Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To co nas różni bywa siłą,
która pozwala świat tłumaczyć.
Ja ci przybliżyć pragnę sacrum,
ty mnie profanum częściej raczysz.

Kiedy w poezji się zatracam,
prozę mi tworzysz wciąż na nowo.
A gdy w szarości życia toniesz,
podaję ratunkowe słowo.

Z odmiennej gliny ulepieni,
wciąż się dzielimy jednym chlebem.
Łatwiej połączyć różne światy,
gdy świt różowi wspólne niebo.

Opublikowano

@lena2_Bardzo mądry wiersz.

Różnice nie są przeszkodą, uzupełniają się nawzajem, jeśli tylko celem obydwu stron relacji jest zbudowanie mostu, a nie wykopanie przepaści.

W miłości bywają vis motrix, bo każda dynamika oparta jest na przepływie, różnicy potencjałów.

 

Opublikowano

@lena2_

 

Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem.

"Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog.

Cudny wiersz o miłości.  :))) 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...