obudzi pewnego dnia i stwierdzi - o, dziś zmieniam moje życie na cudowne. Ale coś zawsze może zrobić - wyznaczyć mały cel i go zrealizować, żeby przekonać się, że jednak może. Przy konsekwentnym działaniu przekona się, jak wiele jednak może - a apetyt rośnie w miarę jedzenia.     @LeszczymNajbardziej niszczy człowieka wyuczona bezradność.
    • naprawdę śpię bardzo dużo chciałbym zostać królewną myślałam, że to jest sposób może się udać, na pewno!   a kiedy nie mogę zasnąć, to wkładam pod głowę groszek, bo trzeba się dopasować będzie się zgadzać, że proszę.   od tego jednak pytanie nogą z kołderki wystaje czemu wyrosły sukienki a ja nie potrafię z bajek?     ps. Dla  @Marek.zak1   i  @Jacek_Suchowicz   którzy wolą mnie rymem   Serdeczności :)
    • @Tectosmith Tecto nie załamuj się !! Bywa !! Właściwie to rodzaj normalki ://
    • @Berenika97 Pomyślałam sobie o wszystkich relacjach wirtualnych, bo w tym przypadku zawsze pojawia się szereg pytań - o autentyczność, o kontrolę, o perspektywy. Z jednej strony - żyjemy równolegle w świecie wirtualnym i nie ma w tym nic złego, przecież technologia stworzona została jako narzędzie, które ma ułatwiać kontakt, przekraczać granice czasu i przestrzeni. Gorzej, jeśli staje się protezą, surogatem, strefą komfortu, gwarancją, że ten zapach lawendy nie dotknie za bardzo.   Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden fenomen społeczny - nawiązywanie bliskich romantycznych relacji przez ludzi - ze sztuczną inteligencją. Pozornie - idealny układ. Samemu nie trzeba niczego z siebie dawać, nie ryzykuje się odrzucenia, konfrontacji z czyimiś emocjami, oczekiwaniami, natomiast można zaspokoić swoje potrzeby chwili. Ale jak to się stanie coraz bardziej powszechne, umrą relacje międzyludzkie, bo przyzwyczaimy się, w skali ogólnospołecznej, do tego, że nic nie musimy, że drugi człowiek blisko nas jest niewygodny, że AI zastąpi wszystko.   Może moja interpretacja krąży obok głównego sensu wiersza, ale tak mi się pokojarzyło dzisiaj :)  
    • @vioara stelelor Dla siebie, dla innych? Dla syna, dla byłych partnerek, dla byłych przyjaciół? Dla obsługi sklepie i żebraków na ulicy?  Chociaż czasami się przydaje, żeby podnieść czyjąś portmonetkę :-)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...