Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

refleksja o tym, że życie i bliskość są ulotne, a czas  nieprzerwanym echem pustki.

 

ciemna kaplica........w której każdy cień ma swoją wagę.

 

w tej nocnej ciszy, gdzie mrok staje się domem, a ciało  pergaminem pamięci, ukazujesz nam nieuchronność przemijania i iluzję obecnosci.

 

to opowiesć   o tym, jak bliskość bywa zarówno utrwaleniem, jak i uwięzieniem !!!

 

mistrzowsko prowadzisz nas  między światłem a kurzem, między echem a pustką  .

 

 

przepiękny to jest wiersz Nika.

 

poetyckie - ku gwiazdom co niebo złocą sobą.

 

wszystko Nika wiesz :)

 

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97 To jest wiersz o miłości (albo relacji), która formalnie jeszcze istnieje, ale wewnętrznie już obumarła. Nie tyle o nostalgii za przeszłością, ile o momencie bolesnego rozpoznania, że to, co było żywe, stało się zapisem - właśnie jak pergamin.

Dopasowana metafora do pergaminu.

Jest jeszcze  jest fizyczna obecność, porządek, ukojenie. Ale to jest cisza… podejrzanie gładka.

Opublikowano

Jak zwykle - prima sort.

To też może być o umieraniu dwojga bardzo starych ludzi, złączonych jeszcze ale już na rozdrożu śmierci.

 

 

Ustawiam się w kolejce po tomik :) Warto by Twoja poezja wypłynęła na szersze wody.

Choć jeśli Ci cieplutko tylko w naszym tu kąciku - to oczywiście jest też taka opcja :)

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Berenika97

Ja ten wiersz odebrałam, jako wiersz o obecności kogoś, kto już odszedł na zawsze.

W powiązaniu z tagiem "gotyk" - wydaje mi się to słusznym kierunkiem.

Nocą można wyczuć bliskość - rzeczywistą na wiele różnych sposobów.

Bliskość w pamięci, we wspomnieniu, które staje się realne jedynie w mroku.

Poranek przynosi prawdę - odkrycie, że ta historia jest już tylko zapiskiem na dnie serca.

Niewykluczone, że chodzi także o jakąś obecność metafizyczną, astralną - duch, powracający na ziemię, aby połączyć się z ukochaną?

To trwanie, poza kręgiem życia i śmierci, jest możliwe tylko jeżeli ciemność sprawia, że wszystko jest nieostre, chaotyczne, nieuporządkowane. Wtedy zmysły wydają się wolne, nieskrępowane uporządkowaniem dnia. Można dowolnie kształtować, choćby w wyobraźni,  to, co się dzieje bez udziału światła.

Pomiędzy światem dnia i nocy płynie szeroko rozlewająca się rzeka, którą można nazwać bardzo różnie - tęsknotą, brakiem, świadomością przemijania, smutkiem...

Peelka patrzy w jej wody i szuka odbić, które konkretyzują się potem w samotności bezsennych godzin.

 

Opublikowano

@Berenika97 Podoba mi się w twoim wierszu to przejście między dniem a nocą. Tylko w mroku relacja jeszcze jako tako wypełnia potrzeby i daje ukojenie. Poranek jest bezlitosny. Światło odsłania każdą wadę, oświetla uczucia, które już dawno się wypaliły. Skóra została porównana do pergaminu, a więc historia tej relacji już dawno się zakończyła, kartka jest już w pełni zapisana, iskra zgasła.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W mroku, jak to w mroku, mało widać. Tylko w nocy, na granicach snu, nie dostrzega się, że to, co ma się pod ręką, jest tylko starym zapisanym pergaminem. I tylko tam relacja działa, bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju i wyciszenia.

 

 I mimo tego znużenia w świetle dnia, trudno odejść od takiej relacji, bo ona jest pewna, daje poczucie bezpieczeństwa, a sentyment i przywiązanie są na tyle silne, że łatwiej jest po prostu w nich odnaleźć cały sens. I dlatego podmiot "zostaję w tym martwym bezruchu czekając, aż kurz całkowicie nas przykryje"

Opublikowano

@Migrena  Bardzo dziękuję!  

 

Dziękuję za te słowa - to dla mnie ważne, że tekst do ciebie dotarł w taki sposób. Twoje odczytanie otwiera w nim coś, czego sama nie do końca widziałam.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

 

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

Ta „podejrzanie gładka cisza"- to perfekcyjne rozpoznanie. Wiersz nie krzyczał "to o martwej relacji!", tylko pozwolił się w nią wsunąć jak w coś kojącego - i właśnie dlatego późniejsze odkrycie jest tak niszczące. 

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@[email protected]

 

Bardzo dziękuję!  Gratuluję kreatywności.  Pozdrawiam. :) 

@iwonaroma

 

Bardzo dziękuję!  

Twoje odczytanie o granicy śmierci - tak, to też tam jest.

A co do tomiku... nie mam takowych ambicji. :)   Lubię ten kącik. :)  

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 

To prawda - zaczyna się jak ukojenie, a kończy jak epitafium. Czasem nadzieja to tylko odwlekanie rozpoznania. Dziękuję, że przeszedłeś ze mną tę drogę - od bliskości do kurzu.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@MIROSŁAW C.

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za te słowa. Póki atrament pływa w kałamarzu , wiersze będą. :)

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@viola arvensis

 

Bardzo dziękuję!

 

Dziękuję, że widzisz te warstwy - znaczy dla mnie bardzo dużo.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@vioara stelelor

 

Bardzo dziękuję! 

To piękne odczytanie - ta granica między nocą a porankiem jako granica między tym, co możliwe w mroku, a prawdą światła. Nie narzucałam jednej wersji, więc cieszę się, że tekst otworzył się dla Ciebie w ten sposób. Dziękuję za tak uważną lekturę i świetny komentarz.  

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

 

To, co napisałaś o tym, że tylko w nocy relacja „jako tako wypełnia potrzeby", bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju - to bardzo celne. I ten koniec o tym, dlaczego trudno odejść mimo znużenia... tak, właśnie o to chodziło. O bezruch, który jest wyborem, bo sentyment okazuje się silniejszy niż życie.  

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

Jesteś niesamowity! Ale dlaczego zniszczyli grobowiec? !!! 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

 

sen bywa niepotrzebny

kiedy mrok stał się jedynym

co prawdziwe

 

Serdecznie pozdrawiam:) 

Opublikowano

@Berenika97 Gotyk subtelnie symboliczny i niedosłowny.

Wiersz rozgrywający się między parą dawnej miłości w przestrzeni trumny i grobu.

Widać, że wiersz prowadzony delikatną kobiecą dłonią i myślą.

Mrok nie jest tu osaczający, groźny nie prowadzi do zguby.

Jest tłem nocy wiecznej.

Dla piękna śmierci i rozkładu 

ciał i miłości.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To było moje pierwsze skojarzenie. Najpierw chciałem coś napisać, ale przypomniałem sobie to zdjęcie, które kiedyś sobie zapisałem, bo zrobiło na mnie takie wrażenie. Ktoś je opisał jako Romeo i Julia.   Może gdzieś Ci kiedyś mignęło i tkwiło w mózgowych zwojach pamięci. M.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski Proszę czytać uważnie - napisałem, o poznawaniu "wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką". Po wtóre, racjonalizm jest uznanym prądem filozoficznym ułatwiającym poznawanie życia i Świata. Natomiast racjonalizm transcendentalny "bada" m.in.  Świat urojony. Jak się komuś b. nudzi, może się zająć transcendentalizmem właśnie. No i nie jest to  dowodem na istnienie Boga, a na te dowody czekamy. 
    • @Natuskaa dzięki. Lubię ten wiersz bo można go czytać na kilka sposobów.   Czasem jest rozważaniami podpitego filozofa, którego barman ubrany w cudzysłowie próbuje wyrzucić z baru.   Czasem jest dywagacją na temat ogólnie szeroko pojętej wartości rzeczy.   A czasem trafia się ktoś o jeszcze innej wrażliwości jak Ty i znajduje w nim zupełnie inną interpretację :). O tej nie pomyślałem pisząc, ale podoba mi się.
    • Link do piosenki:     Ona myśli wciąż, ma nadzieję Lecz ja wiem, że to sucha woda A to co się wokół mnie dzieje To zło – taka już ma uroda   Więc rzuciłem słowo jedno, dwa A w jej sercu wciąż trwa   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   Życie niepoznane i trudne Roiłem kiedyś – więcej nawet Dla mnie te słabości nudne Teraz mam – tajemny wet za wet   I wkrada się miłość, wkrada zło Taki jestem – to moje dno   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   O sercu marzę – szukam jednego Ufam, że będzie czekać – nie zgaśnie Zbyt dużą mam siłę – co z tego? Wszystko przez te sny, te baśnie   One nocą śnią się i śnią Zraniłem siebie, bardziej ją   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej
    • @Zbigniew Polit Naiwny materializm. To czego nie widać "gołym okiem" nie istnieje? Prądu w kontakcie też nie widać, a wystarczy włożyć dwa palce żeby go poczuć. Promieni roentgena też nie było widać, a istnieją. Nadfioletu też nie było widać, a istnieje. Podczerwieni też nie było widać, a istnieje... . Prawdziwy, sensowny racjonalizm to racjonalizm transcendentalny, metafizyczny, motor prawdziwego postępu naukowego.
    • @Poet Ka ... jesteśmy szybą  przez nią świat oglądamy  nawet wtedy  gdy się  do niego zbliżamy    siedzę obok  na okno patrzę  może tam  ciebie zobaczę  a ty kawę przy mnie pijesz  swoimi  myślami żyjesz  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...