Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Alicja_Wysocka 

Peelka jest jednocześnie czytelniczką wiersza i jego bohaterką, ciekawy zabieg poetycki.

A utwór pokazuje, że czekanie jest piękniejsze, intensywniejsze, od tego, na co się (być może) czeka.

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

...

lubię zieleń 

parki są jej oazą 

tutaj nie ma czarów 

są i kolory 

prawdziwe nie takie 

jak w życiu  

uśmiechają się kwiaty 

kwiaty i ludzie 

siedzą na ławkach 

 

nie ma szarości 

 

cienie opowiadają

ich historie

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego wieczoru 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Cudnie, że wróciłaś z tą przepiękną subtelnością.

To wiersz o wierszu - mówi o czytaniu cudzego tekstu, ale jednocześnie sam staje się tym, co opisuje. Ta gra między "tamtym" wierszem a "tym" tworzy fascynującą pętlę.

Pięknie uchwyciłaś tę chwilę niezdecydowania - "nie wie jeszcze czy to już czy tylko się zdaje". To o miłości rodzącej się w niepewności.

"latarnia rzucała cienie które tuliły się do siebie wcześniej niż oni" - to jeden z najpiękniejszych obrazów. Cienie są odważniejsze, szybsze, bardziej pewne niż ludzie.

Pisanie mogłoby być uwolnieniem, zamknięciem, wyjściem. Ale cudzy wiersz trzyma w tej chwili w stanie ciągłego trwania w niedopowiedzeniu. Piękny wiersz z nutą melancholii. :))

 

Pozdrawiam i Wszystkiego Najlepszego w 2026. :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ciekawy pomysł: teza-rozwinięcie-problem-uzasadnienie, a wszystko w jednym krótkim wierszyku. Super, pozdrawiam
    • Anna kupiła wóz z kolebocącym kołem po wertepach zagórza gdzie dziewanna rozchyla żółte kielichy niesie się stukot końskich kopyt w poprzek rozwora ułożona derka jeszcze niedawno czule gładzona gęsim skrzydłem dziś ledwo przypomina misternie tkaną płachtę dziura na dziurze w sam raz na poniewierkę dyszle jeszcze sprawne manewrują zwinnie tuż za koniem na pohybel tumanom kurzu byle kłonice nie zwarły silnego uścisku czas na litkup już skwierczy głośno świeżonka oddaje wodę duszona cebula zwarta w mocnym uścisku z siekaną wątrobą mocna woń siwuchy postawiła na nogi Idziego
    • @.KOBIETA.   Powinienem uważać? Na słowa? Ideał nie może być bezrefleksyjny, dlatego uważam, że pytanie jest bezprzedmiotowe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Starzejemy się i stajemy przed pytaniem co dalej. Ile chwil zmarnowanych, ile słów niewypowiedzianych. Szukamy nieraz sensu w życiu. A taka miłość, (o której chyba piszesz) może być korzystna. Tylko, żeby z czasem nie igrać, bo może być w końcu za późno. 
    • kim jesteśmy czemu raz płaczemy a raz się uśmiechamy   a może my to tylko cień niewiadomej która boi się siebie   kim my jesteśmy pytam  gwiazd które są  nam bliskie   lecz nici z tego bo one jak Bóg nauczyły się milczeć   kim my jesteśmy trudne pytanie nawet los się zastanawia   a może my to zwykły  kłopot to pustka za którą nie ma nic   sam już nie wiem co z tym fantem zrobić by go zrozumieć    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...