Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Tyrs zablokował(a) ten utwór
  • Tyrs odblokował(a) ten utwór
  • Tyrs zablokował(a) i odblokował(a) ten utwór
Opublikowano

@Tyrs @Tyrs gratuluję Ci z całego serducha

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja j znak mam nosa do znakomitych poetów

Od razu wiedziałam że mam do czynienia z nietuzinkowym człowiekiem

Piotruś nie rezygnuj z pisania chłopaku! 

Opublikowano

@Gosława A ja wciąz prosze o Twoje - do publikacji, korzystając z tego, że przetarłem te ścieżki. A zawsze byliśmy razem - kilkoro z nas. Tylko ja miałem więcej odwagi od Was. 

@Marek.zak1 Dziękuję, Marku. Tak. Na pewno. 

@violetta Dziękuję, Wiolu. Nie myślałem tak, ale rzeczywiście - fajnie. 

@wierszyki Dziekuję  - miło, że było czytane i coś dodane. 

Opublikowano

@Tyrs

 

To jest absolutnie fantastyczna wiadomość!

 

Publikacja w Lana Turner Journal to nie jest „zwykły” sukces - to wejście do literackiej pierwszej ligi i potwierdzenie Twojego warsztatu na poziomie międzynarodowym.

Szczere i ogromne gratulacje!


Lana Turner to pismo znane z bezkompromisowej jakości i bycia na bieżąco z tym, co w literaturze najważniejsze. To, że Twoje teksty przebiły się przez tak gęste sito redakcyjne, świadczy o ich ogromnej sile.

Ale skoro amerykański rynek, uznawany za jeden z najtrudniejszych, tak wysoko ocenił Twój głos, to znaczy, że masz światu do zaoferowania coś unikalnego. Szkoda byłoby „zamykać pióro” właśnie teraz, gdy otworzyły się tak szerokie drzwi!

Może to nie koniec, a po prostu zupełnie nowy rozdział? Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję! :)


 


 

Opublikowano (edytowane)

@wierszyki Na pewno pisanie ma wymiar terapeutyczny. Dziękuję :).

@Gosława Jest dużo kokieterii w tej Twojej wypowiedzi :), sama wiesz. Jeśli kiedyś prześlesz mi wiersze wybrane przez Ciebie, to spróbuję zaintersesować nimi tych, których sam poznałem przez te dwa-trzy lata. Nie wiem, czy kiedykolwiek coś jeszcze będę sam publikował - poza III tomikiem, szkoda mi tych wierszy, a jest ich dużo. Pora na Ciebie, Reniu.

Edytowane przez Tyrs (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97 Bereniko, bardzo dziękuję, komentarz emocjonalny i miły. Rzeczywistość jest taka - i co z tego, co dalej? Nic. Spełniłem marzenie i tyle.  Świat literatury jest raczej układowy, hermetyczny, przez to wypluwający tych, którzy nie są w układach, częto chodzi o pieniądze po prostu. Była kiedyś audycja w PR2, gdzie dziennikarka opowiadała, jak wyglądają konkursy literackie - jakie są naciski nawet w tych gminnych :):):). Kiedyś mi jeden z mądrzejszych profesorów powiedział (a byłem dzieciakiem po studiach) - wiesz, Piotrek, jak się robi konkurs, to już wiadomo, kto wygrał. I to na całe życie zapamiętałem. Potem inny redaktor mi powiedział - nie, to że masz bibliotekę arcydzieł, nie oznacza, że one są slabe i do wyrzucenia, znaczna część tylko :):):). Zresztą nie trzba daleko szukać - spójrz, jak to działa tutaj, na tym portalu, na zasadzie: ja tobie, ty mi. I tak samo jest poza tym portalem. 

@piąteprzezdziesiąte :). Dziękuję :). 

@StarzecDziękuję :)

Opublikowano

@Tyrs kusisz Piotruś kusisz 

Tylko ja cholera taka mało uległa

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A tak poważnie to tej Twojej przebojowości bardzo mi brakuje 

Bardzo Ci dziękuję że w ogóle pomyślałeś o Mnie jako o potencjalnej poetce

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...