Simon Tracy Opublikowano 16 Lutego Zgłoś Opublikowano 16 Lutego „Największym luksusem śmiertelności jest tworzyć coś, co również umrze.” Czas płynie nieubłaganie. Przypominacie mi o tym ciągle, niczym natrętne mechaniczne zegary, prędkie stopery czy piaskowe, szklane klepsydry. Macie obsesję na jego punkcie, ponieważ jesteście ostatnim pokoleniem. Cywilizacją końca. Za dnia wyrzymacie każdą sekundę, z mokrych od niewolniczego potu koszul. Nocami patrzycie bezsennie na cienie sufitowe w sypialni. I wracacie utrudzonymi myślami do czasów błogiego dzieciństwa, nie przynosi Wam to ulgi a strach. Obłęd nieuniknionego widma śmierci, która w każdej chwili może wyjść z szafy i zabrać Was do siebie. Znacie dobrze smak, depresyjnej niemocy. Porażki planów i zawodu otoczenia. Kto chciałby brać udział w walce o byt, gdyby wiedział, że zawsze kolejka jest równa długości ludzkiego istnienia. A jedynym wolnym miejscem jest to w ogonie stawki. Na samym jej końcu. Czas odliczam w gonitwie gwiazd. W koniunkcjach i przesileniach. W miesiącach winy. W latach kary. W wiekach przekleństwa. W erach prędkich i jasnych jak błysk świetlny. W galaktykach zimnych i martwych jak bezdenne oczy czarnych dziur. Jestem poza horyzontem czasu i zdarzeń. Nie podlegam prawom natury. Jestem wolną cząstką. Rzucaną na linię zdarzeń. Czasami wydaję mi się, że pędzę naprzód a potem okazuję się, że nigdy nie ruszyłem się z punktu zero. Lub przytomnieje w dalekiej przeszłości, otoczony gotyckimi aniołami, wiktoriańskimi balami i przepychem śmietanki salonu. Mówicie, że straciłem już wszystko. Nie zyskałem nic. Bo w życiu nie można nic zyskać. Mam swoją samotną planetę i różę o którą pieczołowicie dbam. Ona nawet nie kwitnie. Rośnie z każdym rokiem mocniej. Nie rozmawiam z nią bo ona nie potrzebuję moich słów by mnie zrozumieć. Wie wszystko. Jest najcenniejsza. Choć dla każdego innego nie ma żadnej wartości. Tylko ja widzę jej piękno i powab. Inni gorszą się jej osobliwym wyglądem. Jej ciernie ranią duszę do głębi, korzenie nie pozwalają zapomnieć, łodygi zniewalają przeguby i więżą w okowach szaleństwa. Gnilny swąd otępia zmysły. Blizny krwawią trucizną nektaru. Liście opadają zanim się w pełni rozwiną. Ta róża będzie strażnikiem mojego grobu. Ostatnimi słowami poety. Króla ulicy i nędzy. Wyklętego karalucha, literackiego ścieku. Planeta leżała daleko poza najodlejszymi rubieżami. Tam naprawdę kończył się świat. A zaczynały zaświaty. Już z wysoka widział wszystko jak na dłoni. Poeta leżał bez życia na wznak. Rażony gromem nagłego zgonu. Oczy miał czarne i duże, lico spokojne, przypominało maskę. Na planecie nie miał kompletnie niczego. Schronienia, jedzenia czy wody. Była na niej jedynie usypana rękoma mogiła. A na jej kopczyku krzak dzikiej róży. Kruk wylądował zaraz obok niej. Wiedział, że była ona jedyną miłością poety. Jego całym skarbem i dorobkiem. Lecz nikt nigdy nie uważał ją za piękna ani nawet właściwą. Przeżyła twórcę i to było jego celem. Lecz teraz jej los był przesądzony. Nie mogła liczyć na innego opiekuna. Kruk wyrwał krzak z mogiły i uniósł się z nim w przestwór kosmosu. Leciał tak przez świetlne eony. Bez odpoczynku i przystanku. Wleciał wreszcie do jednej z czarnych dziur, Jej tunel zaprowadził go do innego wymiaru. Wypuścił z dzioba krzak róży z ukrytą w nim duszą poety. Poza horyzont czasu, przestrzeni i wszelkich, przeszłych i przyszłych zdarzeń 6
Lenore Grey Opublikowano 16 Lutego Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Simon Tracy Piękny... Ten motyw róży na osobnej planecie kojarzy mi się nieco z "Małym Księciem" Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywscie tutaj mamy klimat mroczniejszy, gdzie język sam w sobie jest planetą. To chyba mój ulubiony fragment: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięknie napisane, Simon.
Simon Tracy Opublikowano 16 Lutego Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Lenore Grey No tak to faktycznie "Mały Książe" choć nigdy nie lubiłem tej książki, wydawała mi się zawsze dziecinnie małostkowa i naiwna. U mnie jest mały książe dekadent pielegnujący poetycką różę choć wie że nie ma to sensu bo będzie ona skazana na zagładę po jego śmierci. Parafrazując Horacego - nieśmiertelność jest niemożliwa nawet gdy pomnik sobie stawiam. Ale dla mnie sztuka to i tak cały świat. Moja samotna planeta. 1
Berenika97 Opublikowano 16 Lutego Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Simon Tracy "Nie mogła liczyć na innego opiekuna" - ten moment, gdy kruk ratuje krzak róży, wyrywa go z mogiły i przenosi poza czas... Mało który wiersz tak przejmująco opowiada o ocaleniu tego, co w życiu najważniejsze, choć dla innych bezwartościowe. Na obrzeżach mego ogrodu rośnie dzika róża - teraz będzie mi przypominać Twój wiersz. Bo to tekst, który zostaje w głowie. :)
Simon Tracy Opublikowano 16 Lutego Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Berenika97 I to jest przewrotna analiza Bereniko ponieważ kruk zsyła różę w trwały niebyt i skazuje na śmierć w pustce. Lecz gdyby została na planecie czekałby ją dokładnie taki sam los. Zapomnienie a potem śmierć w cichej pustce. Oba założenia są nieuchronne i prowadzą do śmierci, jednak można zadać pytanie czy kruk nie jest posłańcem miłosierdzia? 1
Berenika97 Opublikowano 16 Lutego Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Simon Tracy No tak, a ja wyobraziłam sobie, że kruk zaniósł różę i duszę poety do nieskończoności. Chyba doszukiwałam się jakiejś nadziei. 1
Simon Tracy Opublikowano 16 Lutego Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego @Berenika97 Takie rzeczy to nie u mnie w poezji. :) 1
Berenika97 Opublikowano 17 Lutego Zgłoś Opublikowano 17 Lutego @Simon Tracy No tak, ale miałam nadzieję, że trochę znajdę w tym utworze nadziei. A właściwie to szukałam jej trochę na siłę. :) 1
Christine Opublikowano 17 Lutego Zgłoś Opublikowano 17 Lutego @Simon Tracy Tekst jest świetny. Przeczytałam wcześniejsze komentarze,bo najpierw skojarzyło mi się tak jak @Lenore Grey a potem też doszukiwałam się trochę innego zakończenia. To świadczy o tym, że to wiersz bardzo ciekawy, bo każdy czytelnik interpretuje do według swojego myślenia. Muszę stwierdzić, że spodobał mi się. Pozdrawiam. 1
Wiechu J. K. Opublikowano 2 Marca Zgłoś Opublikowano 2 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Simon Tracy @Simon TracyWarto wspomnieć o białych dziurach:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się