-
Postów
64 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Tyrs
-
@Berenika97 dziękuję
-
@karenka@Poet Ka dziękuję
-
Od dawna nic nie czytam – przeczytałem wiele i nic nie zmieniło się, przynajmniej na lepsze. Opuściły mnie greckie muzy. Grupami. Pies o imieniu Vena – każdy mówi, jak pięknie - a to jedynie droga w górę i w dół, zawsze ta sama, plusk plusk, do serca - i pies kręci się koło drzwi, stara wylniała suka chce spaceru. Nie mam już dla niej serca i zachwytu, który leży gdzieś – w środku ludzkich jąder, w skomplikowanym układzie nagrody – odłogiem, porasta mchem i turzycą, nikt nie odważy się wejść na to trzęsawisko. Potrzeba odwagi – wspomniałem ci o tym wiele razy. Nie mam też żalu – było, minęło, nie wierzę w znów będzie, wytarte w łachmany ekspedientki w sklepie, kiedy pytam – tylko z rozkoszy odmowy – o stare wkłady do papierosa. Jak ona pięknie przeczy – jak ty. Potrząsa przy tym grzywką. No…, cała ty. Tak - jej odmowa sprawia mi przyjemność. Było, minęło, sprzedało się – jak my. Obojgu jest wyjątkowo dobrze. Pauza. (można iść zrobić kawę, podłączyć papieros do sieci elektrycznych ven, potargać psa za łeb – no już, no już, siad!). Kiedyś wrócę, dopiszę dwa zdania, które niczego nie zmienią. O obrazie – zawsze warto wspomnieć o malarzach, poetach, reżyserach, pisarzach – Italo Calvino, który zanieczyścił język dzieci, to bunt wobec matki, bunt wobec życia, utracone łacińskie nazwy w ogrodzie, życie karleje i stajemy się dalsi – jakby wczoraj znalazłem fotografię w jednej z zapomnianych książek – roześmiana, śmiesznie wychylona, cała ty - i nie pamiętam, gdzie ją odłożyłem, na jak długo, skoro od dawna nic nie czytam. Niczego sobie.
-
@Witalisa Dzięki bardzo :) - już poprawiona literówka.
-
@Berenika97 Dziękuję :). @Poet Ka Dziękuję :).
-
@Wiechu J. K. Dzięki Wiechu J.K. :). Pamietasz, jak W. Allen mówił o Tintoretcie, gdy chciał zaimponować kobiecie - urodził się w w 1518 tylko po to, żeby umrzeć w 1594 :):):). Coś w tym jest. W każdym z nas. @MIROSŁAW C. @Benjamin Artur Dziękuję :)
-
Sery, warzywa, owoce. Psy wygrzebujące śmieci ze śmietnika. Martwych grzebią. Klucze, telefon, pośpiech - stąd się biorą dzieci. Pierwszy wers. W drodze. Eric i Valadon. Dwa fortepiany – jeden na drugim. Gnossienne. Zaniki w głowie, marskość wątroby. Glosa – o nic nie prosić. Zwłaszcza po pijaku. Brik i Majakowski. Zakaz tykania mężatek, flirtu. Z władzą. Berryman się nawrócił. I spadł. Z Washington Avenue Bridge. Dobrze pisał o śmierci. Trzy trupy kubizmu. Blue, very blue okres w moim życiu. Dwie siostry. Grube uda dziewcząt chudną w naszych łóżkach, kryją się zmarszczkami. Malować grubą plamą, zanim się rozleje. Blady afekt, THC, resztki suki na T-shircie, z rana szkic Ropsa z okrzykiem – śniłaś mi się. I dodatek - poszło, MM w pięty. Rym. Wieluński. Znudzona nim Sylvia Plath. Takt. Nie gubić. To są dopiero sny! A mnie? Śnił się fiord – norweski. I tamta. Za wszystko przepłaciłem. Przypłaciłem. Na marginesie - korzystać rozsądnie z ofert, zwłaszcza weekendowych. Ktoś wrzeszczy, że zawsze jest cokolwiek, jakiś otwór. Wyjście. Utknął przy porodzie. W samobójczej śmierci fascynuje mnie lot. Głupie myśli tuż przed rozbryzgiem, wielkim PAC - mój podpis na weducie. Remontują miasto. Drogi, kamienice. Most.
-
@lavlla nisu@viola arvensis @Berenika97 @Poet Ka @Radosław @hollow man Dziękuję :).
-
Rzuciłem cię i wszystko się ułożyło fatalnie. Drogi, mosty, pociągi znalazły końcowe miejsca - swój brzeg rzeki, jeziora, rozlewiska zamknięte w butelce wody - odkrywanie świata, to, co miało znaczenie wpełza za blejtram. Noszę w sobie ślad twojej obecności, tak - nasz zgodny sprzeciw, powtarzalną nieobecność, oczekiwanie - każde jeszcze i jeszcze nie, wieczne przedlustrzenie, twój tkany profil. Kaszel, który mnie budził, zduszony śmiech do poduszki. Skinienie dłoni z wiecznym pa - niebieski odpływ rzek pulsujących pod skórą. Ślad szminki. To, co wciąż boli, ślad, ślad jedynie - dziecko. Chmurność, wodnisty gniew stukany palcami o stół, obcas na chodniku coraz niżej brzmiący, szarość Payne'a w tle. Wszystko się ułożyło. Wszystko się ułożyło fatalnie. Dobrze wiesz, że nie jest mi lepiej. Maluję akwarele, akryl. Waham się, czy ci to pisać.
-
Ta, z tą, tej. Jej właściwie.
Tyrs odpowiedział(a) na Tyrs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława Są trzy zasady w jeżdzeniu: 1. na czerwonym stoimy, 2. na zielonym jedziemy, 3. trzymamy odległość. Staraj się tego trzymać. Reszta to dodatki. @Gosława Zaczęła mnie wzruszać, dotykać muzyka - fraza każda i literatura - słowo, wers, zdanie. Nie miałem tego od miesięcy, od śmierci taty. Nic nie czułem, kompletną pustkę jedynie. A teraz coś mnie uwiera w tej mojej duszy, czasem aż za bardzo - i lubię to, i nienawidzę. -
Ta, z tą, tej. Jej właściwie.
Tyrs odpowiedział(a) na Tyrs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 i BÓG - też bez odpowiedzi, choćbyś szukała całe życie. Dziękuję, Bereniko. @marzipan Bardzo szczegółowa analiza - jestem zaszczycony, nie spodziewałem się tego. Większość czyta co drugie słowo :). Bardzo dziękuję za każdy detal omówiony. Pozdr. serdecznie. @Gosława Dlatego jestem zagadką - jak ktoś na co dzień tak roześmiany, może być tak smutny w środku. Za dużo myślę. Kiełbasa - której nie jem - z grilla i piwo przywracają równowagę. To głód pewnie czyni mnie smutnym :):):). Dzięki, Reniu. -
Ta, z tą, tej. Jej właściwie.
Tyrs odpowiedział(a) na Tyrs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta A CO MA PIERNIK DO WIATRKA. -
Ta, z tą, tej. Jej właściwie.
Tyrs odpowiedział(a) na Tyrs utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor ;). Gorzkie. -
Starzeję się. Wieczory spędzam samotnie w kasynie, obstawiając życie. Kim jesteś Tetragramie, czemu milczysz, komu palę sandałowe drzewo w podzięce. I za co. Nutmeg, który śmierdzi. I ja - jak Pound - opiewałem kobiety. Nie w trzech miastach, lecz w każdym. Twoje bycie, Cino, mój mały, jest śladem palców na ustach, resztką szminki, którą kryła uśmiech na wargach, swój niepokój. Lała pornografię na ulice - niczym Henry Miller - krocząc. Wyjmij broń i strzelaj, jak mówi Azazel, w łeb, w dowolną komorę serca, by nikt nie narzekał, że umarło - wysyłasz powidok w oku, feerię barw na dyżurze, i głos, głos w głowie - po lekach. Starzeję się, moja panno. Układam stos z kilku, tak, butelek piwa, niemytych garów, słów – bez znaczenia, skreślonych na drzwiach kredą. Stos. W kasynie - karta do karty, kier kryje kier, kir całopalny - tobie, Tetragramowi - kim jesteś, do cholery. Kim byłem? I sobie.
-
@hehehehe Dziekuję :).
-
@Berenika97 Bereniko, bardzo dziękuję, komentarz emocjonalny i miły. Rzeczywistość jest taka - i co z tego, co dalej? Nic. Spełniłem marzenie i tyle. Świat literatury jest raczej układowy, hermetyczny, przez to wypluwający tych, którzy nie są w układach, częto chodzi o pieniądze po prostu. Była kiedyś audycja w PR2, gdzie dziennikarka opowiadała, jak wyglądają konkursy literackie - jakie są naciski nawet w tych gminnych :):):). Kiedyś mi jeden z mądrzejszych profesorów powiedział (a byłem dzieciakiem po studiach) - wiesz, Piotrek, jak się robi konkurs, to już wiadomo, kto wygrał. I to na całe życie zapamiętałem. Potem inny redaktor mi powiedział - nie, to że masz bibliotekę arcydzieł, nie oznacza, że one są slabe i do wyrzucenia, znaczna część tylko :):):). Zresztą nie trzba daleko szukać - spójrz, jak to działa tutaj, na tym portalu, na zasadzie: ja tobie, ty mi. I tak samo jest poza tym portalem. @piąteprzezdziesiąte :). Dziękuję :). @StarzecDziękuję :)
-
@wierszyki Na pewno pisanie ma wymiar terapeutyczny. Dziękuję :). @Gosława Jest dużo kokieterii w tej Twojej wypowiedzi :), sama wiesz. Jeśli kiedyś prześlesz mi wiersze wybrane przez Ciebie, to spróbuję zaintersesować nimi tych, których sam poznałem przez te dwa-trzy lata. Nie wiem, czy kiedykolwiek coś jeszcze będę sam publikował - poza III tomikiem, szkoda mi tych wierszy, a jest ich dużo. Pora na Ciebie, Reniu.
-
@Gosława A ja wciąz prosze o Twoje - do publikacji, korzystając z tego, że przetarłem te ścieżki. A zawsze byliśmy razem - kilkoro z nas. Tylko ja miałem więcej odwagi od Was. @Marek.zak1 Dziękuję, Marku. Tak. Na pewno. @violetta Dziękuję, Wiolu. Nie myślałem tak, ale rzeczywiście - fajnie. @wierszyki Dziekuję - miło, że było czytane i coś dodane.
-
USA. Lana Turner Journal. Nie wiem, jak teraz, 2 lata temu w pierwszej 25 najlepszych literackich magazynów amerykańskich spośród 270 -290 wszystkich. Wychodzi raz w roku. John Ashbery tutaj też publikował. Udało się i mi. Miłe. Pododno od Mickiewicza Amerykanie około 150 Polaków opublikowali, więc tym bardziej jestem dumny. Spełniłem marzenie - nie wiem, czy chcę dalej pisać, być może nie, zawsze mówiłem, że po opublikowaniu mnie w dobrym magazynie w USA nie będę widział sensu pisania :). Gdyby ktoś chciał się zapoznać z magazynem - zachęcam.
-
@MIROSŁAW C. Dziękuję, Mirku. Miłe słowa.
-
@Charismafilos Mnie też się podoba. Pozdr. @violetta Dziękuję, Wiolu. @Gosława Trochę niestety jest to prawdą :), ale tym bardziej ciekawa jesteś (brzydkie słowo, lepsze - intrygująca), a ja ciekaw, jak się to wszystko poukładało.
-
@Gosława W pracy, w domu, w pracy :). Wiersz - taki łatwy tym razem. A Ty jak zwykle bardzo miła. Napisz na prv, proszę, co u Ciebie - może być jak zwykle mailem, będzie mi bardzo miło, zawsze jestem tego ciekaw. @Berenika97@hollow man Dziękuję :).
-
Siedząc w uszaku, spytała, czy wierzę w Boga. W tego samego, co ty. Albowiem spotkałem dobrych i złych. Mądrych i głupich. Tych, ze wzgardliwym wzruszeniem ramion i tych pochylonych nad raną. Tych, których język wabi i tych, których razi słowo. Widziałem anioła ze śpiewem - jeden jest Bóg, Pan jedyny i orszak szatana w ornatach. Wiarę spłyconą do kłamstwa. A anioł samotny, nisko lecący nad światem rzucił pod moje nogi odpowiedzialność za czyn przed Bogiem. Widziałem mesjasza, który się wczoraj wieszał, rudego, pięknego chłopaka i antychrysta w halce na sali numer trzy - spełnienie wizji chrześcijan, powrót Mahdiego w Mekce. Wszyscy na coś czekamy - my, wy, muzułmanie. Albowiem spotkałem dobrych, mądrych, tych, którzy cenią słowo ze łzami w dłoniach ukrytych. Ukryłem się przed Nim na próżno.
-
@violetta :).
-
@violetta Dziękuję - pamiętałem o tych Twoich uwagach (więc jest promyk - żeby nie użyć słowa smuga :):):) - Twojego komentarza o nikotynie :).