Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@A.Between

 

Odstawiasz łyżeczkę.

Metal o brzeg dzwoni krótko,

wybudzając cię z dna filiżanki.


Wir stanął, choć kawa wciąż parzy w dłonie.

Nie szukasz tam prawdy.


Wiesz, że ona nie lubi karuzeli,

woli osad, który zostaje,

gdy wszystko inne wyparuje.


Tamto „dalej” było tylko obietnicą horyzontu.

Zawsze uciekało,

gdy próbowałeś go dotknąć.


Śmiech ucichł,

a burza włosów dała się uczesać codzienności.


A ty?

Ty już nie prosisz wiru o wróżbę.

Patrzysz przed siebie,

trzymając to, co nie zdążyło wystygnąć.

 

Po prostu - Człowiek.

Opublikowano

Odstawiasz filiżankę.
Jeszcze ciepło krąży między palcami,
jakby chciało zostać chwilę dłużej.

 

Nie pytam już fusów o znaczenie.
Nauczyłem się,
że niektóre odpowiedzi
przychodzą cicho —
razem z czyimś oddechem obok.

 

Dawne „dalej”
zsunęło się z horyzontu
jak płaszcz z ramion wieczoru.
Została droga krótsza,
ale bliższa.

 

I tylko czasem
w powierzchni kawy
drgnie mały krąg.

 

Nie z wróżby.
Z tego, że znów
ktoś siedzi naprzeciw

Opublikowano

@A.Between

 

Ten wir w kawie... czasem rzeczywiście czekamy, aż coś wyjaśni. A on tylko kręci się i niknie. Jak tamte osoby, które wierzyły "że im dalej - tym doskonalej". Pytanie czy my jeszcze tak wierzymy, czy już tylko patrzymy?

 

Podoba mi się ten wiersz.

@Berenika97

 

Chyba ostatnio też bardzo polubiłaś wiersze @A.Between  :)

Opublikowano (edytowane)

@Christine fatalizm, nie podzielam tego poglądu. Bywa, że rzeczy oczywiste nie są takie na jakie wyglądają. Interpretowanie cudzych myśli , np zapisanych w postaci "wiersza". Pozornie tylko jest proste i ma znamiona oczywistych procesów.

To bardziej odgadywanie niż recenzja.

Często autor dowiaduje się , że jego utwór to zupełnie inny twór niż to co wyprodukował. Ale pochlebstwa sprawiają , że przytakiwanie staje się metodą, prowadzącą do nikąd. 

 Cieszę się , że mój tekst Ci się spodobał. Publikuję bo chcę by to ktoś czytał. To trochę tak ,jakbym się spowiadał. Chociaż w spowiedź również nie wierzę.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez A.Between (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@A.Between

 

Też nie jestem zwolenniczką fatalizmu.

Zgadzam się, że interpretacja to odgadywanie - ale czy to źle? Może właśnie ta przestrzeń między intencją autora a odbiorem czytelnika jest najciekawsza. Tekst przestaje być tylko Twój i staje się czymś większym (lub innym).

Czytelnicy zawsze wnoszą coś własnego, nawet jeśli autor myślał o czymś zupełnie innym. To chyba nieuniknione w każdej komunikacji.

Czasem samo wyrzucenie czegoś z siebie i pozwolenie, by to żyło własnym życiem w głowach innych, ma sens sam w sobie.

Co do pochlebstw - nie zamierzam Ci schlebiać. Jeśli coś mi się nie podoba, powiem. A jeśli się podoba, też powiem. Bez przytakiwania dla świętego spokoju.

A może należy czytać tylko utwory poetów umarłych? Przynajmniej nie marudzą, że "źle ich odczytano".

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...