Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

BITWA MRÓWEK część druga - ostatnia.

 

Pierwsze rzędy zatrzymały się w bezpiecznej odległości. Nastała grobowa cisza. Słychać tylko było szelest liści na pobliskich drzewach poruszanych powiewem. Nawet wiatr nie chciał przeszkadzać.
Po prostu zdębiałem, coś takiego zdarza się tylko w opowieściach fantastycznych. 
Zdumienie moje było nie do opisania, a moje oczy z niedowierzaniem analizowały ten widok, bo kogo by nie zaskoczyło takie zachowanie małych istot.
Dwie duże armie mrówek stają na przeciwko sobie gotowe do okrutnej walki, a polana z zielonego koloru zamieniała się w czerwono czarny dywan. 
Przelotna myśl otarła się o mój umysł: Co było powodem tej konfrontacji?! Z ludzkiego punktu widzenia będą toczyć bój o cały pobliski teren, czyli taki mrówkowy terytorialny spór. 
Coś zaczęło się dziać i musiałem zaprzestać swoich domysłów o co w tym wszystkim chodzi koncentrując się na działania dwóch armii.
Pierwsze szeregi ruszyły na siebie i rozpoczęły się bezlitosne i okrutne działania obu stron. Wszystkie mrówcze żeby, a raczej żuwaczki nie pozostawały bierne. Trupy i ranne mrówki gęsto pokrywały drogę swoimi małymi ciałkami.
Musiałem pozostać cichym świadkiem tej masakry, nie w mojej mocy było zakończenie tego konfliktu. Żałowałem tylko, że nie mam ze sobą aparatu fotograficznego, a jeszcze lepiej kamery do filmowania.
Mrówki bezlitośnie kontynuowały swoje dzieło zniszczenia i trudno było określić na czyją stronę przechyla się szala zwycięstwa.
Słońce już zaszło, gdy losy bitwy rozstrzygnęły się na korzyść czarnych mrówek. Niedobitki i resztki czerwonych mrówek uciekały w głąb lasu, lecz nie dane im było przeżyć, czarne mrówki zniszczyły wroga doszczętnie. Polanka należała do niech.
Pamięć o tym wydarzeniu pozostała mi głowie na zawsze. Zmęczony, wróciłem późnym wieczorem do domu. Nie mogłem zasnąć, a mój umysł wciąż analizował to coś co było na pograniczu fantastyki naukowej i rzeczywistości.
Na drugi dzień poszedłem zobaczyć pobojowisko, a moje zdziwienie znów ogarnęło umysł. Na polance nie było żadnego dowodu stoczonej bitwy. Zauważyłem jednak, że czarne mrówki budują duże mrowisko i zagospodarowują się na zdobytym terenie.
Pomyślałem wówczas, że ta bitwa tylko mi się przyśniła, lecz ku mojemu zaskoczeniu odkryłem dowód na potwierdzenie całego wczorajszego zajścia, czyli stos zwłok czerwonych mrówek przygotowanych do konsumpcji i ułożonych w grupie małych kopców.
Zawsze podziwiałem pracowitość i mądrość mrówek, ale po tamtym zdarzeniu pozostał mi niesmak ponieważ mrówki jak ludzie są w stanie eksterminować swój własny gatunek.

 

Styczeń 1977 roku.

 

KONIEC

 

 

 

 

******************************************************

Edytowane przez Wiechu J. K. (wyświetl historię edycji)
  • Wiechu J. K. zmienił(a) tytuł na BITWA MRÓWEK część druga - ostatnia.
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@Wiechu J. K.

Zainteresował mnie Twój tekst o bitwie mrówek.

Przeczytałam w sieci, że czarne i czerwone mrówki potrafią walczyć między sobą, często o terytorium i pożywienie, i jest to naturalne zjawisko. "Walki te obejmują gryzienie, żądlenie (u gatunków z żądłem) i pryskanie kwasem mrówkowym, a czerwone mrówki, zwłaszcza ogniste, są znane z agresji i zdolności do organizowania brutalnych starć, które mogą zakończyć śmiercią". Czerwone mrówki (szczególnie te agresywne gatunki) są często stroną inicjującą lub bardziej agresywną. Być świadkiem takiej bitwy - to niesamowite zdarzenie. 

 

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Bardzo dziękuję!!  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wróżenie z trzewi ofiarnych zwierząt było brudną robotą :)   Pozdrawiam
    • 72. Równina świata   1.   Gładka jak lustro. Zobaczycie w niej siebie tuż przed pęknięciem.   2.   Król Persów zebrał narody jak monety — i też nimi zapłaci.   3.   Macedończycy — mało ich, a wystarczy.   4.   Ostatni wdech. Zanim kurz Gaugameli zapcha wasze gardła.   5.   Sto języków, a każdy rozumie słowo „strach”.   6.   Wróżbici mówią: bogowie są z nimi. Zawsze są z nimi.   7.   Zgromadzono świat — teraz trzeba go rozdzielić na równe mogiły.   8.   Zostaną pieśni. O tych, co przeżyli, by móc kłamać dalej.   cdn.
    • @lena2_ dziękuję :)
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    To zdanie znam, ale nigdy nie widziałam go rozpisanego tak - jakby każde słowo potrzebowało własnego oddechu. To więcej niż komentarz. :)  Serdecznie pozdrawiam.  @Annna2   Bardzo dziękuję!  Miejmy nadzieję na ciepły maj - oby nie był tak rozkapryszony jak kwiecień. :)  Serdecznie pozdrawiam. :)  @viola arvensis   Dziękuję serdecznie!    Bardzo się cieszę - to chyba największy komplement dla krótkiego wiersza - że każdy może go przeczytać trochę inaczej i każdy znajdzie w nim coś swojego.    Serdecznie pozdrawiam! :))  @A.Between   Bardzo dziękuję!    Nie mogę teraz patrzeć na szybę tak samo. :) To piękne, że technika odwróconego malowania zmienia cały sens wiersza - może rzeczywiście szkic nie spłynął, tylko schował się po drugiej stronie. :)   Serdecznie i optymistycznie pozdrawiam.  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Pisałam o deszczu jako smutku, a tymczasem gdzie indziej deszcz to nadzieja i modlitwa. Wiersz nabiera zupełnie innego ciężaru, gdy się o tym pomyśli. Oby te modlitwy zostały wysłuchane - i oby ta susza skończyła się czym prędzej.  Serdecznie pozdrawiam.  @Andrzej_Wojnowski   Bardzo dziękuję!  Dziękuję, że na to zwróciłeś uwagę  - "niedomknięcie i ulotność" -  o co chodziło. Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...