Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Królestwo zwierząt to cała rzesza organizmów. By rzeczywiście użyć tutaj słowa każde, trzeba byłoby całą tę rzeszę zbadać, no bo weźmy np. takie pierwotniaki. Nie posiadają czegokolwiek, co mogłoby być komórką nerwową, nie wspominając o fakcie, iż same w sobie są jednokomórkowe, więc jakiekolwiek funkcje poznawcze oparte są np. na zmianach, zachodzących w cytoplazmie takiego organizmu.

 

Do wykształcenia wyższych cech, musimy mieć do czynienia z jakąś formą mózgowia, czyli ze skupiskiem neuronów, potrafiących odpowiednio przetwarzać informacje. 

Opublikowano

Szczerze, po przeczytaniu raz jeszcze, napisałbym o nim inaczej, ze zrozumieniem, zyczliwościa, sympatią za jego troskę o stado i potomstwo. Nawet Mozart w Don Giovannim daje szanse wyznania mu żalu, a jego wchłonięcie do piekieł jest pokazane z wielką godnością, jako obronę własnych wartości, w które wierzy do końca. :). Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rzecz jasna, nie mam z tym żadnego problemu. :) Jako, że obecnie przeżywam mocne przeciążenie aparatu mowy i od rana w zasadzie się nie odzywam, wolę pisaną formę komunikacji, a kiedy jeszcze mam z kim popisać i podyskutować na interesujące tematy, tym lepiej. 

Opublikowano

@Wędrowiec.1984

 

Dzięki!  Mam koleżankę, jest biochemikiem - ona czasami tłumaczy mi zawiłości biologiczne. Kiedyś opowiadała o kotach dachowcach (mam z nimi trochę dziwnych przygód). Ale jedno zapamiętałam - że pojęcie "głupoty" w odniesieniu do zwierząt nie działa. One mają inne układy nerwowe, inne rodzaje inteligencji, dzięki której mogą  żyć w danym środowisku. 

A ja - tylko powtarzam, ale rozmawiałyśmy o zwierzakach wielokomórkowych. :))) Bo tego nie sprawdziłam.  

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście. Są to przystosowania, wykształcone w drodze ewolucji danego gatunku. Nie mam mowy o jakiejkolwiek głupocie, natomiast udowodniono istnienie np. poczucia humoru u zwierząt. Można poczytać o gorylicy Koko, czy różnych szympansach, nauczonych posługiwania się językiem migowym. Ciekawy temat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka     Poe.   Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa . ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem.     raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu  tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować.   co o tym myślisz?      
    • @Migrena   1.fantom, który ma formę   2.fantom rozproszony, rozpuszczony, odbity   -w pierwszym przypadku nieistnienie materializuje się przez pragnienie   -w drugim fantom to rozproszenie   *raz w pamięci po poprzednich "wcieleniach- wersjach"   *dwa w wyniku braku możliwości zlokalizowania i zwizualizowania prawdziwego obiektu 
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   zgadzam się z Tobą oczywiście.   fantomowi drapieżnicy.   ludzie którzy udają innych ludzi.   prężą muskuły których nie mają.   ale jest maj.   trochę nie taki.   za bardzo nie taki.   ale to maj.   to ja dla Ciebie słoneczka majowego.......   i tych zapachów majowych......   wszystkiego dużo:)       @Poet Ka   jak najbardziej 
    • @Migrena inny fantom...
    • @Poet Ka   Poe.   czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem)  jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia .   i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią.   u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia jest tylko to  co nie zdążyło się rozróżnić.   i jesli coś tu jeszcze drży  to nie dlatego, że ktoś woła tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos    cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i   dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź.   intelektualnie podniecające.   dzięki:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...